🐏 Czy 20 Stopni To Ciepło

Opublikowana właśnie przez Światową Organizację Meteorologiczną (WMO) aktualizacja klimatyczna mówi, że w jednym z najbliższych pięciu lat (czyli od tego roku do 2025), średnia globalna temperatura tymczasowo przewyższy o 1,5 stopnia Celsjusza poziom sprzed epoki przemysłowej z prawdopodobieństwem rzędu 40 procent. Obniżenie średniej temperatury w mieszkaniu o 1 o C to zmniejszenie wysokości rachunków za ciepło o około 5 – 8 proc. Obniżenie temperatury o 2 o C to proporcjonalnie jeszcze wyższe oszczędności. Jak widać każdy ma możliwość kontroli swoich rachunków za ciepło. 20 stopni dla czystszego powietrza Dzieje się tak dlatego, że jeżeli woda jest zbyt gorąca, trudniej będzie kondensować parę wodną ze spalin. To z kolei obniży sprawność Państwa pieca. Aby ustawić krzywą grzewczą dla ogrzewania podłogowego, należy użyć zakresu od 0,2 do 0,4. Jednak niektóre regulatory pogodowe przewidują zakres od 0,2 do 0,8. Specjaliści z portalu dobrapogoda24.pl prognozowali, że już dziś (22 marca) w wielu miejscach Polski temperatura sięgnie 19 stopni. Z kolei w południowo-zachodnich częściach kraju jest szansa na osiągnięcia i przekroczenie 20 stopni. Tak wysokie temperatury, od których uznaje się, że jest już ciepło, mają wystąpić około 23-24 Od kilku dni prognozy numerycznych modeli przewidują eksplozję wiosny od środy do czwartku. W regionach Polski południowej termometry przekroczą 18-19 st. C. Dodatkowo wiosenne aura będzie dało się odczuć jeszcze bardziej, ponieważ wpływ na pogodę w Polsce będzie miał wyż. Czy 18 stopni, to komfort termiczny? Analizując powyższe wytyczne i badania można stwierdzić, że 18 stopni to minimalna temperatura, która pozwala zminimalizować ryzyko zachorowania na poważne choroby. Jednak z pewnością ten poziom ciepła, niekoniecznie musi być uznany za komfort termiczny przez wszystkich. Część osób od dawna Tak działa kaloryfer Poziom 4 Między poziomem 3 i 4 zaleca się ustawiać temperaturę w pokojach dziecięcych lub gabinetach, czy pracowniach — utrzyma ciepło w okolicach 22 stopni Celsjusza. Czy 20 stopni to dla Ciebie zimno czy ciepło? 2022-04-10 20:31:25; 11 stopni celsjusza ciepło czy zimno? 2014-06-01 23:17:27; Świeci słońce, jest 30 stopni, wieje lekki wietrzyk - moge wziąć na pole świnkę? 2011-08-04 16:55:04; Czy wy i wasze psy też lubicie taką pogodę czyli słońce nie za gorąco nie za zimno lekki wiaterek? 2012 20 stopni to temperatura maksymalna. W nocy temperatura wynosi 10 stopni, więc temperatura basenu (oczywiście w otwartym basenie) spada do 10, a jeśli masz szczęście, w ciągu dnia osiągnie 12-13. Latem, kiedy temperatura na zewnątrz wynosi 30-35 (i 20 w nocy), woda w basenach przez cały dzień ma 20-25 stopni. Czy 16 stopni jest zimno Optymalna temperatura w domu, która sprawia, że czujemy się komfortowo, to około 20 stopni. Specjaliści podkreślają, że najcieplej powinno być w łazience (od 22 do 24 stopni Celsjusza). W innych pomieszczeniach, zwłaszcza w sypialni, temperatura może wynosić nawet 16/18 stopni. Niższa temperatura pozwala na zahamowanie rozwoju bakterii i drobnoustrojów, które przyczyniają się do procesów gnilnych i psucia się jedzenia. Mając na uwadze powyższe - optymalna temperatura w lodówce powinna wynosić więcej niż 0oC, ale nie powinna przekraczać 5oC. Poniżej zera stopni woda przechodzi ze stanu ciekłego w stały. "Minimalna temperatura, jaka powinna panować w pomieszczeniach, wynosi +20 stopni Celsjusza dla pokoi, kuchni, przedpokojów oraz +24 stopnie dla pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi bez odzieży, czyli łazienek" Są to więc przepisy dużo bardziej precyzyjne niż rozporządzenie Ministra Gospodarki. MVUd19. Kiedy będzie ciepło 2022? Kiedy przyjdzie wiosna? Mrozy w Polsce dały się już mocno we znaki. Za nami zimny grudzień, a zgodnie z przewidywaniami synoptyków przed nami kolejne dni z niskimi temperaturami. Kiedy zrobi się ciepło 2022? Przekonajcie się sprawdzając już teraz najnowsze prognozy. Spis treściKiedy będzie ciepło 2022? [PROGNOZA]Kiedy przyjdzie wiosna w Polsce 2022? Kiedy będzie ciepło 2022? Zastanawiacie się, kiedy przyjdzie wiosna