🐿️ Jedzenie Zdrowe Dla Jelit

Dodajemy przyprawy np. pieprz, oregano, bazylia, zioła prowansalskie (rezygnujemy z soli i uważamy na mieszanki przyprawowe, które w składzie mogą zawierać dodatki do żywności np. słodziki, syropy). Dusimy do momentu, kiedy mięso będzie ścięte. W międzyczasie wydrążamy cukinię tak, żeby przypominała łódeczki. Najlepsze pokarmy dla zdrowia jelit: 11 pokarmy do rozważenia częstego jedzenia; Go Green for your Gut; Dandelion Greens: Jadalny chwast, który jest świetny dla jelit; brokuły: więcej powodów do jedzenia tego popularnego warzywka: to dobre dla jelit! szparagi: chrupiące wiosenne warzywo, które wspomaga trawienie W rezultacie poprawia zdrowie jelit i trawienie. Dodatkowo możemy przyjmować go również na noc przed snem. Kefir zawiera tryptofan, aminokwas, który może promować lepszy sen. Tryptofan pomaga zwiększyć poziom hormonu melatoniny, który reguluje cykl snu i czuwania. Możemy też pić kefir z jedzeniem lub pić samodzielnie. Jakie jedzenie jest bogate w błonnik i zdrowe dla jelit? Ze względu na swoją charakterystykę zarówno błonnik rozpuszczalny, jak i nierozpuszczalny jest dobry dla jelit. Dodatkowo chroni przed niekontrolowanym przybieraniem na wadze, czy chorobami takimi jak m.in. cukrzyca typu 2., czy nadciśnienie lub niektórymi odmianami raka. Kluczową jest tu obecność w nabiale białka o nazwie kazeina. To ona stanowi główny czynnik pogarszający szczelność jelit. Dodatkowo w procesie pasteryzacji mleko zostaje pozbawione enzymów ułatwiających trawienie kazeiny.Pij mleko, będziesz kaleką – mleko szkodzi, nabiał szkodzi – zacznijmy od tego, dlaczego nie powinniśmy Dieta jelitowa zakłada jedzenie pięciu niewielkich, spożywanych regularnie posiłków w ciągu dnia. Kolację należy zjeść nie później niż trzy godziny przed snem. Pokarmy powinny być spożywane powoli i dokładnie przeżute. Bardzo ważne jest, by posiłki przy chorobach jelit były świeże, przygotowane z produktów dobrej jakości 27 lipca 2023 Refluks żołądkowo-przełykowy – skuteczna dieta online dla złagodzenia dolegliwości; 21 lipca 2023 Zdrowe odchudzanie online – kluczowe wskazówki od dietetyka klinicznego; 30 czerwca 2023 Dieta na Thermomix dla osób z insulinoopornością – zdrowe jedzenie z wykorzystaniem zaawansowanego robota kuchennego Ostrygi mogą być korzystne dla jelit, ponieważ są bogate w składniki odżywcze, takie jak witaminy B12, D, kwasy tłuszczowe omega-3, cynk, miedź i selen. Te składniki odżywcze mogą pomóc wzmocnić układ odpornościowy i poprawić zdrowie jelit. Syndrom leniwego jelita to choroba naszych czasów. Sprzyja jej siedzący tryb życia, stres, zła dieta, ciągły pośpiech. A sprawna praca jelit ważna jest nie tylko dla trawienia, ale także dla odporności. Zobacz, jakie codzienne nawyki pomogą rozruszać jelita. Jakie jedzenie będzie najlepsze dla jelit? Przede wszystkim należy unikać przetworzonej żywności, a postawić w swojej diecie na produkty bogate w błonnik. Błonnik jest tak zalecany przede wszystkim bo, czyści nasz przewód pokarmowy z resztek pożywienia, udrażnia go i pomaga usunąć szkodliwe pozostałości procesu trawienia. Foliany dla wzmocnienia odporności. Foliany odgrywają ważną rolę w zapewnieniu prawidłowego funkcjonowaniu układu immunologicznego. Niedostateczne spożycie folianów może znacząco wpływać na odpowiedź odpornościową organizmu, hamując aktywność komórek odpornościowych. 4 Bardzo dobre źródło folianów stanowią buraki, zatem włączenie do diety soku z buraków będzie Dieta "Zdrowe Jelita" Na prawidłową pracę przewodu pokarmowego wpływ ma wiele czynników. Oprócz stylu życia, ilości snu, aktywności fizycznej to dieta i nawodnienie ma niezmiernie duży wpływ na pracę i kondycję naszych jelit. A praca jelit wpływa z kolei na funkcjonowanie całego naszego organizmu. 4KuaY. Ponieważ dość łatwo o zakłócenie równowagi mikroorganizmów (dysbiozę), ważną rolę odgrywają składniki diety, które ją przywrócą. Zdrowe zakupy Jakie produkty mają pozytywny wpływ na skład mikrobioty? Dieta śródziemnomorska jest dobra dla jelit W przypadku chorób jelit najbardziej wskazana jest dieta zbliżona do śródziemnomorskiej. Według badań jadłospis ubogi w czerwone mięso, a bogaty w owoce, warzywa, witaminę B6 i ryby ma duże znaczenie nawet w prewencji raka jelita grubego1. Włókno pokarmowe wpływa na skład bakterii w jelitach Korzystne zmiany w mikrobiomie jelit można wywołać poprzez zwiększenie podaży błonnika. Jego fermentacja powoduje bowiem intensywną produkcję krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych (SCFAs), a zdaniem naukowców dieta bogata we włókna tłumi nadmierne reakcje immunologiczne i jednocześnie zwiększa odporność przeciwwirusową, aktywując limfocyty2. Ten składnik pochodzenia roślinnego nie ulega trawieniu w jelicie cienkim. Dzięki temu przedostaje się do okrężnicy, gdzie staje się pożywką dla dobroczynnych bakterii, umożliwiając ich wzrost. Dlaczego warto jeść warzywa kapustne? Warzywa kapustne (krzyżowe) pomagają układowi odpornościowemu zwalczać infekcje, niejako zastępując sygnały pochodzące z pożytecznych szczepów bakterii. Brokuły, jarmuż czy kalafior zawierają bowiem związki aktywujące receptor wodorowęglanu arylu (AHR). Odgrywa on ważną rolę w ochronie przed zanieczyszczeniami, toksynami i patogenami w miejscach styku ze światem zewnętrznym (w skórze, płucach czy jelicie). Komórki odpornościowe (np. limfocyty Th17) potrzebują do przeżycia sygnałów z AHR, a jego aktywacja następuje pod wpływem związków pochodzących z bakterii mikroflory lub z pokarmów. Jednocześnie warzywa krzyżowe są bogate w inhibitory Cyp1a1 – enzymu rozkładającego związki stymulujące AHR. Jego nadmiar zwiększa podatność na różne bakterie, np. pałeczki okrężnicy (Escherichia coli), ale w jednym z eksperymentów dodanie do karmy zwierząt związków wyizolowanych z warzyw kapustnych pozwalało kontrolować aktywność Cyp1a13. Co prawda w chorobie Hashimoto zaleca się ograniczenie roślin krzyżowych, ponieważ zawierają goitrogeny, które zmniejszają przyswajanie jodu w organizmie, co powoduje nasilenie objawów niedoczynności. Jednak właściwości antyodżywcze mają głównie warzywa spożywane na surowo – ich gotowanie zmniejsza udział aktywnych form tioglikozydów o ok. 30%, a ze względu na liczne właściwości zdrowotne zalecane jest spożywanie ugotowanych kapustnych do 3 razy w tygodniu. Dlaczego warto przyjmować probiotyki? Probiotyki to drobnoustroje, które wspomagają pracę jelit, ułatwiają trawienie i wchłanianie składników odżywczych, usuwają szkodliwe substancje, wpływają na przemiany metaboliczne. Jak wykazano, odpowiednio dobrana suplementacja wpływa na skład mikroflory oraz pomaga przywrócić harmonię ekosystemu jelitowego4. Dodatkowo niektóre pałeczki kwasu mlekowego wpływają korzystnie na pracę układu odpornościowego, zapewniając obronę przed zakażeniami bakteryjnymi i wirusami grypy5. Niewielkie badania wśród pacjentów z nieswoistymi zapaleniami jelit również przyniosły pozytywne efekty – zwłaszcza w zakresie wydłużania okresów remisji i zapobiegania zaostrzeniom choroby. Mieszanka kilku szczepów probiotycznych (Lactobacillus, Bifidobacterium i Streptococcus thermophilus) nie dopuszczała również do nawrotów IBD6. Naturalnym źródłem probiotyków są fermentowane warzywa (kapusta, ogórki), kwas chlebowy oraz produkty mleczne (kefir, jogurt naturalny, twaróg), jednak ze względu na alergie pokarmowe i większe wyjałowienie mikrobioty u pacjentów już zmagających się z chorobami jelit wskazana może być suplementacja. Nie dopuść do niedoborów witaminowych W przebiegu większości chorób układu pokarmowego dochodzi do upośledzenia wchłaniania witamin i składników mineralnych. Przykładowo pacjentom z wrzodziejącym zapaleniem jelita zaleca się szczególnie preparaty z witaminami A, C, E i K, beta-karotenem, kwasem foliowym, magnezem, wapniem, selenem i cynkiem7. Witamina A jest przy tym niezbędna do wzrostu i naprawy komórek wyścielających zarówno jelito grube, jak i cienkie. W wielu schorzeniach przewodu pokarmowego (np. celiakii) dochodzi też do upośledzenia wchłaniania witaminy D. Problem ten dotyczy nawet 70% pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna i 45% z wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego8. Bibliografia J Natl Cancer Inst 2001; 93(7):525-533 Immunity. 2018 May 15; 48(5): Nature. 2017; 542(7640):242-245 Oncotarget 2016;7(51):85218-331 Sci Rep. 2017 Dec 12; 7(1):17360 Infect Dis Rev 2001; 3:83-87 Clin Diagn Lab Immunol 2003; 10:897-902 Post N Med 2012; 3:247-251 ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W: O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą 8/2020 Okazuje się, że to, co dzieje się w naszych jelitach, wpływa na naszą masę ciała, na nasze samopoczucie i na odporność. Warto zatem zadbać o to, aby nasze jelita były w dobrej kondycji, a mikrobiota jelitowa wspierała nasze zdrowie. Integralność jelit i skład mikrobiomu jelitowego w dużej mierze zależy od tego, jak się odżywiamy i jaki styl życia prowadzimy. Poznaj zasady diety dobrej dla jelit. Ostatnio w cyklu "Okiem dietetyka" pisałam o potreningowych dietetyk w TrójmieścieJelita stanowią swoisty łącznik między naszym organizmem a środowiskiem zewnętrznym. To właśnie dzięki nim wchłaniamy substancje odżywcze. Szacuje się, że całkowita powierzchnia jelit to około 250 m kw, a bakterie żyjące w naszym układzie pokarmowym ważą aż 2 kilogramy. Po pierwsze: nie niszcz Istnieje naprawdę wiele sposobów na to, aby "popsuć" swoje jelita i zaburzyć ich homeostazę. Czego zatem unikać? Przede wszystkim nadmiernej konsumpcji leków takich jak antybiotyki, niesteroidowe leki przeciwzapalne, leki zawierające hormony czy sterydy. Rzecz jasna istnieją sytuację, w których jesteśmy niejako zmuszeni do tego, aby skorzystać z leczenia wyżej wymienionymi preparatami, ale jeśli nie musimy, to w trosce o stan naszych jelit, lepiej ich nie stosować. Negatywny wpływ na naszą mikrobiotę jelitową mają też liczne konserwanty i inne substancje przedłużające trwałość produktów. Powinniśmy się też wystrzegać diety obfitującej w nadmierną ilość cukru, rafinowanej mąki, soli i białka zwierzęcego (zwłaszcza przetworzonego mięsa). Na nasze bakterie jelitowe negatywnie oddziałuje także drugie: zadbaj o obecność probiotyków Probiotyki są to podawane doustnie żywe kultury bakterii i drożdży, których zadaniem jest wywieranie korzystnego dla zdrowia wpływu w obrębie układu pokarmowego. Działają immunomodulująco, czyli regulują odpowiedź układu odpornościowego. Probiotykami są zatem żywe mikroorganizmy, które mają udowodniony wpływ na nasze zdrowie i przyczyniają się do tego, że nasza bariera jelitowa jest także: Odstający brzuch to nie zawsze problem z wagą. Jak się go pozbyć? Naturalnie występujące dobroczynne bakterie i drożdże znajdziemy przede wszystkim w żywności fermentowanej, a zatem kiszonkach, jogurcie, kefirze, zakwasie, kambuchy, tempehu i natto. Obecność tych produktów w diecie jest jak najbardziej wskazana, jednak nie można jednak powiedzieć, że tego typu żywność wykazuje typowe działanie terapeutyczne. Produkty te wspierają rzecz jasna funkcjonowanie naszych jelit, aczkolwiek nie mamy w tym przypadku pewności, czy bakterie i grzyby obecne w produkcie są w stanie przedostać się przez kwaśne środowisko żołądka i osiedlić się w jelitach. Aby dany szczep mógł zostać nazwany probiotykiem, musimy dysponować badaniami naukowymi, które potwierdza jego skuteczność. Wśród szczepów o udowodnionym działaniu terapeutycznym znajdują się bakterie Lactobacillus plantarum i Lactobacillus GG oraz drożdże Saccharomyces trzecie: dieta prebiotyczna Aby probiotyki zasiedliły się w naszych jelitach i zaczęły się tam namnażać, musimy im stworzyć przyjazne środowisko do życia. Powinniśmy zatem wyeliminować z naszej diety substancje, które oddziałują na mikrobiotę negatywnie lub chociaż zmniejszyć częstość spożycia produktów, które wymieniłam w punkcie 1. Warto także zadbać o to, aby w naszym jadłospisie pojawiały się produkty obfitujące w tzw. prebiotyki. Prebiotyki są to substancje, które stanowią pożywkę dla bakterii jelitowych bytujących w naszych jelitach. Zazwyczaj są to substancje, które nie są trawione przez nasze enzymy trawienne. 3 miejsce: Catering dietetyczny Do grupy prebiotyków należą różne substancje, które występują naturalnie w żywności np. inulina czy fruktooligosacharydy. Nośnikiem probiotyków są np. warzywa takie jak topinambur, cebula, czosnek, por, szparagi, cykoria. Bogatym źródłem prebiotyków są również produkty pełnoziarniste, zielonkawe banany i nasiona roślin strączkowych. Polisacharydy zawarte w tych produktach pod wpływem bakterii jelitowych przekształcają się w korzystne dla zdrowia związki takie jak np. kwas masłowy. Jego obecność w jelitach przyczynia się do zmniejszenia ryzyka zachorowania na niektóre nowotwory np. raka jelita mają nawet większy potencjał w kontekście dbania o nasze jelita niż probiotyki. Jeśli nasza dieta będzie opierać się o produkty pochodzenia roślinnego (warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste, nasiona roślin strączkowych i orzechy), bogate w różne frakcje błonnika, nasz mikrobiom jelitowy z pewnością będzie dobrze odżywiony. Po czwarte: wyrzuć to, co ci szkodzi Chociaż istnieje kanon produktów uznawanych powszechnie jako bardzo zdrowe, to trzeba mieć na uwadze, że ludzie są różni i mogą mieć problem z tolerancją niektórych składników. Dla kogoś, kto ma celiakię czy alergię na gluten, potencjalnie prozdrowotny chleb żytni na zakwasie będzie bardzo szkodliwy. Dla kogoś, kto cierpi z powodu alergii na orzechy, konieczne będzie wyrzucenie ich z jadłospisu pomimo faktu, że dla większości osób orzechy są polecanym elementem diety. Nawet buraczki i jabłko mogą powodować negatywne objawy ze strony układu pokarmowego. Warto obserwować reakcję organizmu i w razie potrzeby wykonać testy diagnostyczne w kierunku alergii. Ciężko bowiem dbać o jelita w momencie, kiedy cały czas narażamy je na obecność produktów, które wyzwalają reakcję immunologiczną lub szkodzą nam na drodze innego mieć też na uwadze fakt, że w przypadku przerostu bakteryjnego jelita cienkiego (SIBO) i zespołu jelita drażliwego (IBS), dieta obfitująca w niektóre naturalne prebiotyki i suplementacja niektórymi probiotykami będzie zaostrzała objawy. Nie chciałabym być w skórze osoby z IBS, która zjada posiłek zawierający strączki, czosnek i cebulę. W takim przypadku należałoby się najpierw pod kontrolą lekarza uporać z obecnością patologicznych bakterii jelitowych, a dopiero później myśleć o diecie obfitującej w prebiotyki. W wielu przypadkach leczenie farmakologiczne połączone z odpowiednio dobraną suplementacją i stopniowo rozszerzaną dietą sprawia, że odbudowujemy mikrobiotę jelitową do takiego stopnia, że po terapii ponownie możemy wrócić do spożywania większości piąte: nie zapomnij o higienie snu i aktywności fizycznej Nie można pominąć tego, że stres, permanentne zmęczenie i niedostateczna ilość snu także mogą wpływać negatywnie na funkcjonowanie naszych jelit. Powinniśmy zatem zadbać o higieniczny styl życia nie tylko w kontekście spożywanych posiłków i technik kulinarnych, ale też codzienną dawką ruchu (np. spacerami), redukcją stresu (np. medytacją lub zmianą myślenia) oraz poprawą jakości snu (np. wietrzeniem pomieszczenia, w którym śpimy lub unikaniem niebieskiego światła wieczorem). Zbyt wysoki poziom kortyzolu będzie wpływał negatywnie na perystaltykę naszych jelit. W perspektywie długofalowej może to mieć wpływ na stopień naszego odżywienia, odporność i wiedzieć, że jelita w dużej mierze determinują to, jaki mamy nastrój. Mało kto wie, że 90 proc. serotoniny (hormonu szczęścia) wytwarzanego w naszym organizmie powstaje właśnie w jelitach. Jeśli nasze jelita będą w kiepskiej kondycji, nasz nastrój prawdopodobnie też będzie obniżony. Mechanizm ten będzie się napędzał samoistnie i w dużej mierze od nas zależy, w którą stronę będzie kręcić się to koło. Mamy spory wpływ na to, aby to błędne koło zatrzymać i zacząć nim obracać we właściwym widzisz, kondycja naszych jelit i skład mikrobioty jelitowej, wpływają na wiele obszarów naszego życia. Jelita to nie tylko miejsce, w którym strawione pożywienie trafia do naszego krwiobiegu. To także skomplikowany mechanizm regulujący nasze łaknienie, samopoczucie i odporność. Warto zatem zadbać o to, aby nasza dieta była dla jelit wsparciem, a nie problemem. Zatroszczmy się o to, aby to, co trafia na nasze talerze, obfitowało w naturalne pro- i prebiotyki, a nie konserwanty, rafinowaną mąkę, cukier, sól i słabej jakości przetworzone termicznie oleje. Im więcej niskoprzetworzonych produktów roślinnych w naszym menu, tym lepiej dla naszych jelit, ale tak naprawdę idealna dieta to dieta dostosowana do naszych indywidualnych potrzeb i stylu życia. Wydaje się logiczne, że gotowane i surowe jedzenie prawdopodobnie mają wpływ na mikrobiom jelitowy, a każde z nich wpływa nań na różne sposoby, ale do tej pory przeprowadzono niewiele badań na ten temat. Nowe badanie na myszach i ludziach potwierdza spekulacje. W nowym badaniu naukowcy zaczęli od sprawdzenia, w jaki sposób różne rodzaje gotowanego i surowego pokarmu mogą wpływać na mikroflorę jelitową myszy. W tym celu karmili myszy surową lub gotowaną wołowiną lub surowymi/gotowanymi słodkimi ziemniakami. Zespół zastosował te produkty, w szczególności dlatego, że wcześniejsze badania wykazały, że gotowanie zmienia ich składniki odżywcze i ponieważ oba powszechnie występują w diecie ludzi. Czytaj też:Ugotuj te warzywa przed spożyciem. Będą zdrowsze! Gotowane potrawy wpływają na różnorodność bakterii Surowe mięso i mięso gotowane nie wpływało na mikroflorę jelitową myszy w zdefiniowany sposób. Jednakże były wyraźne różnice między tym, jak surowe i gotowane słodkie ziemniaki wpływały na środowisko jelit u gryzoni. Myszy na surowej diecie ziemniaczanej miały mniejszą różnorodność bakteryjną w jelitach, a także nieco mniej bakterii, w porównaniu z pomiarami wyjściowymi. Miały także wyższy odsetek bakterii, które odgrywają kluczową rolę w degradacji glikanów. Aby potwierdzić te odkrycia, naukowcy przeprowadzili kolejną serię eksperymentów, w których karmili myszy nie tylko surowymi i gotowanymi słodkimi ziemniakami, ale także białymi ziemniakami, burakami, marchewką, kukurydzą i groszkiem, czyli pokarmami o różnym stopniu skrobiowości i strawności. Tak jak poprzednio, naukowcy odkryli, że gotowane i surowe ziemniaki obu odmian w różny sposób wpływały na różnorodność mikrobiologiczną jelit. Nie dotyczyło to innych produktów spożywczych. To, jak wyjaśniają autorzy w swoim opracowaniu, jest prawdopodobne, ponieważ ziemniaki w przeciwieństwie do innych produktów spożywczych wykorzystanych w tym eksperymencie mają „dużą ilość skrobi o niskiej strawności”, a skrobia jest węglowodanem o właściwościach zmieniających się pod wpływem ciepła. „Byliśmy zaskoczeni widząc, że różnice były nie tylko spowodowane zmianą metabolizmu węglowodanów, ale mogą również wynikać z substancji chemicznych występujących w roślinach” – zauważa starszy autor nowego badania, dr Peter Turnbaugh, profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie Kalifornijskim. I dodaje: „to naprawdę podkreśla znaczenie uwzględnienia innych składników naszej diety i ich wpływu na bakterie jelitowe”. Zespół zauważył również, że myszy na diecie złożonej z surowej żywności schudły, co wydawało się sugerować, że zmiany w mikrobiomie jelitowym mogą być za to odpowiedzialne. Jednak gdy naukowcy przeszczepili bakterie jelitowe od myszy karmionych surową dietą myszom jedzącym zwykłą karmę, ta faktycznie zyskały one przyrost tkanki tłuszczowej. Naukowcy wciąż próbują dowiedzieć się, co mogło spowodować ten zaskakujący wynik. Czytaj też:Przeterminowane mleko – czy nadal można je wypić? Możliwe konsekwencje dla zdrowia ludzi W ostatnim etapie badań śledczy połączyli siły z profesjonalnym szefem kuchni i zrekrutowali pięć zdrowych kobiet i trzech zdrowych mężczyzn w wieku 24-40 lat, którzy zgodzili się wziąć udział w eksperymencie dietetycznym. Szef kuchni przygotował porównywalne surowe lub gotowane posiłki roślinne, których uczestnicy próbowali w losowej kolejności przez 3 dni. Po 3 dniach na surowej lub gotowanej diecie uczestnicy przesłali próbki kału do laboratorium w celu analizy. Każdy uczestnik próbował obu typów diety. Po raz kolejny naukowcy zauważyli wyraźne różnice między populacjami bakterii jelitowych po ekspozycji na surową i gotowaną żywność. Jednakże istniały subtelne różnice w zmianach, które naukowcy odkryli w mikroflorze ludzkiej w porównaniu z mikrobiomem myszy. W przyszłości naukowcy zamierzają przeprowadzić dalsze badania, które pozwolą im lepiej poznać nie tylko wpływ gotowanego jedzenia na bakterie jelitowe, ale także dowiedzieć się, dlaczego istnieją różnice między wpływem gotowanego jedzenia na ludzi i między