w Polsce 2022? Prognoza pogody długoterminowa wyraźnie pokazuje, w którym terminie możecie się spodziewać wyższych temperatur. Grudzień był bardzo mroźny, z dużymi opadami śniegu. Na początku stycznia mieliśmy ocieplenie, ale kilka dni później powróciły zimne noce z temperaturami poniżej 10 stopni Celsjusza poniżej zera. Zdecydowanie plusem jest to, że dzień trwa coraz dłużej i niewątpliwie miało to znaczący wpływ na to, iż wiele osób mocno zatęskniło za słońcem. Jeśli należycie do tego grona, to musicie uzbroić się w cierpliwość. Pierwszy powiew ciepła spodziewany jest dopiero za kilka tygodni. Silny mróz wraca do Polski! Wiemy, kiedy na termometrach -15 River - tak powstawał teledysk Krystiana Ochmana! Byliśmy na planie [TYLKO U NAS] Kiedy będzie ciepło 2022? [PROGNOZA] Kiedy będzie ciepło 2022? Takie pytanie zadają osoby, które liczą, że koniec zimy 2022 nadejdzie szybciej niż zwykle. Jeszcze w styczniu mieliśmy mrozy sięgające nawet -15 stopni Celsjusza w dzień i -20 stopni Celsjusza w nocy. Pierwsze prawdziwie słoneczne i bezchmurne dni spodziewane są na początku lutego, jednak wtedy też termometry pokażą poniżej zera stopni. Ocieplenie spodziewane jest dopiero w okolicach 20 lutego. W dzień temperatura przekroczy 6 stopni Celsjusza, jednak w nocy wciąż występować będą mrozy. Zgodnie z najnowszymi przewidywaniami, wiosna 2022 zawita dopiero na początku kwietnia. Wtedy na termometrach 13 stopni Celsjusza w Warszawie, 14 stopni Celsjusza w Krakowie i ponad 15 stopni Celsjusza we Wrocławiu. Kiedy przyjdzie wiosna w Polsce 2022? Kiedy będzie wiosna 2022? Pierwszy dzień wiosny 2022 już 21 marca. To właśnie wtedy dzień stanie się dłuższy niż noc. Sonda Czy czekasz już na wiosnę? Oczywiście! Nie, lubię zimę  Aktualnie w pompie dołączane są grzałki ale chyba jedynie przy defrostach z tego co zauważyłem. . - Jeśli komuś 21, 22 stopni wystarcza no to pogratulować ja mam w dupie siedzieć przy takiej temperaturze w domku wy kufajce Moim zdaniem take, polerowanie reflektorów , jak nie to nie wiem. - Jaką pompę państwo by polecali do domu 150 m2 grzejniki ocieplenie około 12 cm oraz waty tez około 15 cm okna nowe ???👍🏻👍🏻 - U mnie mitsubishi 11kw przy minus 15 60kw do 150 metrów dwie taryfy po przeliczeniu jest 18pln za dzień śmiech przy eko groszku minimum worek na dobę czyli 30pln do tego fotowoltaike 8,25kwp i jest ok - ( - No fakt jeśli nie mieszkacie to na podtrzymanie ok zgadzam się z panem I zwracam honor , a drugie to fakt, że każdy ustawia pod siebie:) - Czyli bez grzania wody szalu nie ma do tego 21 czyli zimno w domu , dla mnie komfortowa temp. to 23 stopnie - Nie daje rady u mnie a Panasonic to szajs zapraszam do mnie na kanał gdzie pokazuje prawdę że pompa to zło - Jak działa pompa przy -20Mamy teraz mróz -17Prawie -15 było w południe....Na pompie mamy -8 - Byle nie ścierwo od hewalexa....ludziska wystrzegajcie się tego dziadostwa..piszę z autopsji bo posiadam ten szrot - Jest dobrze nic nie robisz grzeje w domu Ciepło o to chodziło. Zadowolony - Łapka w górę za obrazodajne podsumowanie. Zużycie jednak delikatnie mówiąc duże. Dla porównania podam wyniki zużycia paliwa i Energi w moim kotle na pellet który spala 15 kg pelletu dziennie, razem z cwu wyszło mi to 450 miesiąc. Dom 150mkw całość podłogówka, temp sezon grzewczy Pozdrawiam - bufor z grzałką który kosztował 6tys też dał radę i podane są dane ile energii teraz wysyp pompa w minus 20 dała rade,jak mogła nie dac skoro kosztowała 30 tys,a dom ogrzałby i grzejnik elektryczny,więc skończcie te okrzyki radości,że pompa dala radę - Gdzie się znajduje grzałka wspomagająca - 7kw u mnie wzięła 17go 34,2 kwh. Temp w domu 22 do 22,4. Prosta grzewcza. 23 na minusie było - Ok wynik - Pytanie ile zjadla - Zawsze da radę - Ale brednie ..pompa ciepla powietrzna jest energetycznie ekonomiczna do -5°C..Do takiej temperatury jest realny pobur ciepla z zewnatrz ...przy takiej temperaturze jej wydajnosc wynosi dokladnie wynika z tego ze przy takich temperaturach taniej jest grzac zwykłymi grzalkami...45 Kwh.. podzielic przez 24 wychodzi 2 KW pradu na godzine..Gdybys uruchomil na taka powierzchnie piec gazowy 8 kw...To to ten piecyk przy tych mrozach na tej powierzchni chodziłby z grzaniem cieplej wody ..nawet nie na 50% ...czyli 4 Kw...Jako ze musisz liczyc ze 1 Kw pradu daje okolo kw cieplnego tz..BTU ...to sobie to teraz przelicz na prad..w droga strone ..czyli realnie w przeliczeniu na prad zurzycie gazu wynosiloby 1KW pradu ..To znaczy ze ogrzewajac dom gazem ...To ta sama iloscia gazu zurzywajac go w generatorze do produkcji pradu uzyskalbys 1Kw pradu ..A ze prad w polsce pochodzi z wegla i gazu to twoja pompa ciepla przy temperaturze juz ponizej 0°C produkuje 2 X wiecej CO2 niz zwykly piecyk gazowy z odzyskiem ciepla ze spalin...Tyle w temacie pomp ciepla uzywanych ponizej 0°C..nie wspominajac ze sprezarka SCROLL w takich warunkach nie pociagnie za dlugo ..bo by mozna bylo mowic o dzialaniu urzadzenia chlodniczego jakim jest pompa ciepla przy -15°C to odparowanie czynnika chlodniczego musi byc w chlodnicy zewnetrznej na jakies -25°C ustawione ..doliczajac straty w przeplywie gazu to reale cisnienie na sprezarce bedzie jakies Bar..Bo dybys chcial uzyskac ksiazkowe to ta chlodnica na zewnatrz musiałaby byc 5X wieksza niestety...A przy takim cisnieniu sprezarka SCROLL MA CIEZKA PRACE ..ZAZWYCZAJ USTAWIENIA FABRYCZNE WSTRZYKU CIEKLEGO CZYNNIKA USTAWIONE SA NA 130°C ..TO WYOBRAZ SOBIE JAK PRZY TAKIEJ TEMPERATURZE PRACUJE OLEJ KTORY JEST PODSTAWA USZCZELNIENIA POMIEDZY 2 TRACYMI O SIEBIE METALOWYMI ELEMETAMI WYTWARZAJACYMI CISNIENIE...POZA TYM TEN OLEJ JEST ZWYCZAJNIE PRZY TAKIM CISNIENIU SSANIA Z TEJ SPREZARKI ZASYSANY ZAMIAS GAZU I WYZUCANY DO WYMIENNIKA KTORY MA DOM OGRZAWAC CO JESZCZE ZMNIEJSZA WYDAJNOSC URZADZENIA...TYLE CI NAPISZE JESLI URZADZENIE CHLODNICZE MA PRZY 20°C 10KW mocy cieplnej to przy -20°C tej wydajnosci bedzie miec 2KW...Fizyki nie zmienisz ani nie oszukasz chocbys nie siem jak sie starał i glaskal po tej pompie ciepla..O ecologicznych czynnikach chlodniczych nie wspomne typu R32 R452A R452B..Bo za pare lat R410 ktory jeszcze jako tako sie spisywal befzie na cenzurowanym ..i bedziesz potrzebowal raz do roku wizyty serwisanta ktory na twojej pompie przyklej plakietke szczelnosci wpisze sie do ksiazki serwisowej urzadzenia chlodniczego ktora bedziesz musial zalozyc z powodu urzywania w twojej pompie gazow cieplarnianych o wysokim GWP..i ktory to serwisant skasuje cie 200zeta (zeby tylko ))I nie zagwarantuje ci bezawaryjnej pracy ..on tylko sprawdzi szczelnosc urzadzenia..Tylko hybrydowe ogrzewanie ..Do +5°C grzejesz pompa i to ma jakis sens a ponizej +5°C przelaczas na grzanie gazem .. - Oczywiście, że w mrozy musi pożreć więcej prądu nikt nie przewidzi ile takich dni będzie w zimie, jak na razie było ich tyle że można je policzyć na palcach jednej ręki, ja na razie posiadam piec śmieciuch ma on swoje wady i zalety lecz nie chce mi się już podkładać do niego więc szukam rozwiązania bezobsługowego a to musi kosztować (inwestycja), dla mnie jest to sposób na wygodne ogrzewanie domu i nie ma co się rozczulać ile energii pobierze, jest to wygoda. - Jaką masz krzywą grzewczą? Grzałka przy ile st się włącza? W ostatnich godzinach dostaliśmy dużo zapytań o temperatury powyżej 20 stopni które ma przynieść ocieplenie w najbliższych dniach. Mamy i dobrą i złą informację. Dobra jest taka że takie temperatury są widoczne w najbliższych dniach. Zła – będzie to krótki epizod. Poprzedzony bardzo silnym wiatrem (o nim napiszemy oddzielny post). A za tym epizodem będzie robić się powolutku coraz chłodniej. W dodatku temperatury powyżej 20 stopni obejmą tylko zachodnie obszary kraju. Reszta zadowolić się musi troszkę niższymi temperaturami. Mimo wszystko – będzie w weekend przyjemnie. Kiedy ocieplenie? ICON-EU wylicza dwudniowe ocieplenieECMWF i GFS – ocieplenie w niedzielęMróz w nocy dopiero po 10 października Kiedy ocieplenie? ICON-EU wylicza dwudniowe ocieplenie Model ICON-EU wylicza napływ cieplejszej masy powietrza w sobotę i niedzielę. W sobotę cieplejsze powietrze napłynie nad południowy zachód Polski. W południe temperatury wzrosną tam do 20 stopni Celsjusza. Na pozostałym obszarze 16-18 stopni. Temperatury w sobotę wg modelu