tym wpływem na inne ssaki. Czytaj też:Dlaczego warto jeść kiszonki? O tym mogłeś nie wiedziećOcet jabłkowyOcet jabłkowy jest znany z wielu zastosowań. Stanowi on wszechstronny składnik, a wiele spekulacji przemawia za sensem stosowania go w dietach odchudzających. W kręgach kulturowych Afryki Północnej od wielu lat ocet jabłkowy jest stosowany do odchudzania. Jedna łyżeczka octu jabłkowego dziennie powinna miód (organiczny)Surowy miód organiczny okazał się pomocny w obniżaniu poziomu cukru we krwi i cholesterolu u pacjentów z cukrzycą. Zaskakujące, prawda? Ten rodzaj miodu zawiera również enzymy nieobecne w przetworzonym miodzie, które mogą pomóc w utrzymaniu zdrowia jelit, a także w prawidłowym funkcjonowaniu układu trawiennego. A, jak wiadomo, jest to bardzo ważne, gdy próbujesz schudnąć. Korzystna będzie łyżka takiego miodu przed snem. Pomaga on poprawić jakość snu, co pomaga w utrzymaniu zdrowego okazał się przydatny w leczeniu otyłości, więc dlaczego nie miałbyś włączyć go do swojego planu odchudzania? Jest naprawdę smaczną i łatwą w stosowaniu przyprawą. Można z powodzeniem dodać go do twojej walce z nadmiarem kilogramów towarzyszy stan zapalny i zatrzymywanie wody w organizmie, kurkuma może być pomocna. Przyprawa znana ze swoich właściwości przeciwzapalnych. Pomaga również stymulować z cytrynySok z cytryny bywa wielokrotnie polecany jako środek korzystny w procesie odchudzania, ale czy faktycznie jest skuteczny? Kilka badań pokazuje, że jego spożywanie faktycznie może działać jako metoda przeciw otyłości. Dodanie soku z cytryny do wody, którą powinieneś pić codziennie jest dobrym sposobem na wprowadzenie tego składnika do diety. Pomaga to także w utrzymaniu na dobrym poziomie ogólnego nawodnienia, co pozwoli również zmniejszyć apetyt. Źródło: Top 10 produktów na leniwe jelita Opublikowano: 09:50Aktualizacja: 16:11 Badania pokazują, że coraz więcej osób ma problem z leniwymi jelitami. Sprzyja temu siedzący tryb życia, brak ruchu w czasie wolnym, stres oraz nadmiar żywności wysokoprzetworzonej w diecie. Jak temu zapobiec? Przestrzegaj kilku ważnych zasad. Zwiększ aktywność fizyczną –szczególnie pomocne są ćwiczenia mięśni brzucha – i zmień dietę. Postaw na produkty o wysokiej zawartości błonnika pokarmowego i bakterii probiotycznych. Jak to zrobić? Skorzystaj z naszej listy. Otręby pszenneSiemię lnianeSuche strączkoweSuszone moreleJabłkaKiszona kapustaOgórki kiszoneMisoMleczne napoje fermentowaneWoda Otręby pszenne 100 g otrąb zawiera aż 42 g błonnika (włókna pokarmowego). Błonnik nie podlega trawieniu, więc zwiększa zawartość treści pokarmowej i wspomaga perystaltykę jelit. To właśnie dzięki niemu w jelicie grubym powstają związki obniżające pH. W bardziej zasadowym środowisku rozwijają się dobroczynne bakterie kwasu mlekowego, wypierając bakterie gnilne. Błonnik pokarmowy ma także zdolność do wiązania wody. Stwierdzono, że 100 g otrąb wiąże w jelicie aż 450 ml wody! Jeśli nie będziesz pić, zamiast wspomóc organizm w walce z zaparciami, możesz go jeszcze bardziej obciążyć. Świetnym źródłem włókna pokarmowego są też pozostałe niskoprzetworzone produkty zbożowe. Dla porównania: 100 g ciemnego ryżu zawiera ok. 9 g błonnika, a ta sama ilość ryżu białego już tylko ok. 2 g. Siemię lniane Nasionka lnu są również bogate w błonnik. 100 g produktu dostarcza 28 g włókna. Siemię lniane powinno być spożywane w postaci rozdrobnionej. Przed zjedzeniem należy je zmielić i zalać gorącą wodą. Można też dodawać je do sałatek czy koktajli. Siemię lniane delikatnie drażni jelita, co pobudza je do szybszej pracy. Tak jak w przypadku jedzenia otrąb, i tu należy pamiętać o odpowiedniej ilości płynów. Aby nie zwiększać kaloryczności diety, zamiast soków pij wodę. W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję: Trawienie WIMIN Lepszy metabolizm, 30 kaps. 79,00 zł Trawienie, Verdin Verdin Fix, Kompozycja 6 ziół z zieloną herbatą, 2 x 20 saszetek 15,90 zł Odporność, Good Aging, Energia, Trawienie, Beauty Wimin Zestaw z lepszym metabolizmem, 30 saszetek 139,00 zł Suche strączkowe Kolejnym źródłem włókna pokarmowego są warzywa, szczególnie nasiona roślin strączkowych, czyli groch, fasola, soja, soczewica, cieciorka. W 100 g białej fasoli znajduje się aż blisko 16 g włókna pokarmowego! Suszone morele Nie zapomnij też o owocach, zwłaszcza suszonych. Odwodnione owoce zawierają błonnik w formie bardziej skoncentrowanej. Np. szklanka suszonych moreli zawiera aż 6,5 g błonnika, podczas gdy szklanka świeżych moreli zaledwie 3,1 g. Zwróć jednak uwagę, że suszone owoce zawierają więcej cukrów prostych. Jabłka Jabłka są jednym z najbogatszych owocowych źródeł błonnika pokarmowego, zwłaszcza gdy jesz je ze skórką. Włókno pokarmowe z owoców ulega w dużej mierze zniszczeniu przy gotowaniu czy przecieraniu. Dlatego jeśli zależy ci na zwiększeniu błonnika w diecie, wybieraj owoce świeże, surowe zamiast przetartych, w postaci przetworów czy mocno przejrzałych. Albo skorzystaj z ich suszonych odpowiedników (patrz punkt 4). Kiszona kapusta Warto ją jeść nie tylko z powodu solidnej dawki witaminy C. Jest ona bogatym źródłem bakterii kwasu mlekowego, które przeciwdziałają powstawaniu bakterii gnilnych i wpływają pozytywnie na ruchy jelit, dzięki czemu są niezastąpioną bronią w walce z zaparciami. Ogórki kiszone Podobnie jak w przypadku kapusty kiszonej bakterie mlekowe powstające w procesie kiszenia ogórków są prawdziwym lekiem na wiele dolegliwości. Bakterie te regulują skład mikroflory jelitowej, a co za tym idzie, poprawiają trawienie i wspomagają proces usuwania toksyn z organizmu. Miso Miso to fermentowana pasta wytwarzana z soi. Jest bogata w wiele składników, białko, witaminę K, cynk, mangan oraz wspomagający rozwój mikroflory jelitowej błonnik. Miso zawiera też ponad 150 szczepów bakteryjnych, które stymulują pracę układu trawiennego. Mleczne napoje fermentowane Czyli np. jogurt lub kefir, które zawierają żywe kultury bakterii fermentacji mlekowej. Te bakterie ochraniają przewód pokarmowy przed rozwojem bakterii gnilnych i chorobotwórczych. Ponadto zwiększają masę resztek pokarmowych w jelitach, co przeciwdziała zaparciom. Woda Pamiętaj, musisz dostarczać co najmniej 2 litry płynów dziennie. Ich ilość zwiększasz w czasie upałów i treningów. By nie zwiększać wartości kalorycznej diety, wybieraj wodę lub niesłodzone napary herbat i ziół. Unikaj jednak mocnych naparów czarnej herbaty, które mogą zwiększyć twoje dolegliwości. Strzeż się także herbatek oczyszczających. Co prawda mogą przynieść chwilową ulgę w zaparciach, ale stosowane często tylko rozleniwią jelita i pogłębią problem. Małgorzata Różańska, dietetyczka z wykształcenia i zamiłowania. Jest właścicielką Poradni Dietetycznej „Foodarea”, w której uczy, jak dbać o siebie przez zdrowe odżywianie. Zobacz także Treści zawarte w serwisie mają wyłącznie charakter informacyjny i nie stanowią porady lekarskiej. Pamiętaj, że w przypadku problemów ze zdrowiem należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem. Małgorzata Różańska Zobacz profil Podoba Ci się ten artykuł? Powiązane tematy: Polecamy Sylwia 25/02/2020 Żeby w mojej diecie było więcej błonnika, Muszę złapać drLifestyle’owego konika. Dzień zaczynam od lnianego siemienia, Kilka szklanek wody- dla czystego sumienia! Cynamonowy omlet z owsianymi płatkami Poradzi sobie z najgorszymi jelit złogami. Dodatek aromatycznego jabłka I niepotrzebna mi jakaś śniadaniowa bułka. Na małą przekąskę marchewką nie wzgardzę, A i słodycz suszonych owoców często na mojej wardze! Wszystko w umiarze- żurawiny, figi czy morele Ale do wyboru pyszności jest wiele! Na obiad rzecz jasna-kasza gryczana A brokuły i kalafior na wiernego kompana. Wieczorną porą błonnika mi wciąż mało, Sięgam do lodówki całkiem śmiało. Sałatkę wyczaruję z warzyw kolorowych, a i nasion dodam- tych dyniowych. Przed snem myślę jeszcze: co zjeść mogłam? W jaki sposób jelitom swym nie pomogłam? Hmm wody mnóstwo dziś wypiłam…. Ale ups!!! Colon-C jeszcze nie kupiłam! Obiecuję szczerze się poprawić I błonnikiem życie swe doprawić! 🙂 Małgorzata 21/03/2019 Mój sposób na przemycenie błonnika do diety: – dodaję poszatkowane warzywa lub suszone pomidory do kotletów czy omletu -używam am do panierki otrąb pszennych – koktajle przygotowuje na mleku sojowym (bio) – ziemniakami i makarony zastąpiłam kaszami – jem makaron z zielonego groszku/soczewicy – do jogurtu naturalnego/owsianki dadaje suszone morele, świeżo mielone nasiona lnu, pestki słonecznika, wiórki kokosowe, migdały Arleta 21/03/2019 Moim sposobem na przemycenie większej ilości błonnika do diety , jest trzymanie się zasady,ze każdy posiłek jest jedzony w ilości większej niż 200gr warzyw i jest to raz więcej ,a raz mniej . Dzięki temu to już poprostu nawyk 😉 Teraz, po latach ciężko by było się od tego odzwyczaić Marta 21/03/2019 Bardzo lubię popcorn, czy jest on dobry dla jelit i organizmu? Powiem szczerze że to jedyna przekąska jaką lubię i chciałabym wiedzieć czy spożywanie go często i w jakich ilościach jest bezpieczne ( o ile w ogóle jest). Podobno ma dużo błonnika. Oczywiście popcorn robiony w domu, na patelni. Pozdrawiam 🙂 Kamila 21/03/2019 Żeby przemycanie błonnika było skuteczne i długoterminowe, powinno być proste i przyjemne. Moim pomysłem jest: 1. zrobienie listy SMAKUJĄCYCH mi produktów zawierających błonnik 2. Zadbanie, by w lodówce/ szafce były ww produkty 3. Dodanie pozycji „błonnik” do habit trackera Dzięki liście będę mieć pod ręką blonnikowe przekąski, a dzięki habit trackerowi będę pamiętać o ich zjadaniu 😉 Małgorzata 22/03/2019 Kiedyś namiętnie stosowałam błonnik kakaowy – dodawałam go do jogurtów, owsianki, koktajli, do twarogu. Ale to był czas diety Dukana i zdecydowanie źle mi się kojarzy 😉 Teraz jem produkty pełnoziarniste, do porannej owsianki dodaję świeże owoce (te, które się da, dodaję ze skórką – wiadomo, że banana jednak obieram :P), nawet męża przekonałam, że paella z brązowym ryżem też jest spoko 😉 Dodaję też warzywa do dań obiadowych, które teoretycznie ich nie mają zbyt wiele, np. do bolognese dodaję paprykę i cukinię – korzyść jest podwójna: więcej błonnika i większa porcja jedzenia na talerzu przy podobnej ilości kcal 😉 Gosia 01/04/2019 Ja od lat dosłownie przemycam błonnik do diety mego lubego 😀 1. Makarony pelnoziarniste i kasze jako główny węglowodanowy element obiadów. 2. Bułkę tartą do panierek trę własnymi ręcyma z wysuszonych pełnoziarnistych pro chlebków. Gumowe buly odeszły w niepamięć B) 3. Do zup kremów i zawsze dodaje strączki żeby je zagęścić, zwiększyć zawartość białka, ale i błonnika. Do smoothies zawsze dodaje namoczone paltki owsiane, kasze jaglaną lub otręby. 4. Pankejki tylko pełne ziarno! do tej pory nie wie z czego je robię 😀 5. Przekąski na wynos – surowe warzywa (marchewka, bataty, papryka, seler, nawet kalafior) 6. Soczki tloczone w tłoczni przez mojego tatusia z własnych jabłek – błonnik aż się osadza jak się nie mesza wystarczająco często 😉 Ale najwazniejsze: Odpowiednia podaż płynów, żeby nie zrobić sobie kuku 😀 Kamil 31/03/2019 Moim sposobem na dostarczenie odpowiedniej ilości błonnika każdego dnia okazało się stosowanie zamienników mięsa. Dzięki temu, moje potrawy nie tylko są różnorodne, kolorowe i bogate w witaminy czy mikroskładniki, ale również błonnik. Świetnie w tej kwestii sprawdzają się warzywne kotlety, zupy krem, czy sałatki bazujące na warzywach. Ważnym komponentem w moim dziennym żywieniu są także różnego rodzaju owoce. Przeważnie jem je bez dodatków i przetwarzania, ale zdarza mi się robić smoothie i soki. Lubię też dodawać je do jogurtów, owsianek, naleśników czy innych dań na słodko. Mówi się, że jelita to ludzki drugi mózg, dzięki stałej wysokiej podaży warzyw i owoców, czyli naturalnych prebiotyków dbamy o swoje trawienie i wchłanianie. Siła jest w roślinach! Ela 21/03/2019 Pzemycam warzywa niemal do każdego sosu – nie tylko obniża to kaloryczność porcji ale także wzbogaca dietę w błonnik – ot weźmy takie zwykłe spaghetti – u mnie prócz sosu pomidorowego jest marchew, cukinia, papryka i dynia a wieczorem jabłuszko na lepszy sen ola 21/03/2019 Przygotowuję dla synka i męża warzywne wersje standardowych potraw 🙂 placuszki dyniowe czy cukiniowe imitują naleśniki, które junior uwielbia 🙂 gardzi warzywami więc wspólnie przygotowujemy ciasto „czekoladowe ” z buraka,cukini, dyni, batata Katarzyna 21/03/2019 W mojej kuchni takim sposobem są zupy-krem przede wszystkim. Jemy co codziennie, codzienne inne. Poza tym latem staramy się zamrozić jak najwięcej owoców z ogródka, porzeczek, borówek itp… A zimą są idealnym dodatkiem do jaglanki czy owsianka. Poza tym pasty warzywne, z fasoli, z soczewicy, z awokado… kombinujemy jak możemy bo mamy małego, wybrednego człowieka w domu, który nie przepada za warzywami w okazałej postaci także blendujemy, przecieramy itp… A my, rodzice pozmienialismy też proporcje na talerzu… no i tak połowę zajmują zazwyczaj warzywa, 2/3 kasze, a mięso stanowi tylko dodatek… Tak wygląda to u nas. Pozdrawiamy serdecznie! Marta 31/03/2019 Od dłuższego czasu miksuję koktajle z warzyw i owocow a także dodatków w postaci orzechów nasion, siemienia lnianego, płatków owsianych jaglanych gryczanych. Dzięki temu tworzę różne kompozycje koktajli które łatwo „wchodzą ” także moim dzieciom, które jedzą „coś pysznego ” u zdrowego. Jednen z moich ulubionych koktajli który idealnie tu pasuje to koktajl że zmielonymi nasionami dyni słonecznika i siemienia lnianego. Do zmielonych nasion dodajemy owoce lub warzywa i wodę. Mój zestaw to burak ananas banan pomarańcza imbir i limonka. Jest to idealne blonnikowe uzupełnienie zdrowej diety. Polecam. 12/05/2019 Byłaś inspiracją do koktajlu (pomarańcz,,, mandarynka, kiwi, 2x banan, mango i 400ml maślanki) oraz oczywiście autorka Bloga. Kurde ale jestem pełny!!! Kasia 21/03/2019 Zdrowe jelita? Błonnik + nabiał = mój ukochany koktajl 🙂 Skład jest bardzo prosty: szklanka jogurtu naturalnego , banan, 2 czubate łyżki płatków owsianych. Blenduję i koniec. Napój jest przepyszny, a świadomość tego, że oprócz wyjątkowego smaku, jest mega zdrowy napawa mnie jakąś taką wewnętrzną dumą. Uwielbiam też sałatki, w których łączę brokuły z cebulą, serem feta i ugotowanym jajem. Frytki z batatów to też jedna z moich ulubionych zdrowych przekąsek. I tak sobie myślę, że najważniejsze w dbaniu o zdrowie jelit i nie tylko jest wybieranie swoich ulubionych składników i łączenie ich tak, jak lubimy. Marlena 21/03/2019 Koktajle warzywne lub owocowe z dodatkiem babki pesznik. Jedzenie kiszonek. Sałatki i zupy z dodatkami kaszy. Warzywa jako przegryzki. używanie ziaren i pestek Zamiana zwykłego makaronu na razowy lub warzywny Jedzenie pieczywa na zakwasie bez polepszaczy Barbara 21/03/2019 Zaczęłam od porządku w lodówce – zrobiłam rewolucję ! Pozbyłam się produktów ,które niekoniecznie były zdrowe . Rozpoczęliśmy wraz z mężem – ” nowy, zdrowszy model żywienia” W naszych posiłkach zagościły przede wszystkim warzywa ,które spożywamy do każdego posiłku . Ponadto zakisiłam wszystko ,co się dało- marchewkę ,buraki ,rzodkiewkę , kalafior . Są naprawdę smaczne i urozmaicają warzywa świeże ,zielone . Jako bazę do sosów wykorzystuję zblendowane warzywa ,bez mąki , nie korzystamy z „gotowców” .Owoce również spożywamy w dużej lecz rozsądnej ilości . Nasze talerze wyglądają bardzo kolorowo i smacznie a my pomimo dojrzałego wieku czujemy się o wiele młodziej . Julia 21/03/2019 Sposób bardzo prosty:) Mam zasadę, że każdy produkt w mojej lodówce, który zawiera bogatą porcję błonnika obklejam karteczkami konkretnego koloru. Taką metodę stosuję również przy innych wartościach odżywczych oraz witaminach. Każda ma inny kolor karteczki – pomaga mi to szybko podjąć decyzję co do pełnowartościowego posiłku i ułatwia wszystkim domownikom podejmować rozsądną decyzję w starciu z lodówką pełną pokus i pyszności 🙂 Sprawdza się! Sylwia 21/03/2019 Żeby w mojej diecie było więcej błonnika, Muszę złapać drLifestyle’owego konika. Dzień zaczynam od lnianego siemienia, Kilka szklanek wody- dla czystego sumienia! Cynamonowy omlet z owsianymi płatkami Poradzi sobie z najgorszymi jelit złogami. Dodatek aromatycznego jabłka I niepotrzebna mi jakaś śniadaniowa bułka. Na małą przekąskę marchewką nie wzgardzę, A i słodycz suszonych owoców często na mojej wardze! Wszystko w umiarze- żurawiny, figi czy morele Ale do wyboru pyszności jest wiele! Na obiad rzecz jasna-kasza gryczana A brokuły i kalafior na wiernego kompana. Wieczorną porą błonnika mi wciąż mało, Sięgam do lodówki całkiem śmiało. Sałatkę wyczaruję z warzyw kolorowych, a i nasion dodam- tych dyniowych. Przed snem myślę jeszcze: co zjeść mogłam? W jaki sposób jelitom swym nie pomogłam? Hmm wody mnóstwo dziś wypiłam…. Ale ups!!! Colon-C jeszcze nie kupiłam! Obiecuję szczerze się poprawić I błonnikiem życie swe doprawić! 🙂 Julia 21/03/2019 Przemycam w bardzo świadomy sposób:) Mam zasadę, że każdy produkt w mojej lodówce, który zawiera bogatą porcję błonnika obklejam karteczkami konkretnego koloru. Taką metodę stosuję również przy innych wartościach odżywczych oraz witaminach. Każda ma inny kolor karteczki – pomaga to dorosłym szybko podjąć decyzję co do pełnowartościowego posiłku, a dzieci przekrzykują się, że jadły dzisiaj ” pomarańczowe płatki” ( otręby z pomarańczowym kolorem karteczki= z wysoką zawartością błonnika!) Lodówka pełna jałowych pokus nie ma szans:) A metoda sprawdza się doskonale! Krystyna 21/03/2019 Jeść po ciemku. Przmyt jak się patrzy. Krystyna 21/03/2019 Moim zadaniem najlepszy sposób to przez jakisy czas jeść po prosty więcej błonnika na próbę i robienie dwójki już nigdy nie będzie takie samo. Agata 21/03/2019 Ja jem masę warzyw – odkąd zabrałam się za siebie nie wyobrażam sobie posiłku bez porcji warzyw;) Nieważne czy to kanapka z górą pomidora obok na talerzu, czy obiad z górą zieleninki, jak jadę do domu to uczę moich rodziców tego podejścia i jak jestem gdziekolwiek i nie zjem warzywek to ich szukam jak pies kiełbasy (choć nią też nie pogardzę) :p I oczywiście jem owocki – rano do jogurtu 😉 Marta 22/03/2019 Kanapka i góra pomidora na talerzu obok – u mnie tak samo! Na kolacje sałatka musi być, do ryby, sera, jajek… A jak sobie radzisz w zimie kiedy pomidory są, ale słabej jakosci? Ja przyznam, że mimo to jem bo lubię i za bardzo nie mam alternatywy, a kiszone to jednak nie to samo co świeże warzywa. Ania 01/04/2019 ja jadam zimą pomidorki suszone 🙂 Natalia 21/03/2019 Zauważyłam u siebie „nadreaktywność jelit” po zjedzeniu nabiału. Wyeliminowałam go, pije mleko bez laktozy, brzuch nie boli nie ma nieprzyjemności. Piszesz tez o tym, ze nabiał jest dobry dla jelit, ale gdy starałam się jeść dobrej jakości jogurty ze świętymi owocami po 3 dniach dostałam wysypki. Czy mogę jakos wplatać nabiał w moja dietę? Np. Spożywanie co 2 dzien czy to nie ma sensu i „taki mój urok”? Magda B 21/03/2019 Hello Drlifestyle!Aby jesc wiecej blonnika zaczelam dodawac warzywa na sniadanie np ogorek pomidor przekaski w pracy jestem warzywa np salata ogorek marchewka jak rowniez owoce jablka gruszki maliny truskawki. Do obiadu zawsze jest warzywo lub salatka. Innym sposobem jest robienie sosow do curry lub spagetti itd gdzie uwywam duzo roznych warzyw np kapusta cebula marchewka pomidory cukinia i blenduje je plus dodaje przyprawy i tada! To naprawde trudne jesc duzo blonnika i wymaga duzo staran ale odkad zaczelam jesc wiecej warzyw i bardziej regularnie widze duza w zachowaniu moich jelit (ktore sa lekko leniwe…) Paulina 22/03/2019 No nie wierzę! Od dwóch dni zastanawiam się nad tym jaki blender kupić, nie ściemniam 😀 wchodzę na instagrama, przeglądam story z Teneryfy, czytam post i zastanawiam się jak to możliwe, żebyś wiedziała czego mi w kuchni brakuje 😀 😀 😀 zajrzałam nawet do lodówki, żeby sprawdzić czy Cię tam nie ma 😀 Wstawiam link do grafiki, która pokazuje główne składniki posiłku, który zawiera sporo błonnika i mnie (żebym przypadkiem nie zapomniała, że to mnie dotyczy) 😀 przemycam w obiadach i do niedawna w koktajlach jak jeszcze mój Blender Henryk żył 😀 Stworzyłam to rzecz jasna na potrzeby konkursu, ale chyba to sobie wydrukuję i w kuchni na lodówce powieszę 😀 Paula 22/03/2019 Graj nie tylko w zielone, ale w całą tęcze Im bardziej kolorowo od warzyw i owoców w Twojej diecie tym lepiej ❤️ Pamiętaj – za ciemny makaron i chleb dostajesz podwójne punkty. Białe odmiany nie są modne w tym sezonie ⛔ Spraw, aby na Twoim talerzu zagościło lato przez cały rok – nawet jeśli będziesz popierać się mrożonkami, śmiało! Efekty? Gwarantowane, może nawet Twoja sałatka zacznie opowiadać żarty, jak na załączonym obrazku: MartaM. 22/03/2019 Przemycam błonnik najczęściej w koktajlach – babka płesznik, otręby to stali goście, dodaję też różne nasiona lub mieszam warzywa z owocami. Najczęściej jednak banan, kefir, płatki, babka płesznik, mrożone wiśnie albo kiwi, szpinak, jabłko ze skórką i nasiona dyni – czasem awokado jeszcze. Robię ciasto czekoladowe z burakami lub ciasto z marchewką, dodaje warzywa do kotletów, posypuję nasionami sałayki warzywne, na śniadanie zamiast chleba robię placuszki otrębowo-płesznikowe z białkiem, dodaję też do nich (lub jak robię bułki lub chleb) zmielone siemię lniane – które super jest też w koktajlach i owsiankach. Fajne są też muffinki. Renata 22/03/2019 Ranek zaczynam od koktajli z awokado banana i cytryny. Drugie śniadanie to jogurt naturalny z płatkami owsianymi orzechami i siemię lniane. Reszta posìłków to przewaga warzyw i owoców. Mięso w zasadzie wykluczyłam z diety. Poza wodą piję herbatę czerwoną i herbaty ziołowe do których dodaję imbir. Dzień kończę złotym mlekiem. Patrycja 22/03/2019 z dodatkiem zielonych warzyw 2. Wypijanie błonnika w postaci koktajlu (dodawanie warzyw) spożywanego zamiast posiłku 🙂 warzywne na obiad owsiane z dodatkiem owców na śniadanie 5. Do każdej kanapki koniecznie warzywko Anna 22/03/2019 Od kilku lat nie mieszkam juz sama, i jako że Mąż ma w kuchni dwie lewe ręce – gotuje tylko ja. A to sprawilo, że z ciężkiej slaskiej tłustej diety swojej mamy przeszedł na moja. Po jakimś czasie przestały go dręczyć nieprzyjemne jelitowe problemy. 🙂 a jak to się stalo? Przemyciłam do jego diety totalnie nowe dla niego warzywa: papryke, brokula, cukinie, dynie… W niektórych daniach zmieniłam proporcje dodając więcej warzyw niż miesa. Zaczął jeść kasze i razowy chleb, który sama piekę. Nie jemy też już sklepowych wędlin i dan gotowych typu pierogi. Jakość życia dzięki diecie z większą ilościa błonnika znacząco się zwiekszyla! Marta 22/03/2019 Jestem ogromnym łasuchem więc moje przyjemności zamieniam w porzyteczne nawyki!Przede wszystkim jak na każdego przyzwoitego łasucha przystało desery!Desery to przecież nagroda,a ze może być to również nie lada gift dla mojego brzuszka to ja się na to zgadzam i biorę w ciemno!No i wyrzuty sumienia jakieś mniejsze jak na stole brownie z fasoli, czekoladowy mus z awokado czy kruche ciasteczka z otrębami i babką płesznik. Jak na prawdziwego łasucha przystało od czasu do czasu trzeba rzucić się w ramiona fast foodów,ale z głowa! Tutaj właśnie pieczone polędwiczki kurczaka w otrębach zniwelują wyrzuty sumienia związane ze snami o wyłaniającej się złotej M na horyzoncie podczas pobytu w galerii,a zdrowe pieczone frytki z warzyw choć trochę będą namiastką tych z owej sieciówkiserwowanych przez pana z owym M na czapce!Pizza na spodzie z brokuła też jest przepyszna!Często prawdziwy łasuszek to tez leniuszekzatem chrupiące jabłuszko po obiedzie z lokalnego sadu tez da radę!A ze jabłuszka w kraju dostępne przez cały rok prawie to zawsze zapasik jest!Jak już takie jabłuszko się ma,to starte na surówkę z kiszona kapusta tez nieźle ucieszy brzuszek i przede wszystkim kubki smakowe Ania 22/03/2019 Błonnik świetnie można przemycić w postaci koktajlu. Praktycznie każdy owoc można wpakować do środka, dodać szpinak, jarmuż, awokado zalać wodą, sokiem świeżowyciskanym lub kefirem i dodać trochę orzechów/siemię lniane 🙂 idealna propozycja dla tych co nie mają czasu na ll śniadanie 😉 Również kanapki na ciemnym pieczywie z dodatkiem sporej ilości warzyw dobrze się sprawdzają 🙂 Katarzyna 22/03/2019 Bardzo fajny wpis! Moje sposoby na przemycenie większej ilości błonnika w codziennej diecie to: – jedzenie owoców i warzyw wraz ze skórką – nigdy nie obieram jabłek czy gruszek, nawet do smoothie czy koktajli, – do zup, owsianek, jogurtów , smoothie dodaję sproszkowane nasiona babki jajowatej (stosuję inny suplement, ale po przeczytaniu wpisu chętnie spróbuję Colonu C ;)), – często do płatków owsianych zamiast jogurtu używam kefiru o dobrym składzie, – używam naszego polskiego superfood’u – siemienia lnianego, jako dodatku do owsianek, smoothie, koktajli, chleba czy mojego ostatniego odkrycia – siemianki! – jem suszone śliwki, zwłaszcza w okresie zimowym 😉 – wybieram produkty z pełnego przemiału – kasze, ryż brązowy, pełnoziarniste mąki, makarony i chleby, – staram się, aby w każdym spożywanym posiłku znajdowała się porcja warzyw, – jem kiełki. Katarzyna 24/03/2019 Chciałam dodać mój dzisiejszy pomysł, a nóż komuś się spodoba, może nie do końca wiele w nim błonnika, ale na pewno dobrze robi jelitom i wpisuje się w popularny ostatnio trend „zero waste”. Otóż, polecam serdecznie wykorzystanie liści rzodkiewki! 🙂 bardzo fajnie sprawdzają się jako zamiennik szpinaku czy innej zieleniny do smoothie – u mnie z jablkiem i bananem – pycha <3 Kiedyś przyrzadzilam także pesto z listków, fajna sprawa Pozdrawiam Beata 22/03/2019 U mnie jest to mega trudne, bo mało rzeczy z błonnikiem lubię 🙁 Ale… 1. Staram się do wypieków dodawać siemię lniane (to chyba jedno z tych źródeł rozpuszczalnych, a przynajmniej tak mi się wydaje:) ). 2. Ostatnio zamiast czegoś słodkiego przed lub po obiedzie wsuwam jedno jabłko, które czasem jest tak soczyste że zastępuje nawet sok, więc polecam;) mnie, że ziemniaki też mają błonnik, ale to dobrze, bo ostatnio zamiast gotować (mój mąż takich nie lubi, więc rzadko były jedzone) to piekę ich dość sporo. Czasami (w zależności jak wyjdą) smakują prawie jak te z grilla, więc naprawdę propsuje! zaczęłam traktować jak masełko na wszystkie kanapki, więc ten punkt też można dodać do listy, a nie zmienia smaku pysznych kanapeczek 🙂 5. A kasze to zgodnie z jakimiś (ciekawego kogo;)) poleceniami warto kupować jako mieszanki kasz + np zioła, są dużo pyszniejsze niż zwykłe kasze! 6. Kiszone ogórasy, zwłaszcza te od mamy! To mój ulubiony punkt, bo one są tak uniwersalne, że pasuja mi do jajecznicy, kanapki, obiadu a czasem nawet jem je „na dojedzenie” zamiast kolejnej kanapki 🙂 Zimą kiszone zwłaszcza rządzą :))) W sumie to jednak nie wyszło tak źle po analizie:) Polecam Beata M. 🙂 Jagoda 22/03/2019 Wystarczy wprowadzić drobne zmiany zamiast szalonej rewolucji, a od razu poczujemy się lepiej. Zamiast soków, lepiej zrobić domowe smothie, a kiwi zamienić na szpinak i liczyć, że nikt się nie zorientuje. Na śniadanie do naszej owsianki wrzućmy kilka suszonych śliwek zamiast tych pięknych fit kulek czekoladowych. Kanapka z szynką? Czemu nie, jeśli pod szynkę wrzucimy trochę sałaty i ogórka. A na deser szarlotka? Znam przepis na taką w 2 minuty. Idziesz do kuchni, myjesz dokładnie jabłuszko albo dwa i wcinasz, aż Ci się uszy trzęsą. Ok. Nie lubisz szarlotki? To może skusi Cię kisiel? Ja robię kisiel z błonnika, nasion chia i szklanki soku pomarańczowego z miąższem. Przecież nikt mi nie rozkaże, że muszę widzieć cały świat przez przezroczystość szklanki. A może gotujesz obiad jak dla wojska? To masz błonnik podany jak ma tacy. Fasola biała jest mistrzem błonnikowym! I baw się w grę,, zamień białe na zielone „… I na ciemne. Bo ciemne pieczywo jest zdrowsze i ma więcej błonnika. A smak i zapach… Nieziemski. U mnie metoda malych kroczków świetnie się sprawdza. itrilien 22/03/2019 Ja na szczęście nie muszę przemycać błonnika do diety, bo wszystkie błonnikowe produkty lubię i jem chętnie 😉 Ale polecam „pankejki” bananowe (jajko zmiksowane z bananem – smażymy małe placuszki i voila! instagramowe śniadanie!), zupy kremy (marchewkowa, mmm…), a łasuchom fasolowe brownie… Kiszoną kapustę i ogóraski u-wiel-biam, tylko gdy się kupuje gotowe, to uwaga na różnicę między „kiszone” a „kwaszone” – te drugie są dokwaszane np. kwaskiem cytrynowym, ble. A gdy przyjdzie pora na młode ziemniaczki z koperkiem (+ jajko sadzone + szpinak), to nie można ich zjeść bez szklanki pysznego kefiru <3 Anonymous 26/02/2020 Moniko! Twojego bloga śledzę już od kilku lat i to właśnie Ty zainspirowałaś mnie do zmiany myślenia na temat odżywiania 😉 Aż mi głupio, że dopiero teraz postanowiłam podzielić się komentarzem, bo swoją wiedzą, pozytywnym i rozsądnym nastawieniem do jedzenia i zdrowego stylu życia działasz cuda! 🙂 Przez naprawdę długi czas, nie wyobrażałam sobie, że jakaś tam sałatka może być moim obiadem, jakaś tam owsianka – śniadaniem, a jakiś tam koktajl – kolacją. Nawet nie wiesz, w jak wielkim błędzie żyłam 😉 Postanowiłam, że spróbuję, bo na pewno niczego nie stracę a odwlekanie zmian działa jedynie na moją niekorzyść. I tak oto, dotarłam do momentu w którym bez warzyw czy owoców nie potrafię się najeść, a wszelkie zapychacze, pachnące białe bułeczki, drożdżóweczki i reszta smakołyków spoglądających na mnie z półek w piekarni powodują bóle brzucha. 😛 I nawet się z tego cieszę, bo nie mam wymówki, żeby po nie sięgać. 😉 A druga sprawa, która cieszy – nie muszę myśleć o tym, jak przemycić więcej błonnika, bo gości on praktycznie w każdym posiłku. Dumna jestem! 🙂 A Tobie dziękuję raz jeszcze 😉 Sylwia 26/02/2020 Moniko! Twojego bloga śledzę już od kilku lat i to właśnie Ty zainspirowałaś mnie do zmiany myślenia na temat odżywiania Aż mi głupio, że dopiero teraz postanowiłam podzielić się komentarzem, bo swoją wiedzą, pozytywnym i rozsądnym nastawieniem do jedzenia i zdrowego stylu życia działasz cuda! Przez naprawdę długi czas, nie wyobrażałam sobie, że jakaś tam sałatka może być moim obiadem, jakaś tam owsianka – śniadaniem, a jakiś tam koktajl – kolacją. Nawet nie wiesz, w jak wielkim błędzie żyłam Postanowiłam, że spróbuję, bo na pewno niczego nie stracę a odwlekanie zmian działa jedynie na moją niekorzyść. I tak oto, dotarłam do momentu w którym bez warzyw czy owoców nie potrafię się najeść, a wszelkie zapychacze, pachnące białe bułeczki, drożdżóweczki i reszta smakołyków spoglądających na mnie z półek w piekarni powodują bóle brzucha. I nawet się z tego cieszę, bo nie mam wymówki, żeby po nie sięgać. A druga sprawa, która cieszy – nie muszę myśleć o tym, jak przemycić więcej błonnika, bo gości on praktycznie w każdym posiłku. Dumna jestem! A Tobie dziękuję raz jeszcze Monika 22/03/2019 Aby przemycic troche blonnika w diecie, robie zupy krem, które maskuja mi duża ilość warzyw ( dodatkowo lubię tu zblendowac również kasze peczak- zupa jest bardziej sycaca). Do omletow dodaje zblendowane płatki owsiane zamiast mąki a w ciągu dnia jem nasiona (m. In lnu) i orzechy jako dodatek do sałatki 🙂 Ewa 22/03/2019 Dla miłośników wypieków ciasteczka owsiane, ciasta (np bananowe) super sprawa, brownie z fasoli np z malinami. Generalnie z płatków owsianych idzie cuda stworzyć 🙂 W celu „sprzątnięcia lodówki” można zrobić warzywny gulasz na kolację, zupę krem, pastę warzywną na kanapki np z chlebkiem żytnim, pasztet warzywny (kiedyś robiłam takowy z cukini mistrzostwo świata się okazało). Siemię lniane oczywiście, można dodać do owsianki, obiadu, sałatki. Zmielone nie wplynie na komfort jedzenia, ani smak. Podobnie z ziarnami. Awocado na kanapki jako smarowidło, do sałatki, do obiadu. Fajnie jest wypracować sobie nawyk żeby do wszystkich posiłków słonych jak np jajecznica, na talerzu również znalazły się warzywa które lubisz, lub kiedy robisz się głodna między posiłkami, zagryzać warzywem 🙂 Emilia 22/03/2019 Wykupić i wdrożyć w życie diety Moniki Drlifestyle plus Colon. Tam wszystko jest świetnie zbilansowane. Taki oto sposób! Justyna 26/02/2020 Już dawno przestałam robić klasyczne mielone. Teraz oprócz mięsa mielonego, daję dużo pokrojonych warzyw i obtaczam w zmielonych płatkach owsianych. Jaka była moja mina gdy mięsożerny mąż, nielubiący brokułów powiedział, że nie wie co tam było zielonego ale baaardzo mu smakowało 😀 Ja sama natomiast codziennie do jogurtu naturalnego z owocami lub do koktajlu sypię siemię lniane. Czuję że moje jelita są mi wdzięczne 😉 Małgorzata 22/03/2019 Kiedyś namiętnie stosowałam błonnik kakaowy – dodawałam go do jogurtów, owsianki, koktajli, do twarogu. Ale to był czas diety Dukana i zdecydowanie źle mi się kojarzy Teraz jem produkty pełnoziarniste, do porannej owsianki dodaję świeże owoce (te, które się da, dodaję ze skórką – wiadomo, że banana jednak obieram :P), nawet męża przekonałam, że paella z brązowym ryżem też jest spoko Dodaję też warzywa do dań obiadowych, które teoretycznie ich nie mają zbyt wiele, np. do bolognese dodaję paprykę i cukinię – korzyść jest podwójna: więcej błonnika i większa porcja jedzenia na talerzu przy podobnej ilości kcal Iwona 22/03/2019 Mam zbilansowana dietę, więc w sumie nawet nie zastanawiam się na dodatkowym błonnikiem. Jem dużo warzyw, siemię lniane, otręby, owoce, piję regularnie wodę ok 2 litry, jem kiszonki, kefir, moje jelita są zadowolone 🙂 🙂 ja też! Colon C używałam dwa razy w życiu- po porodzie, kiedy miałam totalną blokadę i stres przed pójściem do toalety i po operacji. apricolita 22/03/2019 Bardzo fajny wpis, który prosto przekazuje podstawy dbania o jelita i rozprawia się z najbardziej popularnymi mitami 🙂 Ja przesyłam odpowiedź w formie graficznej jako, że sama najlepiej zapamiętuje jak coś jest kolorowe 😉 Martyna 26/02/2020 Ja na błonnik mam babciny sposób 🙂 Służy on mojej babci od wielu lat, a mi od kiedy zaczęłam wdrażać zdrowszy styl życia. Otóż moja babcia od kiedy pamiętam miała naszykowaną w kuchni szklankę z letnią wodą, 1 łyżką miodu spadziowego i 3 łyżkami otrąb pszennych. Takie „smoothie” 😉 piła zazwyczaj ok godziny 11-12. Ja czasami tiuninguje ten przepis i zamiast wody daje kefir, ale z miodu nie rezygnuje 😀 Wersja z wodą dodatkowo wyrobiła mi nawyk picia wody (zawsze to 330ml wody, szklanka z Ikea :D, wpisane na amen w dzienny plan). Moja matula otręby dodaje do zupy albo do owsianki. Myślę, że jest mi dużo łatwiej podbijać ilość błonnika w diecie i przemoc się do nijakiego smaku otrąb bo napatrzyłam się na to przez kawał mojego życia i zawsze przewijały się w jadłospisie mamy i babci. Otręby są też bardzo ekonomicznym wyjściem i w dodatku perystaltyka jelit po nich jest bardzooo przyspieszona ;D Prosto, tradycyjnie i tanio! Jola 26/02/2020 Mój sposób na przemycenie błonnika: robię pasty warzywne (gdzie „upycham” różne warzywa pod osłoną, że to tylko takie smarowidło przecież, piure warzywne zamiast ziemniaków, świeże soki z wyciskarki na rozpoczęcie dnia które teraz już są dla nas uzależniające, a na zachciewajki dla niepoznaki placuszki, pizze ale warzywne 🙂 a ostatnio nastąpił zakup pięknego pojemnika śniadaniowego i tworzenie pięknych arcydzieł warzywnych na wynos:) Anonim 22/03/2019 Moniko! Twojego bloga śledzę już od kilku lat i to właśnie Ty zainspirowałaś mnie do zmiany myślenia na temat odżywiania 😉 Aż mi głupio, że dopiero teraz postanowiłam podzielić się komentarzem, bo swoją wiedzą, pozytywnym i rozsądnym nastawieniem do jedzenia i zdrowego stylu życia działasz cuda! 🙂 Przez naprawdę długi czas, nie wyobrażałam sobie, że jakaś tam sałatka może być moim obiadem, jakaś tam owsianka – śniadaniem, a jakiś tam koktajl – kolacją. Nawet nie wiesz, w jak wielkim błędzie żyłam 😉 Postanowiłam, że spróbuję, bo na pewno niczego nie stracę a odwlekanie zmian działa jedynie na moją niekorzyść. I tak oto, dotarłam do momentu w którym bez warzyw czy owoców nie potrafię się najeść, a wszelkie zapychacze, pachnące białe bułeczki, drożdżóweczki i reszta smakołyków spoglądających na mnie z półek w piekarni powodują bóle brzucha. 😛 I nawet się z tego cieszę, bo nie mam wymówki, żeby po nie sięgać. 😉 A druga sprawa, która cieszy – nie muszę myśleć o tym, jak przemycić więcej błonnika, bo gości on praktycznie w każdym posiłku. Dumna jestem! 🙂 A Tobie dziękuję raz jeszcze 😉 Sylwia 22/03/2019 Moniko! Twojego bloga śledzę już od kilku lat i to właśnie Ty zainspirowałaś mnie do zmiany myślenia na temat odżywiania Aż mi głupio, że dopiero teraz postanowiłam podzielić się komentarzem, bo swoją wiedzą, pozytywnym i rozsądnym nastawieniem do jedzenia i zdrowego stylu życia działasz cuda! Przez naprawdę długi czas, nie wyobrażałam sobie, że jakaś tam sałatka może być moim obiadem, jakaś tam owsianka – śniadaniem, a jakiś tam koktajl – kolacją. Nawet nie wiesz, w jak wielkim błędzie żyłam Postanowiłam, że spróbuję, bo na pewno niczego nie stracę a odwlekanie zmian działa jedynie na moją niekorzyść. I tak oto, dotarłam do momentu w którym bez warzyw czy owoców nie potrafię się najeść, a wszelkie zapychacze, pachnące białe bułeczki, drożdżóweczki i reszta smakołyków spoglądających na mnie z półek w piekarni powodują bóle brzucha. I nawet się z tego cieszę, bo nie mam wymówki, żeby po nie sięgać. A druga sprawa, która cieszy – nie muszę myśleć o tym, jak przemycić więcej błonnika, bo gości on praktycznie w każdym posiłku. Dumna jestem! A Tobie dziękuję raz jeszcze Karolina 26/02/2020 Moim codziennym sposobem na przemycanie błonnika jest dieta oparta głównie na świeżych warzywach. Do śniadania na wytrawnie – koniecznie sałatka na szpinaku z ogórkiem, rzodkiewką, pomidorem i papryką. Do śniadania na słodko – np. omlet czekoladowy ze startej na drobnych oczkach cukinii i jajka. To samo się tyczy owsianki – za każdym razem wcieram do niej cukinię albo marchewkę 🙂 do owsianki marchewkowej dodaję cynamon i mamy pycha śniadanie i smaku ciacha marchewkowego <3 do wszelakich placków czy koktajli dodaje miks otrębów – nie dość że są jeszcze pyszniejsze to dodatkowo bardzo sycące 🙂 na deser polecam lody z kalafiora 😀 mrożony kalafior + mleczko kokosowe + kakao + miód = mega pyszny i sycący deser 😀 do wieczornego filmu lub chrupania w ciągu dnia zawsze mam w lodówce marchewkę czy selera naciowego. Na kolację uwielbiam robić sobie tzw. "talerz obfitości" i wtedy szatkuję sobie czerwoną kapustę, paprykę, białą rzodkiew, daję kiszonego ogórka, surową cukinię i ugotowanego brokuła. Całość polewam jogurtem z czosnkiem i przyprawami 🙂 Kocham moją dietę, czuję się fantastycznie, polecam każdemu <3 pozdrawiam :* Monika 22/03/2019 Sposobem mojego męża – zjadając po dzieciach ogryzki jabłek Ja kocham kasze i przez większość dni tygodnia je jadam jako składnik obiadu (również w zupach – kocham wariacje na temat krupniku) albo jaki składnik sałatki do pracy w najróżniejszych kombinacjach. Owoce i warzywa to oczywistość. Colonu C używałam lata temu kiedy miałam problemy z perystaltyką jelit i wypróżnianiem i faktycznie działał. Justyna 22/03/2019 Już dawno przestałam robić klasyczne mielone. Teraz oprócz mięsa mielonego, daję dużo pokrojonych warzyw i obtaczam w zmielonych płatkach owsianych. Jaka była moja mina gdy mięsożerny mąż, nielubiący brokułów powiedział, że nie wie co tam było zielonego ale baaardzo mu smakowało 😀 Ja sama natomiast codziennie do jogurtu naturalnego z owocami lub do koktajlu sypię siemię lniane. Czuję że moje jelita są mi wdzięczne 😉 Martyna 22/03/2019 Ja na błonnik mam babciny sposób 🙂 Służy on mojej babci od wielu lat, a mi od kiedy zaczęłam wdrażać zdrowszy styl życia. Otóż moja babcia od kiedy pamiętam miała naszykowaną w kuchni szklankę z letnią wodą, 1 łyżką miodu spadziowego i 3 łyżkami otrąb pszennych. Takie „smoothie” 😉 piła zazwyczaj ok godziny 11-12. Ja czasami tiuninguje ten przepis i zamiast wody daje kefir, ale z miodu nie rezygnuje 😀 Wersja z wodą dodatkowo wyrobiła mi nawyk picia wody (zawsze to 330ml wody, szklanka z Ikea :D, wpisane na amen w dzienny plan). Moja matula otręby dodaje do zupy albo do owsianki. Myślę, że jest mi dużo łatwiej podbijać ilość błonnika w diecie i przemoc się do nijakiego smaku otrąb bo napatrzyłam się na to przez kawał mojego życia i zawsze przewijały się w jadłospisie mamy i babci. Otręby są też bardzo ekonomicznym wyjściem i w dodatku perystaltyka jelit po nich jest bardzooo przyspieszona ;D Prosto, tradycyjnie i tanio! Jola 22/03/2019 Mój sposób na przemycenie błonnika: robię pasty warzywne (gdzie „upycham” różne warzywa pod osłoną, że to tylko takie smarowidło przecież, piure warzywne zamiast ziemniaków, świeże soki z wyciskarki na rozpoczęcie dnia które teraz już są dla nas uzależniające, a na zachciewajki dla niepoznaki placuszki, pizze ale warzywne 🙂 a ostatnio nastąpił zakup pięknego pojemnika śniadaniowego i tworzenie pięknych arcydzieł warzywnych na wynos:) Karolina 22/03/2019 Moim codziennym sposobem na przemycanie błonnika jest dieta oparta głównie na świeżych warzywach. Do śniadania na wytrawnie – koniecznie sałatka na szpinaku z ogórkiem, rzodkiewką, pomidorem i papryką. Do śniadania na słodko – np. omlet czekoladowy ze startej na drobnych oczkach cukinii i jajka. To samo się tyczy owsianki – za każdym razem wcieram do niej cukinię albo marchewkę 🙂 do owsianki marchewkowej dodaję cynamon i mamy pycha śniadanie i smaku ciacha marchewkowego <3 do wszelakich placków czy koktajli dodaje miks otrębów – nie dość że są jeszcze pyszniejsze to dodatkowo bardzo sycące 🙂 na deser polecam lody z kalafiora 😀 mrożony kalafior + mleczko kokosowe + kakao + miód = mega pyszny i sycący deser 😀 do wieczornego filmu lub chrupania w ciągu dnia zawsze mam w lodówce marchewkę czy selera naciowego. Na kolację uwielbiam robić sobie tzw. "talerz obfitości" i wtedy szatkuję sobie czerwoną kapustę, paprykę, białą rzodkiew, daję kiszonego ogórka, surową cukinię i ugotowanego brokuła. Całość