ICON-EU W niedzielę pas cieplejszego powietrza z temperaturami od 20 do 23 stopni będzie rozciągać się od woj. lubuskiego przez woj. dolnośląskie, opolskie, śląskie, świętokrzyskie po małopolskie. Na pozostałym obszarze 16-18 stopni. Temperatury w niedzielę wg modelu ICON-EU ECMWF i GFS – ocieplenie w niedzielę W przypadku modelu ECMWF w sobotę ocieplenie wyższe temperatury (powyżej 20 stopni) nie są widoczne. Temperatury minimalne 15-16 stopni na krańcach wschodnich oraz 19 i miejscami 20 stopni na południowym zachodzie. Temperatury w sobotę wg modelu ECMWF W niedzielę pas cieplejszego powietrza z temperaturami od 20 do 23 stopni będzie rozciągać się od woj. lubuskiego przez woj. dolnośląskie, opolskie i śląskie. Na pozostałym obszarze 16-18 stopni. Temperatury w niedzielę wg modelu ECMWF Temperatury w niedzielę wg modelu GFS Mróz w nocy dopiero po 10 października Ważna uwaga! Są to odległe terminy. Opieramy się na wyliczeniach modelu CFS. To są tzw. Fusy. I mogą się zmienić. Jednak warto o nich wspomnieć. Przeglądając wyliczenia amerykańskiego modelu CFS można dostrzec powolne spadki temperatur z cieplejszymi epizodami. Temperatury ujemne w nocy możliwe są (na tą chwilę) po 10 października. Wystąpią na północnym wschodzie. Prognozowane temperatury przed wchodem słońca 13 października 2021 Jak będzie finalnie – zobaczymy. W każdym razie będziemy o tym informować. Inne wiadomości Źródło map: 15-06-2020Częste infekcje? Alergie? Problemy ze zdrowiem mogą wynikać z niewłaściwej temperatury i z nieodpowiedniej wilgotności pomieszczeń, w których spędzamy w zimnych miesiącach roku większą część doby. Każdy powinien znaleźć swoją temperaturę komfortu. Dla wielu rodzin okres grzewczy to niekończące się kłopoty ze zdrowiem. Wystarczy, że jedna osoba złapie katar, by wirus zadomowił się w naszych mieszkaniach na dobre. Zaliczamy kolejne wizyty u specjalistów, kupujemy drogie suplementy, multiwitaminy, antybiotyki, maści, pijemy syropy, łykamy specyfiki wspomagające odporność – końca chorób nie widać, a jedyną różnicę odczuwa nie nasze ciało, a portfel. Jakby tego było mało, do przeziębień dołączają inne dolegliwości – choć to nie sezon pylenia roślin, u wielu z nas, w tym szczególnie u dzieci i osób starszych, często po raz pierwszy w życiu dają o sobie znać uczulenia: swędzenie, wysypka, zapalenie spojówek, duszności itp. A jeśli mamy w domu alergika, objawy, z którymi się zmaga, często się nasilają. Przyczyny tego stanu rzeczy są oczywiście różne, na pewno nie wolno zaniedbywać wizyt u lekarza – internisty, pediatry czy specjalisty – który po przebadaniu chorego wypisze receptę, a w razie wątpliwości zleci wykonanie badań. Jeśli jednak wyniki są dobre, a infekcje mimo to uporczywie wracają, warto skontrolować mikroklimat w swoim domu. – Na początek warto zacząć od regulowania temperatury w pomieszczeniach, w których przebywamy – zaleca Anna Chmurzyńska, lek. med. z przychodni Żagiel w Lublinie. – Nieodpowiednia temperatura w mieszkaniu niesie ze sobą negatywne skutki zdrowotne. Dobrym rozwiązaniem jest np. korzystanie z grzejników z możliwością regulacji termostatycznej za pomocą programatorów. Optymalna temperatura w pomieszczeniach 22 – 24OC Najcieplej powinno być w łazience, by nie zmarznąć w kąpieli i aby nie gromadziła się wilgoć. 20 – 22OC To najlepszy zakres temperatur dla odpoczywających osób, a także dla dzieci i do pracy biurowej. 18 – 20OC Tyle wystarczy w kuchni, w której gotowane są potrawy. 18 – 19OC W takich temperaturach najzdrowiej jest spać. 16OC Na czas nieobecności w domu Jesień, zima, przedwiośnie – wyzwanie dla organizmu Zacinający deszcz, roztopy pod stopami, prychający współpasażerowie w zatłoczonym autobusie. Wracamy do domu zmęczeni. Zmarznięci. Na regulatorze przy grzejniku podkręcamy temperaturę o dwa-trzy stopnie, by poczuć miłe ciepło, rozgrzać się. Czy to dobre dla organizmu? NIE! – Zbyt wysoka temperatura, powyżej 21 stopni Celsjusza powoduje wysychanie śluzówek, co osłabia usuwanie wirusów i bakterii z nosa i gardła – wyjaśnia dr Chmurzyńska. – Częściej więc dochodzi do infekcji dróg oddechowych, gardła, podrażnień skóry, spojówek. Mogą wystąpić bóle głowy, uczucie osłabienia, brak koncentracji. Przekonanie, że jedynym antidotum na zimno i niepogodę za oknem jest bardzo ciepłe mieszkanie, sprzyja zachorowaniom. Gdy wychodzimy z przegrzanego pomieszczenia na zewnątrz, nasz organizm szybko się wychładza, i odwrotnie – gdy wracamy, szybko się przegrzewa. Częste zmiany temperatury i wilgotności powietrza obniżają naszą barierę immunologiczną, sprawiając, że jesteśmy bardziej narażeni na infekcje. Suche powietrze bardzo wysusza błony śluzowe i skórę – „pierwszy front” naszego układu odpornościowego. Przesuszone i podrażnione, ulegają pęknięciom, co ułatwia atakującym wirusom czy bakteriom wniknięcie do organizmu i spowodowanie zakażeń. Wyschnięte śluzówki gardła to nie tylko kaszel, ale także duszność i trudności z oddychaniem, natomiast konsekwencją suchości w nosie są wyschnięte rzęski, niespełniające swej roli biologicznej bariery antywirusowej i antybakteryjnej. W suchym powietrzu w domu namnażają się roztocza i inne alergizujące mikroorganizmy. Nie dbając o mikroklimat w mieszkaniu, otwieramy szerzej wrota do naszego organizmu wszelkim jesienno-zimowym chorobotwórczym drobnoustrojom i patogenom. Najlepszy domowy mikroklimatWiele osób nie zdaje sobie sprawy, że mikroklimat to pojęcie dotyczące nie tylko środowiska naturalnego, lecz także przestrzeni zamkniętych, takich jak mieszkania, szkoły, przedszkola, biurowce, sklepy itp. Tymczasem to właśnie w nich spędzamy większą część roku. Dlatego tak ważne jest, byśmy zadbali o stworzenie takich warunków klimatycznych w naszych mieszkaniach, które będą przyjazne dla organizmu człowieka. Przyjazne, to znaczy niesprzyjające powstawaniu jakichkolwiek dolegliwości czy chorób. Zalecana temperatura powietrza to 20 stopni w ciągu dnia i ok. 18 stopni w nocy. Taka temperatura pozwala na automatyczne utrzymanie w mieszkaniu optymalnego dla zdrowia poziomu wilgotności, w przedziale 40-60 proc. Stworzenie odpowiedniego mikroklimatu – co nie jest problemem w domach pobierających ciepło systemowe – pozwala uniknąć zagrożeń związanych zarówno z długotrwałym przebywaniem w przegrzanym i w związku z tym przesuszonym pomieszczeniu, jak i w wychłodzonym, a przez to zbyt wilgotnym. – Zbyt niska temperatura staje się przyczyną zawilgocenia wnętrza, a w rezultacie powstania pleśni i grzybów, które są odpowiedzialne za wystąpienie alergii, alergicznego zapalenia zatok, nadwrażliwości alergicznej oskrzeli, zaostrzenia objawów astmy – wyjaśnia dr Chmurzyńska. – Przebywanie w zimnych pomieszczeniach nasila dolegliwości reumatyczne i sprzyja ich powstawaniu. Mądre zarządzanie domowym ciepłem może przynieść nie tylko oszczędności w domowym budżecie, ale przede wszystkim daje możliwość przejęcia kontroli nad nękającymi nas i naszych bliskich sezonowymi zachorowaniami, a w każdym razie nad ich częstotliwością – co jest ważne także w profilaktyce. Nie warto czekać, aż rozłożą nas problemy ze zdrowiem! Życie bez toksyn. Detoks w życiu… 15-06-2020Romantyczni fizycy twierdzą, że każdy z nas składa się z atomów będących pozostałościami jakiejś gwiazdy, która wybuchła miliardy lat temu. Romantyczni fizycy twierdzą, że każdy z nas składa się z atomów będących pozostałościami jakiejś gwiazdy, która wybuchła miliardy lat temu. Czytaj dalej Oszczędzanie na ogrzewaniu nigdy nie jest łatwe! Każda regulacja temperatury w dół przynosi oszczędności, ale odbywa się kosztem komfortu mieszkańców. Z kolei podniesienie temperatury to nieuchronnie wyższe rachunki. Niestety, coś za coś! Sezon grzewczy trwa kilka miesięcy i warto wiedzieć, czy nasza ofiara polegająca na znoszeniu lekkiego chłodu w mieszkaniu przyniesie satysfakcjonujący efekt, w postaci niższych rachunków? Czy może nie warto znosić tych niedogodności i ustawić komfortową temperaturę? Dzisiaj, ci którzy cierpieli do tej pory, dowiedzą się czy było warto, a ci, którzy postawili na komfort, dowiedzą się ile ich to kosztowało. Na tytułowe pytanie udzielę aż dwóch odpowiedzi. Dlaczego dwóch? Po pierwsze pokażę skąd biorą się powszechne w internecie szacunki, mówiące o tym, że obniżenie temperatury w