polewam jogurtem z czosnkiem i przyprawami 🙂 Kocham moją dietę, czuję się fantastycznie, polecam każdemu <3 pozdrawiam :* Aneta 23/03/2019 Poniżej przesyłam link do grafiki, w której dowiecie się, jakie są moje pomysły na przemycenie błonnika do diety :). Proste sposoby, które można wprowadzić do swojego jedzenia właściwie od zaraz. LINK DO GRAFIKI: Pozdrawiam, Aneta Oliwiaa 26/02/2020 Mój sposób na przemycenie błonnika w diecie to codzienna pysznaaa owsiankaa z miksem różnych zbóż ( płatki owsiane, żytnie, jęczmienne, jaglane), owoce, orzechy, słonecznik i to wszystko połączone jogurtem naturalnym bądź kefireem…. Pychaaa! Placuszki zbożowe na drugie śniadanie? Obłęd! Obiad- zawsze z dużą ilością warzyw. Kolacja w postaci pysznegoo warzywnego koktajlu. Do tego wszystkiego duuża ilość wody pita w ciągu dnia. Anna 26/02/2020 Moj sposob to popoludniowa przekaska: pokrojone w kawalki male jablko, wymieszane z jogurtem greckim i lyzka swiezo zmielonego siemienia lnianego. Mozna dodac odrobine miodu, soku z cytryny i orzechow. Swietne po treningu. Oliwiaa 23/03/2019 Mój sposób na przemycenie błonnika w diecie to codzienna pysznaaa owsiankaa z miksem różnych zbóż ( płatki owsiane, żytnie, jęczmienne, jaglane), owoce, orzechy, słonecznik i to wszystko połączone jogurtem naturalnym bądź kefireem…. Pychaaa! Placuszki zbożowe na drugie śniadanie? Obłęd! Obiad- zawsze z dużą ilością warzyw. Kolacja w postaci pysznegoo warzywnego koktajlu. Do tego wszystkiego duuża ilość wody pita w ciągu dnia. Anna 23/03/2019 Moj sposob to popoludniowa przekaska: pokrojone w kawalki male jablko, wymieszane z jogurtem greckim i lyzka swiezo zmielonego siemienia lnianego. Mozna dodac odrobine miodu, soku z cytryny i orzechow. Swietne po treningu. Kasia 25/02/2020 Ja bym chciała poruszyć problem suplementów wit. D + K, o których piszesz. Jestem lekarzem i zalecam moim pacjentom przyjmowanie witaminy D. Gdy pacjenci idą do apteki i proszą o taki produkt, miłe panie z apteki polecają suplement łączący wit. D z wit. K2 i zachwalają jego zalety. Pacjenci, zwłaszcza starsi, chętnie kupują taki produkt skoro ma więcej witaminek i jeszcze pani poleca. Niestety duża ilość starszych pacjentów przyjmuje leki przeciwkrzepliwe, takie jak acenokumarol i warfaryna – są one antagonistami witaminy K i zapobiegają nadmiernemu krzepnięciu krwi, które prowadzi do zawałów i udarów. Mam nadzieję, że taka informacja wystarcza, eby sobie wyobrazić jak ważne dla pacjentów ze wskazaniami są to leki. I takim starszym ludziom nie przychodzi do głowy, że taki suplement z wit. K, zwykła witaminka, przecież pani z apteki polecała, odwraca działanie leku przeciwkrzepliwego i wprowadza ich w stan sporego zagrożenia. Niestety już kilka razy miałam okazję usłyszeć o tym problemie od niczego się nie spodziewających, wręcz przekonanych, że działają na swoją korzyść, pacjentów Monika Ciesielska 26/02/2020 Słuszna uwaga. Przyznam, że jak zobaczyłam pierwsze zdanie komentarza, to aż mi się włos zjeżył na głowie na myśl, że może jednak zachęcać do łączenia D3+K2. W mojej pracy mgr badałam opinie ponad 80 lekarzy i około 20% (!) deklarowało, że rutynowo zaleca suplementacje preparatu łączącego obie witaminy. Kasia 24/03/2019 Ja bym chciała poruszyć problem suplementów wit. D + K, o których piszesz. Jestem lekarzem i zalecam moim pacjentom przyjmowanie witaminy D. Gdy pacjenci idą do apteki i proszą o taki produkt, miłe panie z apteki polecają suplement łączący wit. D z wit. K2 i zachwalają jego zalety. Pacjenci, zwłaszcza starsi, chętnie kupują taki produkt skoro ma więcej witaminek i jeszcze pani poleca. Niestety duża ilość starszych pacjentów przyjmuje leki przeciwkrzepliwe, takie jak acenokumarol i warfaryna – są one antagonistami witaminy K i zapobiegają nadmiernemu krzepnięciu krwi, które prowadzi do zawałów i udarów. Mam nadzieję, że taka informacja wystarcza, eby sobie wyobrazić jak ważne dla pacjentów ze wskazaniami są to leki. I takim starszym ludziom nie przychodzi do głowy, że taki suplement z wit. K, zwykła witaminka, przecież pani z apteki polecała, odwraca działanie leku przeciwkrzepliwego i wprowadza ich w stan sporego zagrożenia. Niestety już kilka razy miałam okazję usłyszeć o tym problemie od niczego się nie spodziewających, wręcz przekonanych, że działają na swoją korzyść, pacjentów Monika Ciesielska 25/03/2019 Słuszna uwaga. Przyznam, że jak zobaczyłam pierwsze zdanie komentarza, to aż mi się włos zjeżył na głowie na myśl, że może jednak zachęcać do łączenia D3+K2. W mojej pracy mgr badałam opinie ponad 80 lekarzy i około 20% (!) deklarowało, że rutynowo zaleca suplementacje preparatu łączącego obie witaminy. Agniecha 25/03/2019 Co robić by przemycić jak najwięcej błonnika do diety? To pytanie zadaję sobie dość często, ponieważ problem z metabolizmem mam już od dawna (a lata lecą!). Moje sposoby to: 1. na śniadanie dwie wersje płatków owsianych: a) płatki i siemię lniane zalane wodą, do tego starte jabłko i miód lub b) płatki i nasiona chia wymieszane z jogurtem naturalnym dzień wcześniej, do tego różne owoce i miód 2. na drugie śniadanie: zawsze pieczywo razowe lub żytnie 3. na obiadokolację: dużo warzyw i kasza (prawie codziennie) Niby nic, a tak pomaga. Każdą zmianę diety odczuwam boleśnie. Niestety. Dlatego trzymam się powyższych zasad. Chętnie wypróbuję wszystkie inne metody polecane w tym artykule i komentarzach. Bardzo to pomocne! Dziękuję! sunshine5589 25/03/2019 Jakkolwiek sztucznie by to nie zabrzmiało w kontekście konkursu, prawda jest taka, że moim najważniejszym źródłem błonnika jest właśnie Colon C. Od lat zmagam się z dolegliwościami jelitowymi. Wiedza o tym, że błonnik jest ważny dla jelit jest dość powszechna i starałam się dbać o dużą podaż błonnika nierozpuszczalnego diecie w postaci warzyw, owoców, płatków owsianych, otrębów owsianych. Nie do końca mi to pomagało na zaparcia, a do tego powodowało spore wzdęcia, gdy przyjmowałam go bardzo dużo, myśląc, że im więcej, tym lepiej. Nie miałam świadomości, że istnieje coś takiego, jak błonnik rozpuszczalny. Przełomem okazał się pewien gastrolog i polecony przez niego właśnie Colon C. Błonnik rozpuszczalny. To było to! Prawidłowa perystaltyka. Żadnych wzdęć. Moje jelita reagują na niego fantastycznie i na chwilę obecną razem z maślanem sodu i probiotykami stanowi jeden z 3 filarów moich szczęśliwych, choć drażliwych jelit 🙂 ewa 25/03/2019 Jak przemycić błonnik do swojej diety? Najlepiej smacznie! Na przykład piekąc na piknik pyszne drożdżówki z mąki orkiszowej, która zawiera dużo rozpuszczalnego błonnika i wspomaga procesy trawienne. Wybierając odpowiednie produkty można w łatwy i zdrowy sposób nie rezygnować z łakoci 🙂 link do zdjęcia: Anna 25/03/2019 Usłyszałam kiedyś zdanie, które bardzo mi się spodobało – że „to nie ja mam pasować do diety, a dieta do mnie” i staram się w ten sposób podchodzić do kompozycji swojego jadłospisu. Oczywiście mowa tu o zdrowym żywieniu, a nie konsumpcji czekolady i frytek „bo tak lubię”:) To co jem i jak jem musi mi smakować i być dopasowane do moich możliwości jedzenia w ciągu dnia. Wybierając co zjem, staram się kierować tą zasadą – patrzę aby nie tylko zaspokajało głód ale też było to dla mojego organizmu odżywcze. Aby było smaczne, kolorowe, jak najświeższe, najmniej przetworzone, w miarę możliwości sezonowe i aby posiłek wyglądał tak, że mam na niego ochotę, a nie wmuszam w siebie na siłę bo przecież tak trzeba, bo dieta, bo zdrowe… Staram się wybierać zawsze lepszą wersję tego co zjem – jeśli to kanapka wybieram ciemne pełnoziarniste pieczywo z dużą ilością dodatków zamiast białej bułki z jednym plasterkiem sera, jeśli jogurt to naturalny i dodaję do niego świeże lub suszone owoce, ziarenka, otręby i płatki owsiane zamiast sięgać po jogurt owocowy w sklepie, może mogę zjeść do obiadu jako dodatek kaszę zamiast ziemniaków i podwoić ilość surówki/sałatki, może na przekąskę zjem owoc a nie batonika, albo gdybym miała odpowiedni sprzęt zrobiłabym sobie odżywczy zielony koktajl z warzyw i owoców z dodatkiem siemienia, otrębów i wzięła na wynos? Często zamiast kanapki zrobię sałatkę ze świeżych warzyw na lunch – miks sałat, pomidor, trochę pieczonego kurczaka z obiadu, troszkę sera feta lub mozarella, skropić oliwą z oliwek i sokiem z cytryny- roboty tyle co z kanapką, a jak apetycznie to wygląda i ile warzyw zamiast zapychającego pieczywa! Świetną sprawą na obiad są aromatyczne dania jednogarnkowe, które robi się szybko, używając małej ilości przyborów, a można zjeść w nich masę warzyw i zdrowych produktów – kaszotto, leczo z kurczakiem, risotto z warzywami, gulasz z soczewicą różnego rodzaju potrawki warzywne, wegański bigos z cieciorką. Sekretem takich dań dla mnie są przyprawy, które potrafią zdziałać cuda jeśli chodzi o smak potrawy. Idąc tą zasadą ciągle ulepszam swoją dietę i codziennie nad nią pracuję, wybory są już nie pomiędzy złym jak kiedyś, a pomiędzy dobrym i lepszym:) Katarzyna 27/03/2019 Jak przemycić więcej błonnika do diety? Dwa słowa: OWOCE + WARZYWA 😀 Brzmi łatwo, ale niekoniecznie takie jest, szczególnie w przypadku nadmiernej miłości do chleba i makaronu. Uważam, że należy zastosować tutaj metodę małych kroków i stopniowo do swojej diety wprowadzać warzywa i owoce. Przygotowałam przykładowy jadłospis na 1 dzień, gdzie w każdym posiłku jest przemycone jakieś warzywo lub owoc – brak tu skomplikowanych dań i składników, jest tak jak lubię czyli prosto i smacznie: 1. Śniadanie: Kanapki z pastą tuńczykową Składniki: 3 kromki chleba razowego, pół kostki twarogu półtłustego (ok. 100g), 3 łyżki jogurtu, pół puszki tuńczyka w sosie własnym, łodyga selera naciowego, sól, pieprz, liście sałaty, pomidor Twaróg ugnieść z jogurtem, dodać tuńczyka i dość drobno pokrojony seler naciowy. Doprawić solą i pieprzem. Wymieszać i nałożyć pastę na kanapki. Na każdą kanapkę położyć liście sałaty i plastry pomidora lub porwać sałatę na kawałki, pomidora pokroić w kostkę i zjeść w formie sałatki. 2. II śniadanie: Zielony koktajl Składniki: Jabłko, łodyga selera naciowego, pół awokado, woda 3. Obiad: Roladki nadziewane marchewką Składniki (na 2 porcje):6 plastrów schabu wieprzowego, marchewka, cebula, tymianek suszony, sól, pieprz, łyżka oliwy, ćwikła/ogórki kiszone Cebulę pokroić w kosteczkę, marchewkę obrać i zetrzeć na tarce. Dusić na łyżce oliwy do miękkości. Doprawić solą, pieprzem i tymiankiem. Plastry schabu rozbić, każdy doprawić solą i pieprzem. Na każdy plaster wyłożyć nadzienie marchewkowe i zawinąć. Piec w 180oC przez godzinę (lub nieco dłużej – można do 1,5h) Zjeść z ćwikłą lub ogórkami kiszonymi. 4. Kolacja: Zapiekanka z kaszy jaglanej i selera Składniki: 50g kaszy jaglanej, ¼ selera korzeniowego, ½ cebuli, sól, pieprz, pół kulki mozzarelli (ok. 60g), natka pietruszki Kaszę jaglaną ugotować. Selera obrać, zetrzeć na tarce i przelać wrzątkiem. Dusić na patelni razem z cebulą, aż do miękkości. Doprawić solą i pieprzem. Kaszę wymieszać z duszonymi warzywami, wyłożyć do naczynia żaroodpornego. Na wierzchu ułożyć mozzarellę pokrojoną w plastry. Zapiekać ok. 30 min w 180oC. Gotową zapiekankę posypać pokrojoną natką pietruszki. Katarzyna 27/03/2019 Oczywiście do posiłków można też dorzucać ziarna takie jak siemię lniane, pestki słonecznika, pestki dyni – co kto lubi 🙂 Jednak chciałam tu pokazać proste posiłki, które myślę że dobrze się sprawdzą dla kogoś, kto nie ma w zwyczaju jeść dużo owoców i warzyw. Bardzo polecam spróbować dorzucić do swojej diety więcej zdrowych składników takich jak owoce i warzywa, które nie tylko są świetnym źródłem błonnika, ale też przeróżnych witamin. Sama jeszcze pół roku temu jadłam kanapki na 2/3 posiłki dziennie, często z samym masłem, w obawie przed dolegliwościami jelitowymi (jestem „posiadaczką” zespołu jelita drażliwego). Jednak metodą prób i błędów zaczęłam wprowadzać warzywa i owoce do swojej diety i czuję się teraz o niebo lepiej (choć np. nadal po surowym jabłku czuję się źle, dlatego jem je rozparzone, po pieczarkach „umieram” cały wieczór dlatego trzymam się od nich z daleka itd… wszystko trzeba sprawdzić na sobie). W dużej mierze pozbyłam się nieprzyjemnych dolegliwości (gazy, wzdęcia, biegunki…), które towarzyszyły mi wcześniej w codziennym życiu i bardzo negatywnie wpływały na moją psychikę. To co? Nie pozostaje nic innego jak żreć więcej owoców i warzyw! #ChrumChrum Agnieszka 27/03/2019 Jest wiele ciekawych dań które mogą zwiększyć ilość błonnika w codziennej diecie. Fajnym sposobem są gofry owsiane 🙂 To nic innego jak zblendowane płatki owsiane z wodą i wrzucone do gofrownicy, są świetne jako alternatywa do kanapek, a smakują podobnie jak wafle ryżowe. Przepyszne z różnymi warzywnymi pastami 🙂 Innym pomysłem są spring rollsy, teraz jak bedzie coraz więcej świeżych warzyw, można naprawde wyczarować świetne kompozycje smakowe. Ja uwielbiam połączenie wędzonego łososia, serka śmietankowego, papryki, szpinaku i kiełków :3 Myślę, że jako drugie śniadanie też fajnie sie sprawdzają paszteciki z kaszy, u mnie zazwyczaj kasza gryczana, pieczarki, papryka, zblendowane i zapieczone w formie muffinek 🙂 A tak poza tym to oczywiście pasty warzywne (ciecierzyca jest świetną bazą dla większości takich past), wszelakie zupy kremy, koktajle, sałatki, surówki i tzw „mokre” kanapki z dodatkiem jakiegoś pomidora, papryki, sałaty czy chociaż kiełków (które można hodować całym rokiem na parapecie i zawsze są świeże :)) Paulina 28/03/2019 Jak przemycić więcej błonnika do diety? Trzeba do tematu podejść jak zawodowi przemytnicy – z planem i głową! Jak wygląda przemyt idealny? Tak, abyśmy się za bardzo nie zorientowali – otręby pszenne do owsianki, ciemny chleb zamiast bułki, kolorowy talerz pełen warzyw, zamiast mięsa przyrządzić wegańskie burgery. Wypisać wszystkie produkty bogate w błonnik (rozpuszczalny & nierozpuszczalny) i eksperymentując włączyć te ulubione do swojej codziennej diety. Jednak najważniejsza jest zasada małych kroków, kolorowego talerza i otwartego umysłu. 28/03/2019 Żeby skutecznie wzbogacić dietę w błonnik nie można o tym non stop myśleć. Gdybym przy każdych zakupach myślała o tym, że „przecież muszę mieć coś 'błonnikowego’ ” to ani zakupy ani gotowanie nie byłoby dla mnie przyjemnością. Moim, ostatnio stosowanym, sposobem jest chomikowanie warzyw w zamrażarce. Kroję paprykę do sałatki? To skroję trochę więcej i taką kosteczkę zamrożę. Przygotowuję cukinię do zapiekania? To od razu kawałek cukinii pokroję w kostkę i tez zamrożę – będzie do sosu, lub do kurczaczka. Gotuję rosołek? No to wsadzę większą porcję mięsa i warzyw – w wyniku tego mam i rosół i mięsko na obiad, część warzyw idzie do sałatki jarzynowej, a reszta mięsa i warzyw do pasztetu. Warzywa są super, trzeba tylko odnaleźć na nie swój własny sposób 🙂 Natalia 28/03/2019 Ja muszę przemyci błonnik w diecie męża. Jak z dzieckiem ‍♂️ Nawet nie wie ile je warzyw i owoców dzięki swojej kochanej żonie . Dla niego istnieje tylko białe pieczywo… ehh… do ciemnego nie da rady zmusić… więc robiąc mu kanapki do pracy masło posypuję otrębami i dodatkowo ładuje mase warzyw to ogórek, to sałata, pomidory – co akurat pod ręką. I zaatakowały mu ostatnio koktajle owocowe i tam też z blonnikiem można zaszaleć .I standardowo wszystkie sosy są na bazie warzyw. Nawet nie wie, że lubi dynię czy cukinię. I zupy krem – te akurat uwielbia więc spoko Ania 28/03/2019 Myślałam, że wezmę udział w konkursie i wygram ekstra blender, ale prawda jest taka, że zupełnie nie umiem odpowiedzieć na to pytanie samodzielnie 😉 Za to komentarze i pomysły innych czytelników są super ciekawe i dużo się z nich dowiedziałam. Teraz nic, tylko stosować 🙂 Paulina 28/03/2019 Codziennie piję koktajle warzywno-owocowe do których dodaję jedną płaską łyżeczkę mielonego siemienia lnianego. Działa cuda dla jelitek! Ewa 28/03/2019 Ja robię to tak: – sama przygotowuję musli: z mieszanki różnych płatków pełnoziarnistych ( gryczane)+ pestki słonecznika/dyni+ otręby lub siemię lniane – robię koktajle z maślanki i owoców -polubilam się z domowymi sosami warzywnymi( zwłaszcza gdy robi je mąż;) ) Angelika 28/03/2019 Mój sposób na wprowadzanie większej ilości błonnika do diety to przede wszystkim jedzenie dużej ilości warzyw w różnej postaci… Najbardziej lubię w postaci pysznych smoothie, które kuszą swym kolorem. Poza tym staram się jeść pełnoziarniste , wartościowe pieczywo 😀 I o by było na tyle. Karolina 28/03/2019 Sycący błonnik jest potzebny w każdej zdrowiej diecie, dlatego zwykły schaboszczak, ale z porcją brokuła już jest najlepszy na świecie! Wyśmienite kasze, pełnoziarniste pieczywo, makarony i warzywa są świetnym źródłem błonnika! Warto więc go jeść jak najwięcej, Aby cieszył się organizm i serce, Ale jak to zrobić? Oto moje rady, nie żadne restrykcje czy surowe zasady. Wystarczą drobne rzeczy, lekko usprawnione, Aby jelita działały sprawnie jak szalone. Jeśli robisz koktajl, pyszny, owocowy Dodaj 2 łyżki otrębów czy płatków np. owsianych i problem załatwiony! Jeśli lubisz kolety zrób je w orkiszowej lub owsianej panierce To dobry sposób, żeby błonnika było trochę więcej! Robiąc spaghetti, dodaj trochę warzywka zielonego To dobry sposób na uczucie żołądka pełnego! Jeśli uwielbiasz kanapki zamień jasne pieczywo na ciemne, najlepiej żytnie Tam dużo błonnika i smakuje wybitnie! Do każdej sałatki dodaj garść pestek i ziaren np. słonecznika Od razu więcej tego całego błonnika. Zamiast zupy na rosole, zrób krem z brokuła czy kalafiora Gwarantuję, że ilość błonnika w organiźmie będzie znacznie podwyższona 😀 I na koniec ogólne podusmowanie błonnik to ważny element diety, prawie jak śniadanie. Dlatego do każdego posiłku starajmy się dodać chociaż odrobinę Żeby cały czas mieć energię i siłę! 😀 W diecie można przemycić błonnik na wiele sposobów, już garść pestek np. dyni czy ziarna słonecznika poprawiają ilość błonnika w diecie, wszelkie kremy zwłaszcza z kalafiora czy brokuła są świetnym źródłem tego składnika, warto jeść pełnoziarniste pieczywo i makarony oraz kasze, gdyż zawierają nie tylko cenne źródło błonnika, ale też składniki mineralne. Np. jeśli lubimy serek wiejski to dodajmy do niego trochę ugotowanej kaszy i tyle, bardzo polecam smaczne i sycące 🙂 Jeśli robimy na obiad kotlety, zastąpmny byłkę tartą, płatkami owsianymi i wyjdzie fajna błonnikowa panierka. Nie wspomniałam o roślinach strączkowych – ale one też mają dużo błonnika, dlatego wszelkie pasty czy to z ciecierzycy czy soczewicy są świetnym ,,materiałem” na kanapki, by dostarczyć sobie błonnik. Błonnik jest w wielu produktach i nie ma wymówki, że nie ma go skąd brać, chcieć to móc, pozdrawiam! 🙂 Martyna 28/03/2019 Mój sposób na więcej błonnika w diecie to zasada – zanim zjem to na co mam ochotę, zjadam to za co mój organizm mi podziękuje 🙂 Kiedy mam straszną ochotę na coś niezdrowego czy ubogiego w błonnik najpierw sięgam np. po marchewkę albo jabłko. Po przeżuciu takiej porcji czystego zdrowia zwykle moja ochota na to „niezdrowe” jest tak mała, że w zasadzie porcja jest symboliczna, za to mózg eksploduje hormonami nagrody i szczęścia. Sposobów na przemycanie błonnika w przepisach jest cała masa. Mój ulubiony to naleśniki z płatków owsianych zblendowanych z jajkiem i mlekiem, do tego mus z jabłka i odrobina cynamonu. Tak zaczyna się mój idealny poranek. Powodzenia wszystkim błonnikowym szmuglerom! 🙂 Monika Ciesielska 08/04/2019 Gratuluję zajęcia drugiego miejsca! 🙂 Proszę o przesłanie danych kontaktowych (imię i nazwisko, numer telefonu, dokładny adres zamieszkania) na maila [email protected] Martyna 09/04/2019 Fantastyczna wiadomość! Pierwszy raz w życiu coś wygrałam! 😀 Dane wysłane 🙂 Patrycja 28/03/2019 W moim przypadku na zbyt małą ilość błonnika w diecie pomogło eksperymentowanie z dietą wegańską. Nie jestem weganką, ale często tak właśnie jadam i dzięki temu w diecie z automatu pojawiają się większe ilości kasz, warzyw i to różnorodnych, bo w jednych kotletach jest kasza jęczmienna, w innych gołąbkach gryczana a to wszystko polane, posypane, doprawione i nafaszerowane warzywami. Dlatego właśnie wszystkim polecam przepisy wegańskie, bo wtedy talerze same z siebie są kolorowe i pełne błonnika. Marta 28/03/2019 Nigdy jakoś specjalnie nie zastanawiałam się nad ilością błonnika w mojej diecie. Ostatnio na studiach ciągle przewija się temat diety i każdy prowadzący ma inne teorie na ten temat. Jedna rzecz jest wspólna i to właśnie błonnik. Hasło klucz prowadzącej zajęcia: „rano pierwsze jabłko dla urody, a po południu drugie dla zdrowia” – gdy zaczęłam stosować tę zasadę zauważyłam, że naprawdę czuję się lepiej (chociaż wcześniej nie wiedziałam, że jest coś do poprawy). A drugie odkrycie, całkiem niedawne – robię wodę z plasterkiem ogórka i cytryny, z dodatkiem nasion chia – genialny rzadki kisiel. Nie dość że nawadnia organizm i smakuje lepiej niż czysta woda, to jeszcze dostarcza błonnika w postaci chia. 