mieszkaniu o 1 stopień = 5% oszczędności. Pokażę kiedy to jest prawda, a kiedy nie jest … a bardzo często nie jest. Po drugie, przedstawię prostą metodę dość precyzyjnego policzenia ile zostanie w Twojej kieszeni. Metoda umożliwi policzenie oszczędności konkretnie dla Twojego mieszkania lub domu. Na podstawie wyniku z tej metody będzie można realnie ocenić, czy obniżenie temperatury ma sens, czy może będzie tylko zbędną ascezą, pogarszającą jedynie komfort życia (a kto nie lubi komfortu?). Co już wiemy? Zanim przejdę do analizy, przypomnę, że od jakiegoś czasu prowadzimy już rozmyślania nad naturą strat ciepła i ewentualnych oszczędności. Ten artykuł jest więc kolejnym, z cyklu artykułów poruszających te kwestie, a pozwalających nam lepiej poznać naturę tego zjawiska. W zasadzie cała wiedza potrzebna nam do przeprowadzenia tej analizy, znajduje się w poprzednich artykułach. Jeżeli więc coś nagle stanie się dla Ciebie niejasne, to wyjaśnienie wszystkich kwestii znajdziesz na pewno w jednym z wcześniejszych wpisów, które naprawdę warto przeczytać. W kolejności były to: – Jak przeliczyć GJ (gigadżul) na kWh (kilowatogodzinę) i odwrotnie? – Jak policzyć straty ciepła uciekającego z mieszkania przez ściany, okna, drzwi, podłogę, strop, dach? – Czy warto wyłączać ogrzewanie na noc? Ile można zaoszczędzić na okresowym wyłączaniu ogrzewania? W ten sposób, uzbrojeni po zęby o całą wcześniejszą wiedzę, możemy powoli pojechać do przodu z tytułowym problemem. Sposób pierwszy: internetowe szacowanie procentowe Wystarczy chwilę poszperać w internecie, żeby zorientować się, że w zasadzie wszędzie autorzy tekstów podają, że oszczędności po obniżeniu temperatury o 1 stopień wyniosą około 5%. I jest to prawda, ale tylko w jednym, jedynym przypadku. Dzieje się tak wtedy i tylko wtedy, gdy różnica temperatur między wnętrzem mieszkania a otoczeniem będzie wynosić 20 stopni, a my postanowimy zmniejszyć ją do 19 stopni. Wtedy oszczędności wyniosą 5%. Co to oznacza w praktyce? No to wyobraźmy sobie, że na zewnątrz jest -5 stopni. Wtedy (żeby twierdzenie o oszczędnościach na poziomie 5% było prawdziwe), w środku, w mieszkaniu musiało by być 15 stopni (!!!), a my musielibyśmy się zdecydować obniżyć tą temperaturę do 14 stopni 🙂 Zabawne, prawda? Czy są chętni tak mieszkać? Kto chętny, ręka do góry … nie widzę lasu rąk! Tyle wspólnego z rzeczywistością mają powielane w internecie szacunki. No to jak jest naprawdę? Oczywiście nie będę wymagał, by ktokolwiek wierzył mi na słowo i dla zasady wyprowadzę odpowiednie zależności. Jeżeli dla kogoś sposób dojścia do końcowej zależności nie jest istotny, to śmiało może go pominąć i skupić się na końcowym wzorze. Końcowy efekt jest banalnie prosty i przydatny dla każdego, więc nie należy się zrażać, że po drodze jest tyle wzorów. Sięgnę do jednego z poprzednich artykułów, w którym poznaliśmy sposób na obliczanie strumienia ciepła, które ucieka z naszego mieszkania. Przypomnijmy sobie jak wyglądał wzór: gdzie: U – dobrze znany nam już współczynnik przenikania ciepła [W/(m2*K)] S – powierzchnia ściany [m2] Tw – temperatura wewnątrz mieszkania [K] Tz – temperatura otoczenia na zewnątrz [K] Oznaczmy różnicę temperatur między temperaturą na zewnątrz i w środku symbolem ∆T otrzymamy: Jeżeli obniżymy temperaturę w środku o 1 stopień to różnica temperatur będzie mniejsza o 1, i wyniesie wtedy: Zatem strumień ciepła przy obniżonej temperaturze (Qo) możemy zapisać jako: Teraz wystarczy policzyć jaki procent pierwotnego zapotrzebowania na ciepło Q stanowi zapotrzebowanie po obniżeniu temperatury o 1 stopień (Qo), czyli: podstawiamy za Q oraz Qo: skracamy licznik i mianownik (przez: U * S): po rozpisaniu na dwa ułamki i ponownym skróceniu, otrzymamy: Czyli ostatecznie wzór z którego obliczymy procentowe oszczędności ma postać: Sprawdźmy jak to działa Na początek sprawdźmy nasz flagowy przykład, który przytoczyłem wcześniej. Różnica temperatur ∆T wynosi 20 stopni. Ile energii będziemy musieli dostarczyć, jeżeli temperaturę obniżymy o 1 stopień? Po obniżeniu temperatury o 1 stopień, nasze zapotrzebowanie na ciepło będzie wynosiło 95% tego co