😀 Katarzyna 29/03/2019 Monika Ciesielska 08/04/2019 Gratuluję zajęcia pierwszego miejsca! 🙂 proszę o wysłanie na maila [email protected] informacji: imię i nazwisko, numer telefonu (potrzebny dla kuriera), dokładny adres, na który ma zostać doręczona nagroda 🙂 Katarzyna 08/04/2019 Ale super! <3 już spieszę z mailem! 😀 Kasia 25/02/2020 Odkąd dotarło do mnie jak ważne są jelita dla naszego zdrowia staram się przemycać błonnik w każdym posiłku, nie odpuszczając nawet deserom. Załączam grafikę konkursową i melduję, że zadanie zostało wykonane 🙂 Pozdrawiam! Julia 29/03/2019 Moje sposoby na przemycenie więcej błonnika do diety: -do różnych smoothie, jogurtów, sałatek, omletów, jajecznic można dodawać orzechy, migdały, pestki i nasiona (np. lnu, słonecznika) oraz otręby, np. pszenne -starać się jeść dużo owoców (także suszonych) i warzyw (zwłaszcza strączkowych), wg mnie również łatwiej przemycać jedną porcję w postaci smoothie, które łatwo zabrać np. do pracy czy szkoły -wybierać pieczywo pełnoziarniste lub razowe -jeść jak najwięcej kasz, brązowego ryżu i pełnoziarnistego makaronu (dla mnie nie ma różnicy między białym a pełnoziarnistym makaronem/brązowym ryżem, jeśli chodzi o smak 😀 ) Najważniejsze to według mnie dostarczanie dużej ilości wody lub herbat ziołowych/ owocowych do organizmu, bo tylko wtedy błonnik pęcznieje i tak naprawdę działa! 🙂 Kasia 29/03/2019 Odkąd dotarło do mnie jak ważne są jelita dla naszego zdrowia staram się przemycać błonnik w każdym posiłku, nie odpuszczając nawet deserom. Załączam grafikę konkursową i melduję, że zadanie zostało wykonane 🙂 Pozdrawiam! Anna 29/03/2019 Mój sposób na przemycanie błonnika: – Chipsy z jabłek ( made by my Mam) – samodzielnie robiony pokorn – w limitowanych ilościach susz: Figi, morele,ananas – siemię lniane,pestki ( dodatek do michy) – Chipsy z jarmużu – Koktajle:szpinak/ananas jarmuż/ granat – uwielbiam jabłka,które dopycham marchewką – Warzywa: ukochane buraki – drobnica: maliny,poprzeczke Jagody…. Czasem aż strach kichnąć Eliza 25/02/2020 Eliza 25/02/2020 Magdalena 25/02/2020 Wydaje mi sie, ze dostarczam sporo blonnika- jem duzo warzyw i mase owocow- staram sie ze skorka :). Ostatnio po terapii antybiotykowej zaczelam codziennie pic kefir i byc moze placebo zadzialalo ale czuje sie lepiej! Moj zoladek rzadko czuje sie ciezki, ja mam wiecej zdrowia w sobie 😉 chodze wyspana i w dobrym nastroju. A zeby przemycic jeszcze wiecej blonnika mysle, ze zakupie Colon C juz jutro, podoba mi sie jego forma podania- zawsze lubilam pic rozpuszczone witaminy np C- wiec to dobra opcja dla mnie :). Kolejna rzecz, ktora juz robie od dawna- czytam „Ciebie” – Monia jestes kopalnia wiedzy od lat.. juz nawet sama nie wiem ilu 🙂 ale pamietam mejla do Ciebie jeszcze do Moniki Gabas.. bodajze w 2013 🙂 ten czas leci a Ty sie rozwijasz jak nie wiem co! Tak trzymac Monia moj coachu zyciowy 🙂 pozdrawiam! Wypoczywaj! Gosia 25/02/2020 Koktajle, koktajle i jeszcze raz koktajle! Plus dodatek maki pełnoziarnistej lub otrębów do placków, naleśników itp 😀 Paula 25/02/2020 Mój sposób na przemycenie błonnika do diety to, przede wszystkim, zamiana soków (które także bardzo lubię) na koktajle. Dzięki temu nie tracimy cennych składników zawartych w owocach i warzywach, z których przygotowujemy nasz płynny posiłek/przekąskę. Dodatkowo, do koktajli właśnie, wrzucam łyżkę (lub jeśli koktajl ma być moim I śniadaniem 2-3 łyżki) płatków owsianych, zawierających błonnik rozpuszczalny. Jeśli jednak decyduje się na sok, wybieram wkładkę z większymi oczkami w mojej wyciskarce – więcej owoców przechodzi wtedy do szklanki. 😉 Pozostając przy słodkich potrawach – moim absolutnym ulubieńcem, obok owsianki, są placki bananowe – do ich przygotowania zamiast zwykłej mąki, dość ubogiej w błonnik, wybieram płatki owsiane, które blenduję razem z bananem i jajkiem. Minimum roboty, dawka błonnika i super śniadanie. Jednak nie samymi słodkim potrawami człowiek żyje. Do wytrawnych dań wybieram kasze oraz pelnoziatniste makarony – błonnik leci w górę. A gotowe danie posypuję łyżką otrąb, które akurat mam w domu (najczęściej pszenne lub miks otrąb – dostępny np. w Biedronce). W moim każdym posiłku muszą znajdować się owoce i/lub warzywa. A produkty maczne to bogatsze w błonnik (a także białko) produkty pełnoziarniste. Czasem niewiele potrzeba, aby pomóc naszym jelitom. 😉 Lepiej zapobiegać niż leczyć. Asia 25/02/2020 Hmm przemycić więcej błonnika… Niby proste ale nie dla mnie – fanki buły i sera… Dlatego dla mnie super rozwiązaniem są gotowe rozpisane diety. Sama nigdy nie mam pomysłu na wykorzystanie warzyw (a jeżeli już to są to często standardowe warzywa i cały czas te same – marchewka, pomidor, ogórek, cebula…) i wprowadzenie odpowiedniej ilości błonnika do diety. W zeszłym roku brałam udział w wyzwaniu Multisport jedz więcej warzyw. Dlatego teraz zaczynając odchudzanie po raz 1564…. wprowadzam sobie dwa dni wegetariańskie w tygodniu oraz codziennie przygotowuje koktajle warzywo-owocowe i tu staram się jak najwięcej warzyw i owoców miksować ze skórka np. grejpfryuty razem z białymi blonkami oraz przygotowywanie warzywnych past na kanapki i wytrawne naleśniki. Nie są to gładkie koktajle czy pasty ale naprawdę smaczne Karolina 25/02/2020 Najłatwiej przemycić większą ilość błonnika do codziennej diety, gdy pamięta się o zasadzie: warzywa do każdego posiłku :). Cudowne combo pojawia się w sytuacji, gdy nauczymy się jeść najpierw warzywa, a dopiero później resztę posiłku :). Polecam – ten sposób sprawdza się nie tylko jako lekarstwo dla jelit, świetny krok do wprowadzania zdrowej diety, ale również dobry sposób na zapełnienie żołądka i tym samym – szybsze chudnięcie :). Kinga 25/02/2020 Najlepiej przemycić Go rozsądnie, z głową, a przede wszystkim zdrowo. Ola 25/02/2020 Kiedy mam ochotę na coś słodkiego, zamiast czekolady wybieram jogurt naturalny zblendowany z bananem. Do takiej mieszanki wrzucam pokrojone owoce: brzoskwinie, jabłko czy kiwi, a także orzechy czy nasiona – zależy, co akurat mam w kuchni i na co jest sezon 🙂 słodkie, zdrowe i pełne błonnika, czego chcieć więcej! Poza tym zawsze staram się, żeby w moim koszyku – a co za tym idzie, również na talerzu – warzywa i owoce stanowiły zdecydowaną większość. Pomaga w tym eksperymentowanie z kuchnią wegańską i bezglutenową. Mając ograniczony wybór w przypadku gotowych, kupnych dań na sklepowych półkach łatwiej znaleźć motywacje do tego, żeby na przykład zamiast pierogów na obiad przygotować warzywny gulasz z kaszą 🙂 Monika 25/02/2020 To proste, błonnik występuje tylko w świecie roślin 😉 stawiam na ziarna, owoce i warzywa i WODĘ, bo bez niej, to wszystko nie ma sensu! Justyna 25/02/2020 Mój sposób na przemycenie błonnika jest prosty, kupuję dużo warzyw i owoców i zawsze mam je w lodówce. Czasem mi się nie chce i mam ochotę wtrynić zwykłą kanapkę z serkiem, ale wtedy patrzę na te wszystkie dobroci w lodówie i wiem, że jeśli ich nie znam to zaczną się psuć… Bardzo nie lubię wyrzucać jedzenia, dlatego kiedy widzę, że coś zaczęło więdnąć to porusza moją kreatywność, żeby tylko to coś wykorzystać. Przykład: zbłąkana marchewka? Wcieram ją do owsianki. Do tego cynamon i jabłko i smakuje cudownie. Cukinia, brokuły, szpinak? Wrzucam do omletów, albo do sosu który podaję z kaszą lub makaronem. Nauczyłam się, że do sosu pomidorowego można dodać praktycznie wszystko, zawsze smakuje. Dlatego często zamiast zwykłego makaronu z sosem pomidorowym, mam tam trochę tygodniowy przegląd lodówki. 😉 No i oczywiście pasty na kanapki! Lubię je robić sama. Fasola, do tego marchewka, pietruszka, co mam pod ręką… Do blendera, dodać zioła i gotowe 🙂 Dominika 25/02/2020 Moje zwiększanie błonnika w diecie: Robić sałatki warzywne. Co to daje? 1. Sałatki jako, że są z warzyw dostarczają mnóstwo witamin i mikroelementów. No i co najważniejsze – BŁONNIK ! Dużo błonnika z małą zawartością kcalorii. Czyli sytość i zdrowie, a kcalorie ucięte! 2. Sałatki można łatwo urozmaicać poprzez dodatek różnych sosów (slodko-kwaśny na occie balsamicznym, po prostu olej wysokiej jakości, na bazie jogurtu naturalnego) lub kasz gruboziarnistych, co zwiększa sytość i ZAWARTOŚĆ BŁONNIKA!!! 😀 3. Są mieszanką różnych warzyw zawierających różne formy BŁONNIKA – rozpuszczalną i nierozpuszczalną. 4. Dodatkowo włączasz do diety warzywa, więc nabijasz kolejne ich porcje. Jeśli ktoś nie ma pomysłu jak zwiększyć ilość warzyw w diecie, albo po prostu brakuje mu pomysłu na posiłek, sałatka załatwi sprawę. Zrobisz raz większą ilość i korzystasz! Monika 25/02/2020 Najwięcej błonnika do mojej diety potrafi przemycić dr Lifestyle (i jej wskazówki zaczerpnięte z blodmga i socjal mediów) Dżulson 25/02/2020 Jako osoba z celiakia 3c i z super kosmkami, ktore nie maja ochoty sie odbudowac oraz z przelykiem Barretta mam nie za wiele blonnika w diecie. Ani specjalnie owocow i warzyw w skorkach, ani panierek np z platkow owsianych, ni to „grube kasze”… I o straczkowych tez moge zapomniec ‍♀️ Wszystko to pieknie i smacznie brzmi ale niektorym szkodzi 🙁 A smoothisy? Czy wiele tam blonnika pozostaje? Moje sposoby: Siemie lniane zmielone na czczo. Babka plesznik popoludniu. Przy pieczeniu chleba staram sie dorzucic siemie niezmielone i nasiona chia. Probuje sproszkowane blonniki z aptek dodac do jogurtow. No! Kasza jaglana jest tez spoko 🙂 I dziekuje, Ci za ten post bo na pewno sprobuje colon C Dżulson 25/02/2020 Jako osoba z celiakia 3c i z super kosmkami, ktore nie maja ochoty sie odbudowac oraz z przelykiem Barretta mam nie za wiele blonnika w diecie. Ani specjalnie owocow i warzyw w skorkach, ani panierek np z platkow owsianych, ni to „grube kasze”… I o straczkowych tez moge zapomniec ‍♀️ Wszystko to pieknie i smacznie brzmi ale niektorym szkodzi A smoothisy? Czy wiele tam blonnika pozostaje? Moje sposoby: Siemie lniane zmielone na czczo. Babka plesznik popoludniu. Przy pieczeniu chleba staram sie dorzucic siemie niezmielone i nasiona chia. Probuje sproszkowane blonniki z aptek dodac do jogurtow. No! Kasza jaglana jest tez spoko I dziekuje, Ci za ten post bo na pewno sprobuje colon C Joanna 25/02/2020 W diecie błonnik to podstawa Witaminy – ważna sprawa, Gdy chcesz dobre zdrowie mieć Wszystko mądrze musisz jeść ! Lecz co zrobić, gdy pietruszka Krzywi minę maluszka? A marchewka zdobi talerz I nie znika z niego wcale? Dobrze zupkę jest zblędować, Witaminy wszystkie schować Przyozdobić pesteczkami , Posypać grahamkowymi grzankami. Kiedy zupek mamy dość ( bo tak stwierdzi mały gość) Podaj wszystko na talerzu Robiąc nosek z marcheweczki , a oczęta z rzodkieweczki. A do pracy wnet zabieram Moje pyszne witaminki, Zblendowane, zmiksowane Liście, korzeń i owoce – to dopiero daje moce Agata 25/02/2020 Przemytnicy na granicy mają sposób na swój skarb Cenny błonnik dla niejadków upakują w mały dar Do blendera wrzuć warzywo i na pełny obrót daj potem zupa krem Ci wyjdzie albo koktajl „7my raj”. Nawet mała brukseleczka znajdzie pana niejadeczka Ten ze smakiem zaraz zje i nigdy o tym nie dowie się. A do pasty każdej daj swój sos własny będzie naj Bazyliowe pesto zrób, a nie słoik kupny – fu! Hummus, fasolowy smalec albo buraczana maź Na kanapkę sobie kładź i warzywom powiedz TAK Jak nie lubisz zmiksuj orzech, dodać smaku jabłku może Jeśli chipsy wolisz chrupać, z guacamole możesz ruszać Dla łasuchów też coś jest, buraczane brownie weź może też być fasolove, a życie stanie się kolorowe Tolerancji nadszedł czas, pora teraz kefir dać do owsianki, czy jaglanki albo innej wyliczanki z owocami albo bez, będzie brzuszek miał co jeść. Banan, jabłko, szpinak daj i swe smoothie wcinaj zamiast żelków kolorowych wypij czasem też len zdrowy Ja tu miele i miksuje i kiszonką przegryzuję Czekam teraz na swój blender bo mam gości na potęgę im przemycić też coś muszę bo to żywieniowi są Janusze ale ja ich tu nauczę i nie mówię że utuczę dania pyszne wyczaruję i błonnika nie żałuję! Dominika 25/02/2020 Jelitowy dresscode:Unikaj bieli, wybieraj na zakupach szare, czarne, beżowe produkty przetworzone i sypkie. Idź w kolory i brak opakowania, jeśli chodzi o owoce i warzywa. Białe są ok tylko produkty fermentowane. Karolina 25/02/2020 Monika Ciesielska 25/02/2020 Karolina, spodobał się i to bardzo 🙂 gratuluję zajęcia trzeciego miejsca! Prosze o przekazanie na adres [email protected] danych do wysylki tj. imię i nazwisko, adres korespondencyjny + numer telefonu dla kuriera Ola 25/02/2020 D – o diety przemycić więcej błonnika R – zecz to ważna by zadbać o jelita L – ubię dodać trochę otrębów wszędzie! I – do jogurtu, a tam w zupie tez niech trochę będzie! F – ajnie zagęszcza to zupę krem E – hhh z przyjemnością te pyszności jem! S – mootie także z otrębów dodatkiem T – akie pyszne, gęste i gładkie. Y – es! Ty także możesz zrobić to już L – ifestyle swoj zmienić, zadbać o swoje jelita i brzuch 🙂 Ehh – gdyby wygrac taki blender i przygotowywać posiłki takie ze CUD!:) Eliza 31/03/2019 Eliza 31/03/2019 Anna 25/02/2020 Łyżeczka zmielonego semienia lnianego do posiłków, smak niewyczuwalny 😉 dodatkowo wykorzystanie warzyw takich jak marchewka czy cukinia do owsianek na słodko 😉 Magdalena 31/03/2019 Wydaje mi sie, ze dostarczam sporo blonnika- jem duzo warzyw i mase owocow- staram sie ze skorka :). Ostatnio po terapii antybiotykowej zaczelam codziennie pic kefir i byc moze placebo zadzialalo ale czuje sie lepiej! Moj zoladek rzadko czuje sie ciezki, ja mam wiecej zdrowia w sobie 😉 chodze wyspana i w dobrym nastroju. A zeby przemycic jeszcze wiecej blonnika mysle, ze zakupie Colon C juz jutro, podoba mi sie jego forma podania- zawsze lubilam pic rozpuszczone witaminy np C- wiec to dobra opcja dla mnie :). Kolejna rzecz, ktora juz robie od dawna- czytam “Ciebie” – Monia jestes kopalnia wiedzy od lat.. juz nawet sama nie wiem ilu 🙂 ale pamietam mejla do Ciebie jeszcze do Moniki Gabas.. bodajze w 2013 🙂 ten czas leci a Ty sie rozwijasz jak nie wiem co! Tak trzymac Monia moj coachu zyciowy 🙂 pozdrawiam! Wypoczywaj! Gosia 31/03/2019 Koktajle, koktajle i jeszcze raz koktajle! Plus dodatek maki pełnoziarnistej lub otrębów do placków, naleśników itp 😀 Emilia 25/02/2020 Ahoj wszystkim! ❤️ Jak wiadomo nie od dziś, błonnik cenny jest jak złoto. A wiec zaplanujmy nasz przemyt bardzo starannie. Wszyscy teraz się gdzieś spiesza, a jedzenie to przieciez najprzyjemniejsza czynność, dajmy wiec sobie chwile aby rozkoszować się tymi wszystkimi dobrodziejstwami. Zamiast gotowego soku weźmy cały owoc! To właśnie w nim znajduje się większa ilość błonnika niż w gotowym soczku. A uczucie sytości tez pozostaje z nami na dłużej! Saaaame plusy 🙂 Śniadanko… jajeczka… i….. AWOKADO! Cóż za przepyszne połączenie, jeżeli samo awokado nie jest ci zbyt przyjemne w smaku zachęcam do połączenia jajeczka z awokado trochę soli trochę pieprzu. No pyszota. Mamy tez na pewno fanów owsianek 🙂 tutaj to mamy ogromne pole do popisu, od zawsze w moich owsiankach królują owoce! Dlatego tez polecam to innym. Cennego źródła błonnika nigdy nie za dużo. Oczywiście najlepszym wyborem były by te sezonowe. Banan! Tego slodziaka chyba nie trzeba przedstawiać, zapewnia słodki smak owsianki i szczęśliwy brzuszek. Śliwka może być słodka może być kwaśna. Ale nie tylko tym nas może zaskoczyć. Zbawienne działanie jakie ta mała fioletowa koleżanka ma na nasze trawienie chyba każdy z nas już zna 😀 kochane polskie jabłka jako dodatek do owsianki ale tez omleta to totalny sztos! Pamietajmy aby w naszych posiłkach nie zabrakło warzyw, nie każdy jest ich fanem. Ale przemycone w sosach, roladkach mięsnych czy tez samych sałatkach maja zbawienne działanie na nasze jelitka. Bądźmy świadomi tego co jemu i co pomaga naszym brzuchom. Szczęśliwy brzuszek szczęśliwy człowiek! Nat 25/02/2020 Taki błonnik fajna sprawa Lepsza z nim każda potrawa. Na śniadanie zjem owsiankę Lub wypije smoothie szklankę. Obiadowy zestaw stały: Ryż, warzywo – doskonały! A do tego jeszcze lubię Wege kotlet – chętnie skubię. Coś słodkiego? Czemu nie. Jabłko świetnie nada się. Po pracy ,wieczór, Netfilx and chill Pieczoną cieciorkę zjem sobie z Nim. Tak mi zleciał cały dzień, A ja błonnik chętnie jem. Więc jeżeli nie wiesz jak Błonnik przemyć właśnie tak! Justyna 25/02/2020 Moim zdaniem najlepszym sposobem na przemycenie czegokolwiek do posiłku jest właśnie blendowanie! Dzięki tej sprytnej metodzie nawet coś z czego zjedzeniem w wersji saute miałabym problem przechodzi niezauważone. Żeby zjeść super porcję błonnika nie muszę się jednak poświęcać ani trochę, bo moim rozwiązaniem jest tu home made hummus z porcją warzyw i chlebem żytnim, takim tylko na zakwasie. Zapijam to wszystko owocowo-warzywnym smoothie i moje jelita są najszczęśliwszymi jelitami świata. No dobra, czasem zapiję hummus kieliszkiem wina, ale bez winy, bo raz, że była góra warzyw przecież, a dwa, to wino to tak jakby po prostu sok owocowy dla dorosłych 😉 Anna 25/02/2020 Jeśli chcemy w diecie przemycic więcej błonnika to możemy np wprowadzić kilka prostych zasad: i owoce starać się jeść ze skórka. 2. Warzywa jeść na surowo lub blanszowane. Jak najmniej obróbki termicznej, oczywiście w miarę możliwości, jakie daje nam dane warzywo. 3. Do owsianki, omletow, sałatek, zup dodawać otręby, 4. Rano na czczo można np wypić napar z babki plesznik, ewentualnie Colon C 5. Spożywać produkty pelnoziarniste w postaci pieczywa, jazz czy makaronów. 6. Nie zapominać o piciu większej ilości wody. Paula 31/03/2019 Mój sposób na przemycenie błonnika do diety to, przede wszystkim, zamiana soków (które także bardzo lubię) na koktajle. Dzięki temu nie tracimy cennych składników zawartych w owocach i warzywach, z których przygotowujemy nasz płynny posiłek/przekąskę. Dodatkowo, do koktajli właśnie, wrzucam łyżkę (lub jeśli koktajl ma być moim I śniadaniem 2-3 łyżki) płatków owsianych, zawierających błonnik rozpuszczalny. Jeśli jednak decyduje się na sok, wybieram wkładkę z większymi oczkami w mojej wyciskarce – więcej owoców przechodzi wtedy do szklanki. 😉 Pozostając przy słodkich potrawach – moim absolutnym ulubieńcem, obok owsianki, są placki bananowe – do ich przygotowania zamiast zwykłej mąki, dość ubogiej w błonnik, wybieram płatki owsiane, które blenduję razem z bananem i jajkiem. Minimum roboty, dawka błonnika i super śniadanie. Jednak nie samymi słodkim potrawami człowiek żyje. Do wytrawnych dań wybieram kasze oraz pelnoziatniste makarony – błonnik leci w górę. A gotowe danie posypuję łyżką otrąb, które akurat mam w domu (najczęściej pszenne lub miks otrąb – dostępny np. w Biedronce). W moim każdym posiłku muszą znajdować się owoce i/lub warzywa. A produkty maczne to bogatsze w błonnik (a także białko) produkty pełnoziarniste. Czasem niewiele potrzeba, aby pomóc naszym jelitom. 😉 Lepiej zapobiegać niż leczyć. Asia 31/03/2019 Hmm przemycić więcej błonnika… Niby proste ale nie dla mnie – fanki buły i sera… Dlatego dla mnie super rozwiązaniem są gotowe rozpisane diety. Sama nigdy nie mam pomysłu na wykorzystanie warzyw (a jeżeli już to są to często standardowe warzywa i cały czas te same – marchewka, pomidor, ogórek, cebula…) i wprowadzenie odpowiedniej ilości błonnika do diety. W zeszłym roku brałam udział w wyzwaniu Multisport jedz więcej warzyw. Dlatego teraz zaczynając odchudzanie po raz 1564…. wprowadzam sobie dwa dni wegetariańskie w tygodniu oraz codziennie przygotowuje koktajle warzywo-owocowe i tu staram się jak najwięcej warzyw i owoców miksować ze skórka np. grejpfryuty razem z białymi blonkami oraz przygotowywanie warzywnych past na kanapki i wytrawne naleśniki. Nie są to gładkie koktajle czy pasty ale naprawdę smaczne Karolina 31/03/2019 Najłatwiej przemycić większą ilość błonnika do codziennej diety, gdy pamięta się o zasadzie: warzywa do każdego posiłku :). Cudowne combo pojawia się w sytuacji, gdy nauczymy się jeść najpierw warzywa, a dopiero później resztę posiłku :). Polecam – ten sposób sprawdza się nie tylko jako lekarstwo dla jelit, świetny krok do wprowadzania zdrowej diety, ale również dobry sposób na zapełnienie żołądka i tym samym – szybsze chudnięcie :). Kinga 31/03/2019 Najlepiej przemycić Go rozsądnie, z głową, a przede wszystkim zdrowo. Ola 31/03/2019 Kiedy mam ochotę na coś słodkiego, zamiast czekolady wybieram jogurt naturalny zblendowany z bananem. Do takiej mieszanki wrzucam pokrojone owoce: brzoskwinie, jabłko czy kiwi, a także orzechy czy nasiona – zależy, co akurat mam w kuchni i na co jest sezon 🙂 słodkie, zdrowe i pełne błonnika, czego chcieć więcej! Poza tym zawsze staram się, żeby w moim koszyku – a co za tym idzie, również na talerzu – warzywa i owoce stanowiły zdecydowaną większość. Pomaga w tym eksperymentowanie z kuchnią wegańską i bezglutenową. Mając ograniczony wybór w przypadku gotowych, kupnych dań na sklepowych półkach łatwiej znaleźć motywacje do tego, żeby na przykład zamiast pierogów na obiad przygotować warzywny gulasz z kaszą 🙂 Monika 31/03/2019 To proste, błonnik występuje tylko w świecie roślin 😉 stawiam na ziarna, owoce i warzywa i WODĘ, bo bez niej, to wszystko nie ma sensu! Justyna 31/03/2019 Mój sposób na przemycenie błonnika jest prosty, kupuję dużo warzyw i owoców i zawsze mam je w lodówce. Czasem mi się nie chce i mam ochotę wtrynić zwykłą kanapkę z serkiem, ale wtedy patrzę na te wszystkie dobroci w lodówie i wiem, że jeśli ich nie znam to zaczną się psuć… Bardzo nie lubię wyrzucać jedzenia, dlatego kiedy widzę, że coś zaczęło więdnąć to porusza moją kreatywność, żeby tylko to coś wykorzystać. Przykład: zbłąkana marchewka? Wcieram ją do owsianki. Do tego cynamon i jabłko i smakuje cudownie. Cukinia, brokuły, szpinak? Wrzucam do omletów, albo do sosu który podaję z kaszą lub makaronem. Nauczyłam się, że do sosu pomidorowego można dodać praktycznie wszystko, zawsze smakuje. Dlatego często zamiast zwykłego makaronu z sosem pomidorowym, mam tam trochę tygodniowy przegląd lodówki. 😉 No i oczywiście pasty na kanapki! Lubię je robić sama. Fasola, do tego marchewka, pietruszka, co mam pod ręką… Do blendera, dodać zioła i gotowe 🙂 Dominika 31/03/2019 Moje zwiększanie błonnika w diecie: Robić sałatki warzywne. Co to daje? 1. Sałatki jako, że są z warzyw dostarczają mnóstwo witamin i mikroelementów. No i co najważniejsze – BŁONNIK ! Dużo błonnika z małą zawartością kcalorii. Czyli sytość i zdrowie, a kcalorie ucięte! 2. Sałatki można łatwo urozmaicać poprzez dodatek różnych sosów (slodko-kwaśny na occie balsamicznym, po prostu olej wysokiej jakości, na bazie jogurtu naturalnego) lub kasz gruboziarnistych, co zwiększa sytość i ZAWARTOŚĆ BŁONNIKA!!! 😀 3. Są mieszanką różnych warzyw zawierających różne formy BŁONNIKA – rozpuszczalną i nierozpuszczalną. 4. Dodatkowo włączasz do diety warzywa, więc nabijasz kolejne ich porcje. Jeśli ktoś nie ma pomysłu jak zwiększyć ilość warzyw w diecie, albo po prostu brakuje mu pomysłu na posiłek, sałatka załatwi sprawę. Zrobisz raz większą ilość i korzystasz! Ania 31/03/2019 – na codzień wybieram pełnoziarniste pieczywo oraz makarony – nie używam masła czy margaryny, w zamian smaruję chleb awokado lub przygotowuję pasty kanapkowe ze strączków lub warzywne – jako przekąskę wybieram najczęściej migdały niełuskane – gdy doskwiera brak apetytu przygotowuję koktajl, w którym przemycam warzywa, czasami płatki owsiane czy otręby – przygotowuje słodycze na bazie płatków owsianych lub na bazie buraków, cukini, batata – dbam o to, aby w każdym posiłku znalazł się owoc lub warzywa – zamiast tradycyjnej panierki przygotowuję alternatywną panierke z otrębów Basia 25/02/2020 Jest tu już tyle komentarzy i tyle super pomysłów, że mój biedny komentarz może się zgubić ale kto nie próbuje ten nigdy nie zyskuje 😉 U mnie był duży problem z jelitami, byłam gruba, nieszczęśliwa i miałam kilka kiepskich uzależnień i nawyków żywieniowych. Potem przeszłam na dietę oparta na zasadach IZZ i… Teoretycznie wyproznienie było regularne ale po roku diety witaminy minerały i inne 'dobroci’ nie wchlanialy się. Do tego dodać ogromny permanentny stres i oto jest – wrak człowieka. Mimo jedzenia dużej ilości warzyw i owoców i tylko zdrowo – żadnych słodyczy, całkowicie odstawiony cukier, mimo jedzenia produktów z dużą ilością błonnika, jedzenie urozmaicone a pojawiające się efekty uboczne. Najpierw trzeba zadbać o higienę mózgu, psychiki. Tak jak ja, niby wiem jak i co jeść ale to za mało – najlepiej udać się do SPECJALISTY (a nie pseudo dietetyka po rocznej szkole albo żywic się samemu) który przeanalizuje badania, weźmie pod uwagę styl życia i poziom ruchliwosci 😉 i dobierze dietę szyta na miarę. Tak zrobiłam i teraz jem 4,5 razy w tygodniu kiszonki – ogórki lub kapuche na zmianę. Pije ostropest plamisty który rewelacyjnie reguluje wyproznienie i wymiatanie zlogow z jelit. Jest całkiem smaczny – dla delikatniejszych, można go spokojnie dodać do surówki do obiadu albo wymieszać z musli i jogurtem. Dobrze jest dodać do diety bakterie – u mnie joyday. Uwielbiam koktajle – nie tylko warzywka i owoce, robię koktajle z kasza gryczana albo inna kasza – jest bardzo pożywne i szybkie do zrobienia. Nawet dzieci i mężczyźni (którzy twierdzą że nie są królikami i nie będą jeść warzyw) nie wyczuja w koktajlu tego czego 'nie jedzą’ 😉 No i woda… Woda u mnie chyba zrobiła duże spustoszenie bo piłam jej za dużo i za szybko… Potem przystopowalam. I teraz staram się pić 2 litry – różnie z tym bywa 😉 bardzo pomaga mi wypicie rano na czczo szklanki z octem jablkowym i popicie szklanka czystej wody. Po tym, automatycznie sięgam po butelkę i nie muszę mocno pilnować się żeby pamietac. Fajnie jest robić chlebek w domu – wiesz co jesz. Jedynie wymaga dużo czasu na początku żeby wyhodować zakwas, potem mieć dwa dni żeby zrobić chleb ale robiąc to regularnie, dochodzi się do wprawy. Ogromnie ważny jest też ruch. Bez ruchu, jedzonko bardziej zalega w jelitach choćbym nie wiem ile zjadła błonnika 😉 . Wysiłek fizyczny przyspiesza metabolizm – wiem coś o tym, bo często po bieganiu od razu muszę korzystać z toalety. Ruch też wpływa na głowę i zmniejsza napięcie i stres. Ruch jest kojący i daje zajebista satysfakcję. Potem patrzysz w lustro i myślisz sobie: wykonalam kawał dobrej roboty 😉 Nie wiem czy wstrzelilam się odpowiednio w pytanie konkursowe ale nawet jeśli nie, to może kogos nakieruje na dobrą ścieżkę zdrowego jedzenia i stylu życia 😉 Monika 31/03/2019 Najwięcej błonnika do mojej diety potrafi przemycić dr Lifestyle (i jej wskazówki zaczerpnięte z blodmga i socjal mediów) Małgorzata 25/02/2020 Mój sposób to koktajle, blenduje warzywa i owoce by przemycić je też dzieciom. Używam pestek, suszonych owoców. Uwielbiam kolorowe kanapki na dobrym pieczywie. Ciemne makarony i kasze. Ale to też twoja zasługa, czytam twoje wpisy namiętnie A potem kombinuje w kuchni. Dżulson 31/03/2019 Jako osoba z celiakia 3c i z super kosmkami, ktore nie maja ochoty sie odbudowac oraz z przelykiem Barretta mam nie za wiele blonnika w diecie. Ani specjalnie owocow i warzyw w skorkach, ani panierek np z platkow owsianych, ni to „grube kasze”… I o straczkowych tez moge zapomniec ‍♀️ Wszystko to pieknie i smacznie brzmi ale niektorym szkodzi 🙁 A smoothisy? Czy wiele tam blonnika pozostaje? Moje sposoby: Siemie lniane zmielone na czczo. Babka plesznik popoludniu. Przy pieczeniu chleba staram sie dorzucic siemie niezmielone i nasiona chia. Probuje sproszkowane blonniki z aptek dodac do jogurtow. No! Kasza jaglana jest tez spoko 🙂 I dziekuje, Ci za ten post bo na pewno sprobuje colon C Dżulson 31/03/2019 Jako osoba z celiakia 3c i z super kosmkami, ktore nie maja ochoty sie odbudowac oraz z przelykiem Barretta mam nie za wiele blonnika w diecie. Ani specjalnie owocow i warzyw w skorkach, ani panierek np z platkow owsianych, ni to „grube kasze”… I o straczkowych tez moge zapomniec ‍♀️ Wszystko to pieknie i smacznie brzmi ale niektorym szkodzi A smoothisy? Czy wiele tam blonnika pozostaje? Moje sposoby: Siemie lniane zmielone na czczo. Babka plesznik popoludniu. Przy pieczeniu chleba staram sie dorzucic siemie niezmielone i nasiona chia. Probuje sproszkowane blonniki z aptek dodac do jogurtow. No! Kasza jaglana jest tez spoko I dziekuje, Ci za ten post bo na pewno sprobuje colon C Joanna 31/03/2019 W diecie błonnik to podstawa Witaminy – ważna sprawa, Gdy chcesz dobre zdrowie mieć Wszystko mądrze musisz jeść ! Lecz co zrobić, gdy pietruszka Krzywi minę maluszka? A marchewka zdobi talerz I nie znika z niego wcale? Dobrze zupkę jest zblędować, Witaminy wszystkie schować Przyozdobić pesteczkami , Posypać grahamkowymi grzankami. Kiedy zupek mamy dość ( bo tak stwierdzi mały gość) Podaj wszystko na talerzu Robiąc nosek z marcheweczki , a oczęta z rzodkieweczki. A do pracy wnet zabieram Moje pyszne witaminki, Zblendowane, zmiksowane Liście, korzeń i owoce – to dopiero daje moce Agata 31/03/2019 Przemytnicy na granicy mają sposób na swój skarb Cenny błonnik dla niejadków upakują w mały dar Do blendera wrzuć warzywo i na pełny obrót daj potem zupa krem Ci wyjdzie albo koktajl “7my raj”. Nawet mała brukseleczka znajdzie pana niejadeczka Ten ze smakiem zaraz zje i nigdy o tym nie dowie się. A do pasty każdej daj swój sos własny będzie naj Bazyliowe pesto zrób, a nie słoik kupny – fu! Hummus, fasolowy smalec albo buraczana maź Na kanapkę sobie kładź i warzywom powiedz TAK Jak nie lubisz zmiksuj orzech, dodać smaku jabłku może Jeśli chipsy wolisz chrupać, z guacamole możesz ruszać Dla łasuchów też coś jest, buraczane brownie weź może też być fasolove, a życie stanie się kolorowe Tolerancji nadszedł czas, pora teraz kefir dać do owsianki, czy jaglanki albo innej wyliczanki z owocami albo bez, będzie brzuszek miał co jeść. Banan, jabłko, szpinak daj i swe smoothie wcinaj zamiast żelków kolorowych wypij czasem też len zdrowy Ja tu miele i miksuje i kiszonką przegryzuję Czekam teraz na swój blender bo mam gości na potęgę im przemycić też coś muszę bo to żywieniowi są Janusze ale ja ich tu nauczę i nie mówię że utuczę dania pyszne wyczaruję i błonnika nie żałuję! Dominika 31/03/2019 Jelitowy dresscode:Unikaj bieli, wybieraj na zakupach szare, czarne, beżowe produkty przetworzone i sypkie. Idź w kolory i brak opakowania, jeśli chodzi o owoce i warzywa. Białe są ok tylko produkty fermentowane. Kamila 25/02/2020 O błonniku ! Mój ty świecie, Jak Cię ukryć w mojej diecie? Tyś w warzywach, strączkach, życie I w kiszonkach, znakomicie! Więc po pierwsze, wraz z jogurtem Można Cię dostarczać hurtem. Płatków, owoców, czy granoli, Sypać mogę doń do woli. Gdy los jelit mych się waży, To do wody kubek kaszy. Gryka, jęczmień, czy jaglanka Plus warzywa to mieszanka Idealna ! A gdy na dodatki pora, To wybieram kalafiora Schabowego, go się ceni, Na falafel można zmienić. Lecz gdy trudno zrezygnować, Otręby na panierkę zmiksować. A gdy marzy mi się kawa, To zbożowa fajna sprawa. Napój sojowy zamiast mleka, I orzeszków kilka deka. A deserek ? Groch, fasola ? Och jakaż ma niedola. Ja pragnę słodyczy Gruszy i jabłoni Wtem wreszcie dostrzegam, Widzę jak na dłoni, Rozwiązanie problemu, co duszą mą goni Chwytam za mikser, ciskam weń owoce Kefir, otręby – marzą mi się całe noce I już po chwili, koktajl zdrowy taki, A pyszny, a dobry, och jakże znakomity. Nagle patrzę – już cały wypity ! Na sam koniec do sałatki Kalarepa, sporo natki Garstka nasion i co tu kryć Wraz z błonnikiem można żyć ! 😀 Karolina 31/03/2019 Monika Ciesielska 08/04/2019 Karolina, spodobał się i to bardzo 🙂 gratuluję zajęcia trzeciego miejsca! Prosze o przekazanie na adres [email protected] danych do wysylki tj. imię i nazwisko, adres korespondencyjny + numer telefonu dla kuriera Ola 31/03/2019 D – o diety przemycić więcej błonnika R – zecz to ważna by zadbać o jelita L – ubię dodać trochę otrębów wszędzie! I – do jogurtu, a tam w zupie tez niech trochę będzie! F – ajnie zagęszcza to zupę krem E – hhh z przyjemnością te pyszności jem! S – mootie także z otrębów dodatkiem T – akie pyszne, gęste i gładkie. Y – es! Ty także możesz zrobić to już L – ifestyle swoj zmienić, zadbać o swoje jelita i brzuch 🙂 Ehh – gdyby wygrac taki blender i przygotowywać posiłki takie ze CUD!:) Anna 31/03/2019 Łyżeczka zmielonego semienia lnianego do posiłków, smak niewyczuwalny 😉 dodatkowo wykorzystanie warzyw takich jak marchewka czy cukinia do owsianek na słodko 😉 Ewa 25/02/2020 Karolina 25/02/2020 Agata 25/02/2020 Moje sposoby na przemycenie błonnika w diecie to między innymi przerabianie warzyw na słodkie posiłki – owsianka albo omlet z cukinia lub marchewka, musy kakaowe z awokado albo batatow, ale również dodawanie otrąb lub płatków do panierek i różnych innych dań, tworzenie sosów do potraw na bazie zblendowanych warzyw… Ale i tak podstawowe i najważniejsze są 2 zasady – szuflada na warzywa w lodówce MUSI być pełna, cały czas i koniecznie przygotowywanie potraw powinno się odbywać z wyprzedzeniem, np wieczorem bo jeśli za 5 minut muszę wychodzić lub jestem głodna jak wilk to ostatnie co mi przychodzi do głowy to błonnik… 🙂 Dorota 25/02/2020 Oto mój codzienny kuchenny rytuał: Chcesz mieć więcej błonnika? (powiem skrycie) to dopiero zadanie dla przemytnika! Tu garść kokosu, tam garść maku i nie zauważysz błonnika braku! Jak nie kokos ani mak, wsyp coś innego na znak! Wrzuć suszone morele albo śliwki, by przestawić swój organizm na szybki! A gdy Ci zostaną jedzenia zręby, nawet się nie wahaj – sięgnij po otręby! Czy to pszenne czy owsiane, najlepiej gdy będą zmieszane! Kiedy masz ochotę na coś słodkiego, zjedz odrobinę musu malinowego! I na koniec drobna rada, mam nadzięję, że się nada: Pamiętaj drogi FIT – maniaku, że błonnika nie znajdziesz w maku! A poza tym wszyscy wiecie, lepiej nie unikać błonnika w diecie! Pozdrawiam ☺ Emilia 31/03/2019 Ahoj wszystkim! ❤️ Jak wiadomo nie od dziś, błonnik cenny jest jak złoto. A wiec zaplanujmy nasz przemyt bardzo starannie. Wszyscy teraz się gdzieś spiesza, a jedzenie to przieciez najprzyjemniejsza czynność, dajmy wiec sobie chwile aby rozkoszować się tymi wszystkimi dobrodziejstwami. Zamiast gotowego soku weźmy cały owoc! To właśnie w nim znajduje się większa ilość błonnika niż w gotowym soczku. A uczucie sytości tez pozostaje z nami na dłużej! Saaaame plusy 🙂 Śniadanko… jajeczka… i….. AWOKADO! Cóż za przepyszne połączenie, jeżeli samo awokado nie jest ci zbyt przyjemne w smaku zachęcam do połączenia jajeczka z awokado trochę soli trochę pieprzu. No pyszota. Mamy tez na pewno fanów owsianek 🙂 tutaj to mamy ogromne pole do popisu, od zawsze w moich owsiankach królują owoce! Dlatego tez polecam to innym. Cennego źródła błonnika nigdy nie za dużo. Oczywiście najlepszym wyborem były by te sezonowe. Banan! Tego slodziaka chyba nie trzeba przedstawiać, zapewnia słodki smak owsianki i szczęśliwy brzuszek. Śliwka może być słodka może być kwaśna. Ale nie tylko tym nas może zaskoczyć. Zbawienne działanie jakie ta mała fioletowa koleżanka ma na nasze trawienie chyba każdy z nas już zna 😀 kochane polskie jabłka jako dodatek do owsianki ale tez omleta to totalny sztos! Pamietajmy aby w naszych posiłkach nie zabrakło warzyw, nie każdy jest ich fanem. Ale przemycone w sosach, roladkach mięsnych czy tez samych sałatkach maja zbawienne działanie na nasze jelitka. Bądźmy świadomi tego co jemu i co pomaga naszym brzuchom. Szczęśliwy brzuszek szczęśliwy człowiek! Nat 31/03/2019 Taki błonnik fajna sprawa Lepsza z nim każda potrawa. Na śniadanie zjem owsiankę Lub wypije smoothie szklankę. Obiadowy zestaw stały: Ryż, warzywo – doskonały! A do tego jeszcze lubię Wege kotlet – chętnie skubię. Coś słodkiego? Czemu nie. Jabłko świetnie nada się. Po pracy ,wieczór, Netfilx and chill Pieczoną cieciorkę zjem sobie z Nim. Tak mi zleciał cały dzień, A ja błonnik chętnie jem. Więc jeżeli nie wiesz jak Błonnik przemyć właśnie tak! Justyna 31/03/2019 Moim zdaniem najlepszym sposobem na przemycenie czegokolwiek do posiłku jest właśnie blendowanie! Dzięki tej sprytnej metodzie nawet coś z czego zjedzeniem w wersji saute miałabym problem przechodzi niezauważone. Żeby zjeść super porcję błonnika nie muszę się jednak poświęcać ani trochę, bo moim rozwiązaniem jest tu home made hummus z porcją warzyw i chlebem żytnim, takim tylko na zakwasie. Zapijam to wszystko owocowo-warzywnym smoothie i moje jelita są najszczęśliwszymi jelitami świata. No dobra, czasem zapiję hummus kieliszkiem wina, ale bez winy, bo raz, że była góra warzyw przecież, a dwa, to wino to tak jakby po prostu sok owocowy dla dorosłych 😉 Anna 31/03/2019 Jeśli chcemy w diecie przemycic więcej błonnika to możemy np wprowadzić kilka prostych zasad: i owoce starać się jeść ze skórka. 2. Warzywa jeść na surowo lub blanszowane. Jak najmniej obróbki termicznej, oczywiście w miarę możliwości, jakie daje nam dane warzywo. 3. Do owsianki, omletow, sałatek, zup dodawać otręby, 4. Rano na czczo można np wypić napar z babki plesznik, ewentualnie Colon C 5. Spożywać produkty pelnoziarniste w postaci pieczywa, jazz czy makaronów. 6. Nie zapominać o piciu większej ilości wody. Anna 25/02/2020 Agnieszka 25/02/2020 Sposobów na przemycenie różnych wartości odżywczych jest tyle ile osób. Z błonnikiem jest podobnie. Mój ulubiony to z pewnością dołączanie do każdego posiłku porcji owoców i warzyw, z brokułami na czele! 😀 Często przygotowuję też koktajle, na bazie owoców, warzyw, kefiru, napojów roślinnych. Wzbogacam je również siemieniem lnianym. Do niedawna owsianki nie lubiłam… być może dlatego, że wcześniej jej nie jadłam. 😀 Ale już się do niej przekonałam, z dodatkiem owoców i masła orzechowego to po prostu nieboooo. <3 Na codzień warto dołączyć do swojego jadłospisu pieczywo pełnoziarniste, makarony pełnoziarniste i grube kasze. Jeśli chodzi o mięso to zdrowiej będzie postawić na panierkę z dodatkiem otrębów pszennych. Od pewnego czasu zaczęłam również eksperymentować z wypiekami na bazie różnych mąk, co bardzo polecam, bo ciasta z ich użyciem to coś zupełnie innego niż z tradycyjnej mąki pszennej. Aby przemycić trochę błonnika do różnego rodzaju sałatek czy kanapek proponuje użyć w tym celu pestek dyni czy nasion słonecznika, są smaczne i coś chrupiącego zawsze dobrze do nich pasuje. Jako przekąski zaś proponuję migdały bądź suszone morele czy śliwki. link do grafiki: Pozdrawiam! 🙂 Paweł 25/02/2020 Jak przemycać do diety więcej błonnika? Żreć więcej warzyw i owoców! Ludzie są mistrzami w komplikowaniu sobie najprostszych spraw. Jeśli ktoś nie ma zwyczaju wsuwać surowych marchewek niczym królik na głodzie karotenowym, to zawsze może zrobić sobie ciasto marchewkowe. Jak ktoś nie lubi kalafiora z bułką tartą z masłem, to może zrobić sobie kalafiorowe lody. Przykłady można mnożyć w nieskończoność, ale tak naprawdę to wystarczy tylko chcieć – poznać trochę to, co – i przede wszystkim DLACZEGO – jemy. Nie mówię, że każdy musi lubić szparagi, kabaczki i granaty, ale na świecie jest tle rodzajów owoców i warzyw, że moim zdaniem każdy znajdzie coś dla siebie – jak nie w takiej, to w innej formie. Nie potrzeba Colonu C ani Colonu D, ani nawet Colonu X. Wystarczy chcieć 🙂 Basia 31/03/2019 Jest tu już tyle komentarzy i tyle super pomysłów, że mój biedny komentarz może się zgubić ale kto nie próbuje ten nigdy nie zyskuje 😉 U mnie był duży problem z jelitami, byłam gruba, nieszczęśliwa i miałam kilka kiepskich uzależnień i nawyków żywieniowych. Potem przeszłam na dietę oparta na zasadach IZZ i… Teoretycznie wyproznienie było regularne ale po roku diety witaminy minerały i inne 'dobroci’ nie wchlanialy się. Do tego dodać ogromny permanentny stres i oto jest – wrak człowieka. Mimo jedzenia dużej ilości warzyw i owoców i tylko zdrowo – żadnych słodyczy, całkowicie odstawiony cukier, mimo jedzenia produktów z dużą ilością błonnika, jedzenie urozmaicone a pojawiające się efekty uboczne. Najpierw trzeba zadbać o higienę mózgu, psychiki. Tak jak ja, niby wiem jak i co jeść ale to za mało – najlepiej udać się do SPECJALISTY (a nie pseudo dietetyka po rocznej szkole albo żywic się samemu) który przeanalizuje badania, weźmie pod uwagę styl życia i poziom ruchliwosci 😉 i dobierze dietę szyta na miarę. Tak zrobiłam i teraz jem 4,5 razy w tygodniu kiszonki – ogórki lub kapuche na zmianę. Pije ostropest plamisty który rewelacyjnie reguluje wyproznienie i wymiatanie zlogow z jelit. Jest całkiem smaczny – dla delikatniejszych, można go spokojnie dodać do surówki do obiadu albo wymieszać z musli i jogurtem. Dobrze jest dodać do diety bakterie – u mnie joyday. Uwielbiam koktajle – nie tylko warzywka i owoce, robię koktajle z kasza gryczana albo inna kasza – jest bardzo pożywne i szybkie do zrobienia. Nawet dzieci i mężczyźni (którzy twierdzą że nie są królikami i nie będą jeść warzyw) nie wyczuja w koktajlu tego czego 'nie jedzą’ 😉 No i woda… Woda u mnie chyba zrobiła duże spustoszenie bo piłam jej za dużo i za szybko… Potem przystopowalam. I teraz staram się pić 2 litry – różnie z tym bywa 😉 bardzo pomaga mi wypicie rano na czczo szklanki z octem jablkowym i popicie szklanka czystej wody. Po tym, automatycznie sięgam po butelkę i nie muszę mocno pilnować się żeby pamietac. Fajnie jest robić chlebek w domu – wiesz co jesz. Jedynie wymaga dużo czasu na początku żeby wyhodować zakwas, potem mieć dwa dni żeby zrobić chleb ale robiąc to regularnie, dochodzi się do wprawy. Ogromnie ważny jest też ruch. Bez ruchu, jedzonko bardziej zalega w jelitach choćbym nie wiem ile zjadła błonnika 😉 . Wysiłek fizyczny przyspiesza metabolizm – wiem coś o tym, bo często po bieganiu od razu muszę korzystać z toalety. Ruch też wpływa na głowę i zmniejsza napięcie i stres. Ruch jest kojący i daje zajebista satysfakcję. Potem patrzysz w lustro i myślisz sobie: wykonalam kawał dobrej roboty 😉 Nie wiem czy wstrzelilam się odpowiednio w pytanie konkursowe ale nawet jeśli nie, to może kogos nakieruje na dobrą ścieżkę zdrowego jedzenia i stylu życia 😉 Małgorzata 31/03/2019 Mój sposób to koktajle, blenduje warzywa i owoce by przemycić je też dzieciom. Używam pestek, suszonych owoców. Uwielbiam kolorowe kanapki na dobrym pieczywie. Ciemne makarony i kasze. Ale to też twoja zasługa, czytam twoje wpisy namiętnie A potem kombinuje w kuchni. Kamila 31/03/2019 O błonniku ! Mój ty świecie, Jak Cię ukryć w mojej diecie? Tyś w warzywach, strączkach, życie I w kiszonkach, znakomicie! Więc po pierwsze, wraz z jogurtem Można Cię dostarczać hurtem. Płatków, owoców, czy granoli, Sypać mogę doń do woli. Gdy los jelit mych się waży, To do wody kubek kaszy. Gryka, jęczmień, czy jaglanka Plus warzywa to mieszanka Idealna ! A gdy na dodatki pora, To wybieram kalafiora Schabowego, go się ceni, Na falafel można zmienić. Lecz gdy trudno zrezygnować, Otręby na panierkę zmiksować. A gdy marzy mi się kawa, To zbożowa fajna sprawa. Napój sojowy zamiast mleka, I orzeszków kilka deka. A deserek ? Groch, fasola ? Och jakaż ma niedola. Ja pragnę słodyczy Gruszy i jabłoni Wtem wreszcie dostrzegam, Widzę jak na dłoni, Rozwiązanie problemu, co duszą mą goni Chwytam za mikser, ciskam weń owoce Kefir, otręby – marzą mi się całe noce I już po chwili, koktajl zdrowy taki, A pyszny, a dobry, och jakże znakomity. Nagle patrzę – już cały wypity ! Na sam koniec do sałatki Kalarepa, sporo natki Garstka nasion i co tu kryć Wraz z błonnikiem można żyć ! 