potrzebowaliśmy wcześniej. Zaoszczędzimy 5% … Tadaaam! Czas na bardziej realne warunki pogodowe Policzmy jednak jakie będą oszczędności, gdy na zewnątrz jest -10 stopni, a w mieszkaniu 22 stopnie. Różnica temperatur wynosi 32 stopnie. Przy takiej różnicy temperatur nasze oszczędności wynoszą już tylko 3% (!!!). A co się dzieje, gdy zima jest naprawdę sroga? Załóżmy, że jest naprawdę zimno, czyli np. -23 stopnie, a w domu nadal 22 stopnie. Różnica temperatur to 45 stopni. W tych warunkach obniżając temperaturę o 1 stopień, oszczędzamy już tylko 2%. Dziwne? Dlaczego tak się dzieje? Na pierwszy rzut oka dziwne jest to, że im zimniej na zewnątrz, tym wydawało by się, mniej oszczędzamy na obniżeniu temperatury, prawda? Tutaj właśnie tkwi główna pułapka tego sposobu podawania i określania oszczędności. Z tego powodu (miedzy innymi) powstał ten artykuł: żeby przestrzec Cię przed popełnianiem takiego błędu. Żeby zapobiec rozczarowaniom. Prawda jest taka, że w każdym z tych przypadków nie oszczędzamy ani mniej, ani więcej. Niezależnie od temperatury na zewnątrz, oszczędzamy dokładnie tyle samo. Zmienia się jedynie udział, jaki nasze oszczędności mają w ogólnej ilości zużytego ciepła. Jeżeli bowiem różnica temperatur wynosi 20 stopni, a zaoszczędzimy na obniżeniu o 1 stopień, to zaoszczędziliśmy 1/20, czyli udział tego jednego stopnia w pierwotnych 20 stopniach to 5%. Jeżeli natomiast różnica temperatur wynosi 45 stopni, a zaoszczędziliśmy 1, to udział tego jednego stopnia w różnicy temperatur wynosi 1/45 = 2%. Nie zmienia się więc ilość zaoszczędzonego ciepła, a tylko jego matematyczny udział w całości zużytego ciepła. Co z tego wynika? Konsekwencje, takiego sposobu liczenia są wbrew pozorom ogromne. Przeanalizujmy w skrócie co robi przeciętny internauta, który szuka informacji o tym, ile zaoszczędzi na obniżeniu temperatury o 1 stopień. 1. Odpala Internet i szuka informacji 2. Znajduje informację, że zaoszczędzi 5% albo więcej (wow!!!) 3. Szuka jaki miał najwyższy rachunek za ogrzewanie (nie wiem czemu, ale zawsze, wszyscy szukają najwyższego rachunku), i znajduje rachunek, np. z lutego. Rachunek na 800 PLN. Zima była ostra. 4. Oblicza 5% z 800 PLN i wychodzi mu 40 PLN oszczędności w ciągu miesiąca. 5. Obniża temperaturę i czeka na rachunek. 6. Rachunek spadł o 16 PLN … dzwoni z awanturą do energetyki cieplnej. Oszukali go??? Nie! No właśnie. Przeczytał poradnik, który wprowadził go w błąd. Gdyby wiedział, że przy takiej różnicy temperatur, udział oszczędności w ogólnej ilości ciepła jaką musiał zużyć wynosi tylko 2%, to zaoszczędził by sobie rozczarowań. Z powyższych powodów NIE POLECAM takiego liczenia oszczędności i chyba już wiesz dlaczego. Musieliśmy wspólnie przejść przez ten wywód, by dobrze zrozumieć dlaczego go nie polecam i zobaczyć jakie przekłamanie w obliczenia wprowadza. Zaproponuję inny, zdecydowanie lepszy i dokładniejszy sposób obliczania. Sposób drugi: obliczenie jednostkowej straty ciepła Sposób, który za chwilę zaproponuję jest w mojej opinii dość prosty, przejrzysty i elegancki. Mało tego, nie ma znaczenia czy na zewnątrz jest, zimno, bardzo zimno czy jeszcze zimniej. Różnica temperatur jest bez znaczenia. Kluczem do obliczeń jest wyznaczenia jednostkowej straty ciepła. Stratę tą już wyznaczaliśmy w artykule, w którym zastanawialiśmy się: Czy warto wyłączać ogrzewanie na noc? Przypomnę, że jednostkową strata ciepła to ilość ciepła jaka ucieka z naszego mieszkania przy różnicy temperatur (wewnętrznej i zewnętrznej) równej 1 stopień. Innymi słowy, nasze mieszkanie traci taką ilość ciepła na każdy stopień różnicy temperatur między temperaturą wewnątrz i na zewnątrz. W naszym przypadku obniżając temperaturę w mieszkaniu o jeden stopień, zaoszczędzimy dokładnie tyle, ile wynosi jednostkowa strata ciepła! Bingo! Co do szczegółów, jak obliczyć jednostkową stratę ciepła dla swojego mieszkania, jeszcze raz odsyłam do artykułu: Czy warto wyłączać ogrzewanie na noc? Tam też policzyłem jednostkową stratę ciepła dla mojego mieszkania. Wyniosła 36,7 [W]. Obliczenie oszczędności staje się już banalnie proste: Oszczędności w czasie jednej doby (czyli 24 godzin) to: 24 * 36,7 = 880,8 [Wh] = 0,88 [kWh] Oszczędności w miesiącu (30 dni): 0,88 * 30 = 26,4 [kWh] W ciągu 5 miesięcy (tyle mniej więcej trwa sezon grzewczy) pracy ogrzewania: 26,4 * 5 = 132 [kWh] Przy posiadanym przeze mnie ogrzewaniu gazowym, koszt 1 [kWh] = 0,31 PLN W ciągu sezonu grzewczego zaoszczędzę: 132 * 0,31 = 40,92 PLN Niezależnie od tego jaka temperatura będzie na zewnątrz, obniżenie temperatury o 1 stopień w mieszkaniu przyniesie mi dokładnie taką oszczędność. Ile zaoszczędzę obniżając temperaturę o 2 stopnie … i więcej? Odpowiedź jest banalnie prosta. Będzie to dokładnie dwa razy tyle, co na obniżeniu o 1 stopień. Wystarczy więc przemnożyć poprzednio otrzymane wartości przez 2 i mamy wynik. Przy 3 stopniach, mnożymy przez 3 … itd. Prosto, czytelnie i elegancko. Niektórzy chcą mieć cieplej! No tak, a co w sytuacji gdy chcemy mieć cieplej? Powiedzmy, że zwyczajowo w poprzednich latach temperatura w Twoim mieszkaniu ustawiona była na 22 stopnie, ale Ty lub ktoś z rodziny jesteście zmarzluchami i decydowanie bardziej komfortowo czujecie się, gdy jest o 0,5 stopnia cieplej (a każdy wie, że 0,5 stopnia pomiędzy 22 a 22,5 stopnia, robi ogromną różnicę dla poczucia komfortu cieplnego). Do tej pory w obawie przed wysokimi rachunkami cierpliwie znosiliście tą drobną niedogodność, ale teraz możesz dokładnie policzyć, ile będzie Cię kosztowało podniesienie temperatury o 0,5 stopnia. Podniesienie temperatury przynosi bowiem dokładnie taką samą zmianę kosztów, jak jej obniżenie, tylko w drugą stronę. Banalnie proste, prawda? Czyli, gdyby to było np. moje mieszkanie, to z poprzednich obliczeń wiemy, że zmiana o 1 stopień, przekłada się na 40,92 PLN zmianę kosztów ogrzewania, za cały sezon grzewczy. Jeżeli więc podniosę u siebie temperaturę o 0,5 stopnia, to za cały sezon zapłacę drożej o: 0,5 * 40,92 = 20,46 PLN Czyli suma moich rachunków za cały sezon będzie o 20,46 PLN wyższa, niż gdybym zostawił temperaturę na dotychczasowym poziomie. Wystarczy więc (w tym prypadku) zadać sobie pytanie, czy warto przez kilka miesięcy czuć dyskomfort, czy może lepiej dołożyć 20 PLN i czuć się przez ten czas komfortowo? Odpowiedź na to, niech każdy udzieli sobie sam. Zanim jednak wyciągniesz własne wnioski, pamiętaj, że … Każdy przypadek jest inny Oczywiście, ze względu na to, że moje mieszkanie nie należy do ogromnych powierzchniowo, a przy okazji ma bardzo dobrą termoizolację, to jednostkowe straty ciepła są na niskim poziomie. Stąd kwoty, jakie mogę zaoszczędzić na obniżaniu temperatury nie są imponujące. Podniesienie temperatury o 0,5 czy nawet 1 stopień, też raczej nie doprowadzi mnie do ruiny. Trzeba jednak pamiętać, że każdy przypadek jest inny i wartości dla słabiej ocieplonych mieszkań, a na pewno dla jednorodzinnych domów, będą zdecydowanie wyższe. Choćby z racji zdecydowanie większej (nawet kilkukrotnie) powierzchni ścian, graniczących ze środowiskiem. Zachęcam więc do poświęcenia chwili czasu i do przeprowadzenia własnych obliczeń, zgodnie z zasadami opisanymi szczegółowo w poprzednich artykułach: – Jak policzyć straty ciepła uciekającego z mieszkania przez ściany, okna, drzwi, podłogę, strop, dach? – Czy warto wyłączać ogrzewanie na noc? Ile można zaoszczędzić na okresowym wyłączaniu ogrzewania? Wykonane obliczenia sugeruję zapisać i zachować, bo na pewno jeszcze nie raz się przydadzą. Gwarantuję, że wykonanie ich pozwoli Ci całkiem inaczej spojrzeć na problem ogrzewania swojego mieszkania i pozwoli Ci wyciągnąć sporo pożytecznych wniosków, które zaowocują sensownymi oszczędnościami lub brakiem bezsensownych ograniczeń i lepszym komfortem życia … bo o to nam tak naprawdę chodzi. Teraz kilka sekund dla mnie! Jeżeli udało Ci się znaleźć tutaj pożyteczne informacje, to poświęć kilka sekund i zrób coś dla mnie! Daj artykułowi dobrą ocenę i kliknij na przycisk „Lubię to!” poniżej, albo udostępnij link na swoim Facebook-u! To nic nie kosztuje, a blog dzięki temu ma szansę się rozwijać i przydać Ci się kiedyś kolejny raz. Dołóż swoją cegiełkę i kliknij. Tylko tyle, a dla mnie aż tyle! Pozdrawiam serdecznie Jacek

czy 20 stopni to ciepło