😀 Ewa 31/03/2019 Karolina 31/03/2019 Agata 31/03/2019 Moje sposoby na przemycenie błonnika w diecie to między innymi przerabianie warzyw na słodkie posiłki – owsianka albo omlet z cukinia lub marchewka, musy kakaowe z awokado albo batatow, ale również dodawanie otrąb lub płatków do panierek i różnych innych dań, tworzenie sosów do potraw na bazie zblendowanych warzyw… Ale i tak podstawowe i najważniejsze są 2 zasady – szuflada na warzywa w lodówce MUSI być pełna, cały czas i koniecznie przygotowywanie potraw powinno się odbywać z wyprzedzeniem, np wieczorem bo jeśli za 5 minut muszę wychodzić lub jestem głodna jak wilk to ostatnie co mi przychodzi do głowy to błonnik… 🙂 Dorota 31/03/2019 Oto mój codzienny kuchenny rytuał: Chcesz mieć więcej błonnika? (powiem skrycie) to dopiero zadanie dla przemytnika! Tu garść kokosu, tam garść maku i nie zauważysz błonnika braku! Jak nie kokos ani mak, wsyp coś innego na znak! Wrzuć suszone morele albo śliwki, by przestawić swój organizm na szybki! A gdy Ci zostaną jedzenia zręby, nawet się nie wahaj – sięgnij po otręby! Czy to pszenne czy owsiane, najlepiej gdy będą zmieszane! Kiedy masz ochotę na coś słodkiego, zjedz odrobinę musu malinowego! I na koniec drobna rada, mam nadzięję, że się nada: Pamiętaj drogi FIT – maniaku, że błonnika nie znajdziesz w maku! A poza tym wszyscy wiecie, lepiej nie unikać błonnika w diecie! Pozdrawiam ☺ Anna 31/03/2019 Agnieszka 31/03/2019 Sposobów na przemycenie różnych wartości odżywczych jest tyle ile osób. Z błonnikiem jest podobnie. Mój ulubiony to z pewnością dołączanie do każdego posiłku porcji owoców i warzyw, z brokułami na czele! 😀 Często przygotowuję też koktajle, na bazie owoców, warzyw, kefiru, napojów roślinnych. Wzbogacam je również siemieniem lnianym. Do niedawna owsianki nie lubiłam… być może dlatego, że wcześniej jej nie jadłam. 😀 Ale już się do niej przekonałam, z dodatkiem owoców i masła orzechowego to po prostu nieboooo. <3 Na codzień warto dołączyć do swojego jadłospisu pieczywo pełnoziarniste, makarony pełnoziarniste i grube kasze. Jeśli chodzi o mięso to zdrowiej będzie postawić na panierkę z dodatkiem otrębów pszennych. Od pewnego czasu zaczęłam również eksperymentować z wypiekami na bazie różnych mąk, co bardzo polecam, bo ciasta z ich użyciem to coś zupełnie innego niż z tradycyjnej mąki pszennej. Aby przemycić trochę błonnika do różnego rodzaju sałatek czy kanapek proponuje użyć w tym celu pestek dyni czy nasion słonecznika, są smaczne i coś chrupiącego zawsze dobrze do nich pasuje. Jako przekąski zaś proponuję migdały bądź suszone morele czy śliwki. link do grafiki: Pozdrawiam! 🙂 Paweł 31/03/2019 Jak przemycać do diety więcej błonnika? Żreć więcej warzyw i owoców! Ludzie są mistrzami w komplikowaniu sobie najprostszych spraw. Jeśli ktoś nie ma zwyczaju wsuwać surowych marchewek niczym królik na głodzie karotenowym, to zawsze może zrobić sobie ciasto marchewkowe. Jak ktoś nie lubi kalafiora z bułką tartą z masłem, to może zrobić sobie kalafiorowe lody. Przykłady można mnożyć w nieskończoność, ale tak naprawdę to wystarczy tylko chcieć – poznać trochę to, co – i przede wszystkim DLACZEGO – jemy. Nie mówię, że każdy musi lubić szparagi, kabaczki i granaty, ale na świecie jest tle rodzajów owoców i warzyw, że moim zdaniem każdy znajdzie coś dla siebie – jak nie w takiej, to w innej formie. Nie potrzeba Colonu C ani Colonu D, ani nawet Colonu X. Wystarczy chcieć 🙂 Paweł 31/03/2019 Jak jeść więcej błonnika? Żreć więcej warzyw i owoców! Ludzie są mistrzami w komplikowaniu sobie najprostszych spraw. Jeśli ktoś nie ma zwyczaju wsuwać surowych marchewek niczym królik na głodzie karotenowym, to zawsze może zrobić sobie ciasto marchewkowe. Jak ktoś nie lubi kalafiora z bułką tartą z masłem, to może zrobić sobie kalafiorowe lody. Przykłady można mnożyć w nieskończoność, ale tak naprawdę to wystarczy tylko chcieć – poznać trochę to, co – i przede wszystkim DLACZEGO – jemy. Nie mówię, że każdy musi lubić szparagi, kabaczki i granaty, ale na świecie jest tle rodzajów owoców i warzyw, że moim zdaniem każdy znajdzie coś dla siebie – jak nie w takiej, to w innej formie. Nie potrzeba Colonu C ani Colonu D, ani nawet Colonu X. Wystarczy chcieć 🙂 Bożena 31/03/2019 Moim codziennym sposobem na przemycanie błonnika do diety jest śniadaniowa pasta z fasoli (najlepiej przygotowuje się ją używając blendera:) ) Jako wegetarianka staram się dbać o (między innymi) odpowiednią ilość białka w diecie, a zjadając na śniadanie przysłowiową puszkę fasoli nie czuję się zapchana, jestem najedzona na długi czas, a także wiem, że i „miarka” błonnika i białka wzrasta:) Moja ulubiona pasta z fasoli: 1 puszka fasoli- „kolor” nie ma znaczenia (pamiętajmy o wypłukaniu przed blendowaniem!) 4 połówki suszonych pomidorów (nie w zalewie z oliwy, ale polecam na kilka minut przed blendowaniem namoczyć je we wrzątku) kilka liści kolendry kurkuma do smaku. Drugim świetnym sposobem na dostarczanie błonnika jest koktajl- alternatywa dla posiłku w pracy, czy też „jedzenia” w miejscu, gdzie na ma warunków do rozkładania wszelkiego rodzaju pełnych posiłków (również do przygotowania w blenderze): 1 banan garść szpinaku 2 łyżki płatków owsianych kilka borówek i malin (zawsze mrożę je na zimę) około 100ml mleka roślinnego. Ania 31/03/2019 Nie jestem osobą która będzie liczyła gramy czy wagi danych posiłków. Staram się jeść warzywa, kasze, owoce. Nie mogę jeść niestety nabiału, glutenu i wielu orzechów i części owoców i warzyw. Ja robię siemieniowe chlebki, aby zwiększyć ilość błonnika- dodaje do nich zmielone siemię jak i świeże w dużych ilościach. Mateusz 31/03/2019 Mateusz 31/03/2019 ppawlik92 31/03/2019 Kinga 31/03/2019 Ja do każdego posiłku dodaje warzywa :). Super sposobem jest korzystanie z orzechów podczas chętki na coś do jedzenia. No i te „okropne” i „tuczace” kanapki- wybieram pełnoziarniste pieczywo i jestem o wiele dłużej syta :). Katarzyna 31/03/2019 Mój patent: w każdym posiłku znajdują się u mnie warzywa, staram się jeść smacznie i kolorowo, do obiadu obowiązkowo surówka (ulubiona marchewka z płatkami migdałowymi, ogórki kiszone lub kapusta kiszona), w ramach podwieczorku lub kolacji przegryzam marchewki lub paprykę, bo lubię jak mi coś chrupie. Minimum raz dziennie jem jakiś owoc, zazwyczaj łączę z migdałami, nerkowcami lub orzechami brazylijskimi lub pekan. Mój ulubiony patent na extra błonnik to pestki dyni lub słonecznika, po prostu posypuje nimi potrawy (nie tylko zwykła sałatkę, ale też np leczo, spaghetti lub nawet zupę ogorkowa). Jak jem omlet, to w zasadzie zawsze na słodko (a jak!) dołączam wiórki kokosowe, rodzynki i blonnikowego lidera- otręby pszenne. Jak przygotowuje owocowy koktail (np Szpinak, kiwi, awokado) za każdym razem dorzucam albo siemię lniane, albo chia. W smaku różnicy w zasadzie nie ma, ale błonnik daje sytosc 🙂 31/03/2019 Aby przemycić więcej błonnika do diety jemy owoce i warzywa ze skórką. Oczywiście mam na myśli, te których skórka jest jadalna (skórkę banana czy kiwi odpuszczamy :)) Aby była mniej wyczuwalna można ją upiec jak np. w ziemniakach albo zmiksować jak np w gruszce. Agata 01/04/2019 Ponieważ sama przwchodziłam problemy jelitowe, muszę powiedzieć, że dość dobrze wyprowadziłam się dietą na prostą 🙂 jak? no więc ustaliłam sobię „Zasadę pięciu kroków”: – placki jabłkowe (w cieście z dodatkiem łyżeczki otrębów mielonych) + na górę kilka kleksów jogurtu naturalnego – zastąpiłam jedzenie płatków z mlekiem na muessli z banem i..kefirem. Przede wszystkim, zauważyłam, że taka wersja jest dla mnie lżejsza w trawieniu niż z mlekiems – ogórki kiszone… yy, ich nie musiałam przemycać 🙂 wszak po prostu uwielbiam je zajadać samodzielnie. Z dodatkiem pomidora, czerwonej cebulki i kropli oliwy, mamy prostą surówkę, którą można zagryźć chlebem. – przemyciłam również coś nie dietetycznego: minimum 20 minut ćwiczeń ogólnych dziennie. Zasiedzenie się, to najgorsze zło dla jelit 🙁 – siemię lniane! to mielone szczególnie, polecam się z nim zaprzyjaźnić. Można je przemycać do bardzo wielu dań, zarówno na zimno jak i ciepło. Nie bójmy się nasion! 1,5 miesiąca tak wzbogacanej diety, o 70% mniej uporczywych wzdęć i uczucia ociężałości. Serdecznie polecam 🙂 Kasia 01/04/2019 Ja ostatnio przekonuję się do chleba graham, lubię płatki wielozbożowe z mlekiem na śniadanie w niedzielę. Warto w sezonie letnim jeść porzeczki, maliny, w ogóle zawsze dobrze korzystać z sezonowych warzyw i owoców Można między posiłkami chrupać ziarna i nasiona roślin zamiast słodyczy, np. nasiona słonecznika, pestki dyni, lub suszone owoce, takie jak figi czy morele, to też dobrze jest dodać do płatków czy jogurtu musli ❤️ mniam! Karolina 25/02/2020 Super wpis! 🙂 Niby już czytałam o tym jak chronić jelita w różnych miesjcach jednak ty zrobiłaś to zdecydowanie w najbardziej przystępny sposób. Gratuluje i dziękuję! Od zaraz wprowadzam kilka małych zmian o których pisałaś i mam nadzieję że moje jelita będą mi wdzięczne 😉 Karolina 17/04/2019 Super wpis! 🙂 Niby już czytałam o tym jak chronić jelita w różnych miesjcach jednak ty zrobiłaś to zdecydowanie w najbardziej przystępny sposób. Gratuluje i dziękuję! Od zaraz wprowadzam kilka małych zmian o których pisałaś i mam nadzieję że moje jelita będą mi wdzięczne 😉 Naturalna 15/12/2019 Cześć Monika. Czytam Twojego bloga od niedawna. Bardzo podoba mi się Twój sposób pisania. Nie komentowalabym tego wpisu, gdybym nie miała pewnych wątpliwości. Pomyliłaś się wspominając o średniołańcuchowych kwasach tłuszczowych. Chodziło chyba o skrót MTC a nie MCF. Poza tym mogłabyś napisać w odpowiedzi na mój komentarz dlaczego wg Ciebie są one szkodliwe dla jelit? Ja spotykam się z artykułami z zagranicznych blogów, że jest wręcz odwrotnie i są w nich linki do badań naukowych potwierdzających pozytywne działanie oleju kokosowego na jelita. Nie rozumiem tym bardziej Twojego stanowiska. A zależy mi na poznaniu różnych opini i dotarciu do prawdy. Naturalna 15/12/2019 Chodziło mi oczywiście o skrót MCT. Piszę jadąc autem i brak mi 100% koncentracji. Przepraszam 😉 Naturalna 25/02/2020 Cześć Monika. Czytam Twojego bloga od niedawna. Bardzo podoba mi się Twój sposób pisania. Nie komentowalabym tego wpisu, gdybym nie miała pewnych wątpliwości. Pomyliłaś się wspominając o średniołańcuchowych kwasach tłuszczowych. Chodziło chyba o skrót MTC a nie MCF. Poza tym mogłabyś napisać w odpowiedzi na mój komentarz dlaczego wg Ciebie są one szkodliwe dla jelit? Ja spotykam się z artykułami z zagranicznych blogów, że jest wręcz odwrotnie i są w nich linki do badań naukowych potwierdzających pozytywne działanie oleju kokosowego na jelita. Nie rozumiem tym bardziej Twojego stanowiska. A zależy mi na poznaniu różnych opini i dotarciu do prawdy. Naturalna 26/02/2020 Chodziło mi oczywiście o skrót MCT. Piszę jadąc autem i brak mi 100% koncentracji. Przepraszam 😉 Mateusz 25/02/2020 Kinga 25/02/2020 Ja do każdego posiłku dodaje warzywa :). Super sposobem jest korzystanie z orzechów podczas chętki na coś do jedzenia. No i te „okropne” i „tuczace” kanapki- wybieram pełnoziarniste pieczywo i jestem o wiele dłużej syta :). Julia 25/02/2020 Sposób bardzo prosty:) Mam zasadę, że każdy produkt w mojej lodówce, który zawiera bogatą porcję błonnika obklejam karteczkami konkretnego koloru. Taką metodę stosuję również przy innych wartościach odżywczych oraz witaminach. Każda ma inny kolor karteczki – pomaga mi to szybko podjąć decyzję co do pełnowartościowego posiłku i ułatwia wszystkim domownikom podejmować rozsądną decyzję w starciu z lodówką pełną pokus i pyszności 🙂 Sprawdza się! Arleta 25/02/2020 Moim sposobem na przemycenie większej ilości błonnika do diety , jest trzymanie się zasady,ze każdy posiłek jest jedzony w ilości większej niż 200gr warzyw i jest to raz więcej ,a raz mniej . Dzięki temu to już poprostu nawyk 😉 Teraz, po latach ciężko by było się od tego odzwyczaić Agata 25/02/2020 Ja jem masę warzyw – odkąd zabrałam się za siebie nie wyobrażam sobie posiłku bez porcji warzyw;) Nieważne czy to kanapka z górą pomidora obok na talerzu, czy obiad z górą zieleninki, jak jadę do domu to uczę moich rodziców tego podejścia i jak jestem gdziekolwiek i nie zjem warzywek to ich szukam jak pies kiełbasy (choć nią też nie pogardzę) :p I oczywiście jem owocki – rano do jogurtu 😉 Marta 26/02/2020 Kanapka i góra pomidora na talerzu obok – u mnie tak samo! Na kolacje sałatka musi być, do ryby, sera, jajek… A jak sobie radzisz w zimie kiedy pomidory są, ale słabej jakosci? Ja przyznam, że mimo to jem bo lubię i za bardzo nie mam alternatywy, a kiszone to jednak nie to samo co świeże warzywa. Ania 26/02/2020 ja jadam zimą pomidorki suszone 🙂 Kasia 25/02/2020 Zdrowe jelita? Błonnik + nabiał = mój ukochany koktajl 🙂 Skład jest bardzo prosty: szklanka jogurtu naturalnego , banan, 2 czubate łyżki płatków owsianych. Blenduję i koniec. Napój jest przepyszny, a świadomość tego, że oprócz wyjątkowego smaku, jest mega zdrowy napawa mnie jakąś taką wewnętrzną dumą. Uwielbiam też sałatki, w których łączę brokuły z cebulą, serem feta i ugotowanym jajem. Frytki z batatów to też jedna z moich ulubionych zdrowych przekąsek. I tak sobie myślę, że najważniejsze w dbaniu o zdrowie jelit i nie tylko jest wybieranie swoich ulubionych składników i łączenie ich tak, jak lubimy. Kamila 25/02/2020 Żeby przemycanie błonnika było skuteczne i długoterminowe, powinno być proste i przyjemne. Moim pomysłem jest: 1. zrobienie listy SMAKUJĄCYCH mi produktów zawierających błonnik 2. Zadbanie, by w lodówce/ szafce były ww produkty 3. Dodanie pozycji „błonnik” do habit trackera Dzięki liście będę mieć pod ręką blonnikowe przekąski, a dzięki habit trackerowi będę pamiętać o ich zjadaniu 😉 Kamil 25/02/2020 Moim sposobem na dostarczenie odpowiedniej ilości błonnika każdego dnia okazało się stosowanie zamienników mięsa. Dzięki temu, moje potrawy nie tylko są różnorodne, kolorowe i bogate w witaminy czy mikroskładniki, ale również błonnik. Świetnie w tej kwestii sprawdzają się warzywne kotlety, zupy krem, czy sałatki bazujące na warzywach. Ważnym komponentem w moim dziennym żywieniu są także różnego rodzaju owoce. Przeważnie jem je bez dodatków i przetwarzania, ale zdarza mi się robić smoothie i soki. Lubię też dodawać je do jogurtów, owsianek, naleśników czy innych dań na słodko. Mówi się, że jelita to ludzki drugi mózg, dzięki stałej wysokiej podaży warzyw i owoców, czyli naturalnych prebiotyków dbamy o swoje trawienie i wchłanianie. Siła jest w roślinach! Małgorzata 26/02/2020 Kiedyś namiętnie stosowałam błonnik kakaowy – dodawałam go do jogurtów, owsianki, koktajli, do twarogu. Ale to był czas diety Dukana i zdecydowanie źle mi się kojarzy 😉 Teraz jem produkty pełnoziarniste, do porannej owsianki dodaję świeże owoce (te, które się da, dodaję ze skórką – wiadomo, że banana jednak obieram :P), nawet męża przekonałam, że paella z brązowym ryżem też jest spoko 😉 Dodaję też warzywa do dań obiadowych, które teoretycznie ich nie mają zbyt wiele, np. do bolognese dodaję paprykę i cukinię – korzyść jest podwójna: więcej błonnika i większa porcja jedzenia na talerzu przy podobnej ilości kcal 😉 Gosia 26/02/2020 Ja od lat dosłownie przemycam błonnik do diety mego lubego 😀 1. Makarony pelnoziarniste i kasze jako główny węglowodanowy element obiadów. 2. Bułkę tartą do panierek trę własnymi ręcyma z wysuszonych pełnoziarnistych pro chlebków. Gumowe buly odeszły w niepamięć B) 3. Do zup kremów i zawsze dodaje strączki żeby je zagęścić, zwiększyć zawartość białka, ale i błonnika. Do smoothies zawsze dodaje namoczone paltki owsiane, kasze jaglaną lub otręby. 4. Pankejki tylko pełne ziarno! do tej pory nie wie z czego je robię 😀 5. Przekąski na wynos – surowe warzywa (marchewka, bataty, papryka, seler, nawet kalafior) 6. Soczki tloczone w tłoczni przez mojego tatusia z własnych jabłek – błonnik aż się osadza jak się nie mesza wystarczająco często 😉 Ale najwazniejsze: Odpowiednia podaż płynów, żeby nie zrobić sobie kuku 😀 Małgorzata 25/02/2020 Mój sposób na przemycenie błonnika do diety: – dodaję poszatkowane warzywa lub suszone pomidory do kotletów czy omletu -używam am do panierki otrąb pszennych – koktajle przygotowuje na mleku sojowym (bio) – ziemniakami i makarony zastąpiłam kaszami – jem makaron z zielonego groszku/soczewicy – do jogurtu naturalnego/owsianki dadaje suszone morele, świeżo mielone nasiona lnu, pestki słonecznika, wiórki kokosowe, migdały ola 25/02/2020 Przygotowuję dla synka i męża warzywne wersje standardowych potraw 🙂 placuszki dyniowe czy cukiniowe imitują naleśniki, które junior uwielbia 🙂 gardzi warzywami więc wspólnie przygotowujemy ciasto „czekoladowe ” z buraka,cukini, dyni, batata Natalia 25/02/2020 Zauważyłam u siebie „nadreaktywność jelit” po zjedzeniu nabiału. Wyeliminowałam go, pije mleko bez laktozy, brzuch nie boli nie ma nieprzyjemności. Piszesz tez o tym, ze nabiał jest dobry dla jelit, ale gdy starałam się jeść dobrej jakości jogurty ze świętymi owocami po 3 dniach dostałam wysypki. Czy mogę jakos wplatać nabiał w moja dietę? Np. Spożywanie co 2 dzien czy to nie ma sensu i „taki mój urok”? Paulina 25/02/2020 No nie wierzę! Od dwóch dni zastanawiam się nad tym jaki blender kupić, nie ściemniam 😀 wchodzę na instagrama, przeglądam story z Teneryfy, czytam post i zastanawiam się jak to możliwe, żebyś wiedziała czego mi w kuchni brakuje 😀 😀 😀 zajrzałam nawet do lodówki, żeby sprawdzić czy Cię tam nie ma 😀 Wstawiam link do grafiki, która pokazuje główne składniki posiłku, który zawiera sporo błonnika i mnie (żebym przypadkiem nie zapomniała, że to mnie dotyczy) 😀 przemycam w obiadach i do niedawna w koktajlach jak jeszcze mój Blender Henryk żył 😀 Stworzyłam to rzecz jasna na potrzeby konkursu, ale chyba to sobie wydrukuję i w kuchni na lodówce powieszę 😀 Julia 25/02/2020 Przemycam w bardzo świadomy sposób:) Mam zasadę, że każdy produkt w mojej lodówce, który zawiera bogatą porcję błonnika obklejam karteczkami konkretnego koloru. Taką metodę stosuję również przy innych wartościach odżywczych oraz witaminach. Każda ma inny kolor karteczki – pomaga to dorosłym szybko podjąć decyzję co do pełnowartościowego posiłku, a dzieci przekrzykują się, że jadły dzisiaj ” pomarańczowe płatki” ( otręby z pomarańczowym kolorem karteczki= z wysoką zawartością błonnika!) Lodówka pełna jałowych pokus nie ma szans:) A metoda sprawdza się doskonale! Marta 25/02/2020 Bardzo lubię popcorn, czy jest on dobry dla jelit i organizmu? Powiem szczerze że to jedyna przekąska jaką lubię i chciałabym wiedzieć czy spożywanie go często i w jakich ilościach jest bezpieczne ( o ile w ogóle jest). Podobno ma dużo błonnika. Oczywiście popcorn robiony w domu, na patelni. Pozdrawiam 🙂 Barbara 25/02/2020 Zaczęłam od porządku w lodówce – zrobiłam rewolucję ! Pozbyłam się produktów ,które niekoniecznie były zdrowe . Rozpoczęliśmy wraz z mężem – ” nowy, zdrowszy model żywienia” W naszych posiłkach zagościły przede wszystkim warzywa ,które spożywamy do każdego posiłku . Ponadto zakisiłam wszystko ,co się dało- marchewkę ,buraki ,rzodkiewkę , kalafior . Są naprawdę smaczne i urozmaicają warzywa świeże ,zielone . Jako bazę do sosów wykorzystuję zblendowane warzywa ,bez mąki , nie korzystamy z „gotowców” .Owoce również spożywamy w dużej lecz rozsądnej ilości . Nasze talerze wyglądają bardzo kolorowo i smacznie a my pomimo dojrzałego wieku czujemy się o wiele młodziej . Ela 25/02/2020 Pzemycam warzywa niemal do każdego sosu – nie tylko obniża to kaloryczność porcji ale także wzbogaca dietę w błonnik – ot weźmy takie zwykłe spaghetti – u mnie prócz sosu pomidorowego jest marchew, cukinia, papryka i dynia a wieczorem jabłuszko na lepszy sen Krystyna 25/02/2020 Jeść po ciemku. Przmyt jak się patrzy. Katarzyna 25/02/2020 W mojej kuchni takim sposobem są zupy-krem przede wszystkim. Jemy co codziennie, codzienne inne. Poza tym latem staramy się zamrozić jak najwięcej owoców z ogródka, porzeczek, borówek itp… A zimą są idealnym dodatkiem do jaglanki czy owsianka. Poza tym pasty warzywne, z fasoli, z soczewicy, z awokado… kombinujemy jak możemy bo mamy małego, wybrednego człowieka w domu, który nie przepada za warzywami w okazałej postaci także blendujemy, przecieramy itp… A my, rodzice pozmienialismy też proporcje na talerzu… no i tak połowę zajmują zazwyczaj warzywa, 2/3 kasze, a mięso stanowi tylko dodatek… Tak wygląda to u nas. Pozdrawiamy serdecznie! Marta 25/02/2020 Od dłuższego czasu miksuję koktajle z warzyw i owocow a także dodatków w postaci orzechów nasion, siemienia lnianego, płatków owsianych jaglanych gryczanych. Dzięki temu tworzę różne kompozycje koktajli które łatwo „wchodzą ” także moim dzieciom, które jedzą „coś pysznego ” u zdrowego. Jednen z moich ulubionych koktajli który idealnie tu pasuje to koktajl że zmielonymi nasionami dyni słonecznika i siemienia lnianego. Do zmielonych nasion dodajemy owoce lub warzywa i wodę. Mój zestaw to burak ananas banan pomarańcza imbir i limonka. Jest to idealne blonnikowe uzupełnienie zdrowej diety. Polecam. 25/02/2020 Byłaś inspiracją do koktajlu (pomarańcz,,, mandarynka, kiwi, 2x banan, mango i 400ml maślanki) oraz oczywiście autorka Bloga. Kurde ale jestem pełny!!! MartaM. 25/02/2020 Przemycam błonnik najczęściej w koktajlach – babka płesznik, otręby to stali goście, dodaję też różne nasiona lub mieszam warzywa z owocami. Najczęściej jednak banan, kefir, płatki, babka płesznik, mrożone wiśnie albo kiwi, szpinak, jabłko ze skórką i nasiona dyni – czasem awokado jeszcze. Robię ciasto czekoladowe z burakami lub ciasto z marchewką, dodaje warzywa do kotletów, posypuję nasionami sałayki warzywne, na śniadanie zamiast chleba robię placuszki otrębowo-płesznikowe z białkiem, dodaję też do nich (lub jak robię bułki lub chleb) zmielone siemię lniane – które super jest też w koktajlach i owsiankach. Fajne są też muffinki. Renata 25/02/2020 Ranek zaczynam od koktajli z awokado banana i cytryny. Drugie śniadanie to jogurt naturalny z płatkami owsianymi orzechami i siemię lniane. Reszta posìłków to przewaga warzyw i owoców. Mięso w zasadzie wykluczyłam z diety. Poza wodą piję herbatę czerwoną i herbaty ziołowe do których dodaję imbir. Dzień kończę złotym mlekiem. sunshine5589 25/02/2020 Jakkolwiek sztucznie by to nie zabrzmiało w kontekście konkursu, prawda jest taka, że moim najważniejszym źródłem błonnika jest właśnie Colon C. Od lat zmagam się z dolegliwościami jelitowymi. Wiedza o tym, że błonnik jest ważny dla jelit jest dość powszechna i starałam się dbać o dużą podaż błonnika nierozpuszczalnego diecie w postaci warzyw, owoców, płatków owsianych, otrębów owsianych. Nie do końca mi to pomagało na zaparcia, a do tego powodowało spore wzdęcia, gdy przyjmowałam go bardzo dużo, myśląc, że im więcej, tym lepiej. Nie miałam świadomości, że istnieje coś takiego, jak błonnik rozpuszczalny. Przełomem okazał się pewien gastrolog i polecony przez niego właśnie Colon C. Błonnik rozpuszczalny. To było to! Prawidłowa perystaltyka. Żadnych wzdęć. Moje jelita reagują na niego fantastycznie i na chwilę obecną razem z maślanem sodu i probiotykami stanowi jeden z 3 filarów moich szczęśliwych, choć drażliwych jelit 🙂 25/02/2020 Żeby skutecznie wzbogacić dietę w błonnik nie można o tym non stop myśleć. Gdybym przy każdych zakupach myślała o tym, że „przecież muszę mieć coś 'błonnikowego’ ” to ani zakupy ani gotowanie nie byłoby dla mnie przyjemnością. Moim, ostatnio stosowanym, sposobem jest chomikowanie warzyw w zamrażarce. Kroję paprykę do sałatki? To skroję trochę więcej i taką kosteczkę zamrożę. Przygotowuję cukinię do zapiekania? To od razu kawałek cukinii pokroję w kostkę i tez zamrożę – będzie do sosu, lub do kurczaczka. Gotuję rosołek? No to wsadzę większą porcję mięsa i warzyw – w wyniku tego mam i rosół i mięsko na obiad, część warzyw idzie do sałatki jarzynowej, a reszta mięsa i warzyw do pasztetu. Warzywa są super, trzeba tylko odnaleźć na nie swój własny sposób 🙂 Katarzyna 25/02/2020 Jak przemycić więcej błonnika do diety? Dwa słowa: OWOCE + WARZYWA 😀 Brzmi łatwo, ale niekoniecznie takie jest, szczególnie w przypadku nadmiernej miłości do chleba i makaronu. Uważam, że należy zastosować tutaj metodę małych kroków i stopniowo do swojej diety wprowadzać warzywa i owoce. Przygotowałam przykładowy jadłospis na 1 dzień, gdzie w każdym posiłku jest przemycone jakieś warzywo lub owoc – brak tu skomplikowanych dań i składników, jest tak jak lubię czyli prosto i smacznie: 1. Śniadanie: Kanapki z pastą tuńczykową Składniki: 3 kromki chleba razowego, pół kostki twarogu półtłustego (ok. 100g), 3 łyżki jogurtu, pół puszki tuńczyka w sosie własnym, łodyga selera naciowego, sól, pieprz, liście sałaty, pomidor Twaróg ugnieść z jogurtem, dodać tuńczyka i dość drobno pokrojony seler naciowy. Doprawić solą i pieprzem. Wymieszać i nałożyć pastę na kanapki. Na każdą kanapkę położyć liście sałaty i plastry pomidora lub porwać sałatę na kawałki, pomidora pokroić w kostkę i zjeść w formie sałatki. 2. II śniadanie: Zielony koktajl Składniki: Jabłko, łodyga selera naciowego, pół awokado, woda 3. Obiad: Roladki nadziewane marchewką Składniki (na 2 porcje):6 plastrów schabu wieprzowego, marchewka, cebula, tymianek suszony, sól, pieprz, łyżka oliwy, ćwikła/ogórki kiszone Cebulę pokroić w kosteczkę, marchewkę obrać i zetrzeć na tarce. Dusić na łyżce oliwy do miękkości. Doprawić solą, pieprzem i tymiankiem. Plastry schabu rozbić, każdy doprawić solą i pieprzem. Na każdy plaster wyłożyć nadzienie marchewkowe i zawinąć. Piec w 180oC przez godzinę (lub nieco dłużej – można do 1,5h) Zjeść z ćwikłą lub ogórkami kiszonymi. 4. Kolacja: Zapiekanka z kaszy jaglanej i selera Składniki: 50g kaszy jaglanej, ¼ selera korzeniowego, ½ cebuli, sól, pieprz, pół kulki mozzarelli (ok. 60g), natka pietruszki Kaszę jaglaną ugotować. Selera obrać, zetrzeć na tarce i przelać wrzątkiem. Dusić na patelni razem z cebulą, aż do miękkości. Doprawić solą i pieprzem. Kaszę wymieszać z duszonymi warzywami, wyłożyć do naczynia żaroodpornego. Na wierzchu ułożyć mozzarellę pokrojoną w plastry. Zapiekać ok. 30 min w 180oC. Gotową zapiekankę posypać pokrojoną natką pietruszki. Katarzyna 26/02/2020 Oczywiście do posiłków można też dorzucać ziarna takie jak siemię lniane, pestki słonecznika, pestki dyni – co kto lubi 🙂 Jednak chciałam tu pokazać proste posiłki, które myślę że dobrze się sprawdzą dla kogoś, kto nie ma w zwyczaju jeść dużo owoców i warzyw. Bardzo polecam spróbować dorzucić do swojej diety więcej zdrowych składników takich jak owoce i warzywa, które nie tylko są świetnym źródłem błonnika, ale też przeróżnych witamin. Sama jeszcze pół roku temu jadłam kanapki na 2/3 posiłki dziennie, często z samym masłem, w obawie przed dolegliwościami jelitowymi (jestem „posiadaczką” zespołu jelita drażliwego). Jednak metodą prób i błędów zaczęłam wprowadzać warzywa i owoce do swojej diety i czuję się teraz o niebo lepiej (choć np. nadal po surowym jabłku czuję się źle, dlatego jem je rozparzone, po pieczarkach „umieram” cały wieczór dlatego trzymam się od nich z daleka itd… wszystko trzeba sprawdzić na sobie). W dużej mierze pozbyłam się nieprzyjemnych dolegliwości (gazy, wzdęcia, biegunki…), które towarzyszyły mi wcześniej w codziennym życiu i bardzo negatywnie wpływały na moją psychikę. To co? Nie pozostaje nic innego jak żreć więcej owoców i warzyw! #ChrumChrum Agniecha 25/02/2020 Co robić by przemycić jak najwięcej błonnika do diety? To pytanie zadaję sobie dość często, ponieważ problem z metabolizmem mam już od dawna (a lata lecą!). Moje sposoby to: 1. na śniadanie dwie wersje płatków owsianych: a) płatki i siemię lniane zalane wodą, do tego starte jabłko i miód lub b) płatki i nasiona chia wymieszane z jogurtem naturalnym dzień wcześniej, do tego różne owoce i miód 2. na drugie śniadanie: zawsze pieczywo razowe lub żytnie 3. na obiadokolację: dużo warzyw i kasza (prawie codziennie) Niby nic, a tak pomaga. Każdą zmianę diety odczuwam boleśnie. Niestety. Dlatego trzymam się powyższych zasad. Chętnie wypróbuję wszystkie inne metody polecane w tym artykule i komentarzach. Bardzo to pomocne! Dziękuję! Agnieszka 25/02/2020 Jest wiele ciekawych dań które mogą zwiększyć ilość błonnika w codziennej diecie. Fajnym sposobem są gofry owsiane 🙂 To nic innego jak zblendowane płatki owsiane z wodą i wrzucone do gofrownicy, są świetne jako alternatywa do kanapek, a smakują podobnie jak wafle ryżowe. Przepyszne z różnymi warzywnymi pastami 🙂 Innym pomysłem są spring rollsy, teraz jak bedzie coraz więcej świeżych warzyw, można naprawde wyczarować świetne kompozycje smakowe. Ja uwielbiam połączenie wędzonego łososia, serka śmietankowego, papryki, szpinaku i kiełków :3 Myślę, że jako drugie śniadanie też fajnie sie sprawdzają paszteciki z kaszy, u mnie zazwyczaj kasza gryczana, pieczarki, papryka, zblendowane i zapieczone w formie muffinek 🙂 A tak poza tym to oczywiście pasty warzywne (ciecierzyca jest świetną bazą dla większości takich past), wszelakie zupy kremy, koktajle, sałatki, surówki i tzw „mokre” kanapki z dodatkiem jakiegoś pomidora, papryki, sałaty czy chociaż kiełków (które można hodować całym rokiem na parapecie i zawsze są świeże :)) Paulina 25/02/2020 Codziennie piję koktajle warzywno-owocowe do których dodaję jedną płaską łyżeczkę mielonego siemienia lnianego. Działa cuda dla jelitek! Paulina 25/02/2020 Jak przemycić więcej błonnika do diety? Trzeba do tematu podejść jak zawodowi przemytnicy – z planem i głową! Jak wygląda przemyt idealny? Tak, abyśmy się za bardzo nie zorientowali – otręby pszenne do owsianki, ciemny chleb zamiast bułki, kolorowy talerz pełen warzyw, zamiast mięsa przyrządzić wegańskie burgery. Wypisać wszystkie produkty bogate w błonnik (rozpuszczalny & nierozpuszczalny) i eksperymentując włączyć te ulubione do swojej codziennej diety. Jednak najważniejsza jest zasada małych kroków, kolorowego talerza i otwartego umysłu. Karolina 25/02/2020 Sycący błonnik jest potzebny w każdej zdrowiej diecie, dlatego zwykły schaboszczak, ale z porcją brokuła już jest najlepszy na świecie! Wyśmienite kasze, pełnoziarniste pieczywo, makarony i warzywa są świetnym źródłem błonnika! Warto więc go jeść jak najwięcej, Aby cieszył się organizm i serce, Ale jak to zrobić? Oto moje rady, nie żadne restrykcje czy surowe zasady. Wystarczą drobne rzeczy, lekko usprawnione, Aby jelita działały sprawnie jak szalone. Jeśli robisz koktajl, pyszny, owocowy Dodaj 2 łyżki otrębów czy płatków np. owsianych i problem załatwiony! Jeśli lubisz kolety zrób je w orkiszowej lub owsianej panierce To dobry sposób, żeby błonnika było trochę więcej! Robiąc spaghetti, dodaj trochę warzywka zielonego To dobry sposób na uczucie żołądka pełnego! Jeśli uwielbiasz kanapki zamień jasne pieczywo na ciemne, najlepiej żytnie Tam dużo błonnika i smakuje wybitnie! Do każdej sałatki dodaj garść pestek i ziaren np. słonecznika Od razu więcej tego całego błonnika. Zamiast zupy na rosole, zrób krem z brokuła czy kalafiora Gwarantuję, że ilość błonnika w organiźmie będzie znacznie podwyższona 😀 I na koniec ogólne podusmowanie błonnik to ważny element diety, prawie jak śniadanie. Dlatego do każdego posiłku starajmy się dodać chociaż odrobinę Żeby cały czas mieć energię i siłę! 😀 W diecie można przemycić błonnik na wiele sposobów, już garść pestek np. dyni czy ziarna słonecznika poprawiają ilość błonnika w diecie, wszelkie kremy zwłaszcza z kalafiora czy brokuła są świetnym źródłem tego składnika, warto jeść pełnoziarniste pieczywo i makarony oraz kasze, gdyż zawierają nie tylko cenne źródło błonnika, ale też składniki mineralne. Np. jeśli lubimy serek wiejski to dodajmy do niego trochę ugotowanej kaszy i tyle, bardzo polecam smaczne i sycące 🙂 Jeśli robimy na obiad kotlety, zastąpmny byłkę tartą, płatkami owsianymi i wyjdzie fajna błonnikowa panierka. Nie wspomniałam o roślinach strączkowych – ale one też mają dużo błonnika, dlatego wszelkie pasty czy to z ciecierzycy czy soczewicy są świetnym ,,materiałem” na kanapki, by dostarczyć sobie błonnik. Błonnik jest w wielu produktach i nie ma wymówki, że nie ma go skąd brać, chcieć to móc, pozdrawiam! 🙂 Ania 25/02/2020 Myślałam, że wezmę udział w konkursie i wygram ekstra blender, ale prawda jest taka, że zupełnie nie umiem odpowiedzieć na to pytanie samodzielnie 😉 Za to komentarze i pomysły innych czytelników są super ciekawe i dużo się z nich dowiedziałam. Teraz nic, tylko stosować 🙂 Aneta 25/02/2020 Poniżej przesyłam link do grafiki, w której dowiecie się, jakie są moje pomysły na przemycenie błonnika do diety :). Proste sposoby, które można wprowadzić do swojego jedzenia właściwie od zaraz. LINK DO GRAFIKI: Pozdrawiam, Aneta Martyna 25/02/2020 Mój sposób na więcej błonnika w diecie to zasada – zanim zjem to na co mam ochotę, zjadam to za co mój organizm mi podziękuje 🙂 Kiedy mam straszną ochotę na coś niezdrowego czy ubogiego w błonnik najpierw sięgam np. po marchewkę albo jabłko. Po przeżuciu takiej porcji czystego zdrowia zwykle moja ochota na to „niezdrowe” jest tak mała, że w zasadzie porcja jest symboliczna, za to mózg eksploduje hormonami nagrody i szczęścia. Sposobów na przemycanie błonnika w przepisach jest cała masa. Mój ulubiony to naleśniki z płatków owsianych zblendowanych z jajkiem i mlekiem, do tego mus z jabłka i odrobina cynamonu. Tak zaczyna się mój idealny poranek. Powodzenia wszystkim błonnikowym szmuglerom! 🙂 Monika Ciesielska 25/02/2020 Gratuluję zajęcia drugiego miejsca! 🙂 Proszę o przesłanie danych kontaktowych (imię i nazwisko, numer telefonu, dokładny adres zamieszkania) na maila [email protected] Martyna 25/02/2020 Fantastyczna wiadomość! Pierwszy raz w życiu coś wygrałam! 😀 Dane wysłane 🙂 Ewa 25/02/2020 Ja robię to tak: – sama przygotowuję musli: z mieszanki różnych płatków pełnoziarnistych ( gryczane)+ pestki słonecznika/dyni+ otręby lub siemię lniane – robię koktajle z maślanki i owoców -polubilam się z domowymi sosami warzywnymi( zwłaszcza gdy robi je mąż;) ) Angelika 25/02/2020 Mój sposób na wprowadzanie większej ilości błonnika do diety to przede wszystkim jedzenie dużej ilości warzyw w różnej postaci… Najbardziej lubię w postaci pysznych smoothie, które kuszą swym kolorem. Poza tym staram się jeść pełnoziarniste , wartościowe pieczywo 😀 I o by było na tyle. Anna 25/02/2020 Usłyszałam kiedyś zdanie, które bardzo mi się spodobało – że „to nie ja mam pasować do diety, a dieta do mnie” i staram się w ten sposób podchodzić do kompozycji swojego jadłospisu. Oczywiście mowa tu o zdrowym żywieniu, a nie konsumpcji czekolady i frytek „bo tak lubię”:) To co jem i jak jem musi mi smakować i być dopasowane do moich możliwości jedzenia w ciągu dnia. Wybierając co zjem, staram się kierować tą zasadą – patrzę aby nie tylko zaspokajało głód ale też było to dla mojego organizmu odżywcze. Aby było smaczne, kolorowe, jak najświeższe, najmniej przetworzone, w miarę możliwości sezonowe i aby posiłek wyglądał tak, że mam na niego ochotę, a nie wmuszam w siebie na siłę bo przecież tak trzeba, bo dieta, bo zdrowe… Staram się wybierać zawsze lepszą wersję tego co zjem – jeśli to kanapka wybieram ciemne pełnoziarniste pieczywo z dużą ilością dodatków zamiast białej bułki z jednym plasterkiem sera, jeśli jogurt to naturalny i dodaję do niego świeże lub suszone owoce, ziarenka, otręby i płatki owsiane zamiast sięgać po jogurt owocowy w sklepie, może mogę zjeść do obiadu jako dodatek kaszę zamiast ziemniaków i podwoić ilość surówki/sałatki, może na przekąskę zjem owoc a nie batonika, albo gdybym miała odpowiedni sprzęt zrobiłabym sobie odżywczy zielony koktajl z warzyw i owoców z dodatkiem siemienia, otrębów i wzięła na wynos? Często zamiast kanapki zrobię sałatkę ze świeżych warzyw na lunch – miks sałat, pomidor, trochę pieczonego kurczaka z obiadu, troszkę sera feta lub mozarella, skropić oliwą z oliwek i sokiem z cytryny- roboty tyle co z kanapką, a jak apetycznie to wygląda i ile warzyw zamiast zapychającego pieczywa! Świetną sprawą na obiad są aromatyczne dania jednogarnkowe, które robi się szybko, używając małej ilości przyborów, a można zjeść w nich masę warzyw i zdrowych produktów – kaszotto, leczo z kurczakiem, risotto z warzywami, gulasz z soczewicą różnego rodzaju potrawki warzywne, wegański bigos z cieciorką. Sekretem takich dań dla mnie są przyprawy, które potrafią zdziałać cuda jeśli chodzi o smak potrawy. Idąc tą zasadą ciągle ulepszam swoją dietę i codziennie nad nią pracuję, wybory są już nie pomiędzy złym jak kiedyś, a pomiędzy dobrym i lepszym:) Marta 25/02/2020 Nigdy jakoś specjalnie nie zastanawiałam się nad ilością błonnika w mojej diecie. Ostatnio na studiach ciągle przewija się temat diety i każdy prowadzący ma inne teorie na ten temat. Jedna rzecz jest wspólna i to właśnie błonnik. Hasło klucz prowadzącej zajęcia: „rano pierwsze jabłko dla urody, a po południu drugie dla zdrowia” – gdy zaczęłam stosować tę zasadę zauważyłam, że naprawdę czuję się lepiej (chociaż wcześniej nie wiedziałam, że jest coś do poprawy). A drugie odkrycie, całkiem niedawne – robię wodę z plasterkiem ogórka i cytryny, z dodatkiem nasion chia – genialny rzadki kisiel. Nie dość że nawadnia organizm i smakuje lepiej niż czysta woda, to jeszcze dostarcza błonnika w postaci chia. 😀 Natalia 25/02/2020 Ja muszę przemyci błonnik w diecie męża. Jak z dzieckiem ‍♂️ Nawet nie wie ile je warzyw i owoców dzięki swojej kochanej żonie . Dla niego istnieje tylko białe pieczywo… ehh… do ciemnego nie da rady zmusić… więc robiąc mu kanapki do pracy masło posypuję otrębami i dodatkowo ładuje mase warzyw to ogórek, to sałata, pomidory – co akurat pod ręką. I zaatakowały mu ostatnio koktajle owocowe i tam też z blonnikiem można zaszaleć .I standardowo wszystkie sosy są na bazie warzyw. Nawet nie wie, że lubi dynię czy cukinię. I zupy krem – te akurat uwielbia więc spoko ewa 25/02/2020 Jak przemycić błonnik do swojej diety? Najlepiej smacznie! Na przykład piekąc na piknik pyszne drożdżówki z mąki orkiszowej, która zawiera dużo rozpuszczalnego błonnika i wspomaga procesy trawienne. Wybierając odpowiednie produkty można w łatwy i zdrowy sposób nie rezygnować z łakoci 🙂 link do zdjęcia: Patrycja 25/02/2020 W moim przypadku na zbyt małą ilość błonnika w diecie pomogło eksperymentowanie z dietą wegańską. Nie jestem weganką, ale często tak właśnie jadam i dzięki temu w diecie z automatu pojawiają się większe ilości kasz, warzyw i to różnorodnych, bo w jednych kotletach jest kasza jęczmienna, w innych gołąbkach gryczana a to wszystko polane, posypane, doprawione i nafaszerowane warzywami. Dlatego właśnie wszystkim polecam przepisy wegańskie, bo wtedy talerze same z siebie są kolorowe i pełne błonnika. Anna 25/02/2020 Od kilku lat nie mieszkam juz sama, i jako że Mąż ma w kuchni dwie lewe ręce – gotuje tylko ja. A to sprawilo, że z ciężkiej slaskiej tłustej diety swojej mamy przeszedł na moja. Po jakimś czasie przestały go dręczyć nieprzyjemne jelitowe problemy. 🙂 a jak to się stalo? Przemyciłam do jego diety totalnie nowe dla niego warzywa: papryke, brokula, cukinie, dynie… W niektórych daniach zmieniłam proporcje dodając więcej warzyw niż miesa. Zaczął jeść kasze i razowy chleb, który sama piekę. Nie jemy też już sklepowych wędlin i dan gotowych typu pierogi. Jakość życia dzięki diecie z większą ilościa błonnika znacząco się zwiekszyla! Magda B 25/02/2020 Hello Drlifestyle!Aby jesc wiecej blonnika zaczelam dodawac warzywa na sniadanie np ogorek pomidor przekaski w pracy jestem warzywa np salata ogorek marchewka jak rowniez owoce jablka gruszki maliny truskawki. Do obiadu zawsze jest warzywo lub salatka. Innym sposobem jest robienie sosow do curry lub spagetti itd gdzie uwywam duzo roznych warzyw np kapusta cebula marchewka pomidory cukinia i blenduje je plus dodaje przyprawy i tada! To naprawde trudne jesc duzo blonnika i wymaga duzo staran ale odkad zaczelam jesc wiecej warzyw i bardziej regularnie widze duza w zachowaniu moich jelit (ktore sa lekko leniwe…) Patrycja 25/02/2020 z dodatkiem zielonych warzyw 2. Wypijanie błonnika w postaci koktajlu (dodawanie warzyw) spożywanego zamiast posiłku 🙂 warzywne na obiad owsiane z dodatkiem owców na śniadanie 5. Do każdej kanapki koniecznie warzywko Krystyna 25/02/2020 Moim zadaniem najlepszy sposób to przez jakisy czas jeść po prosty więcej błonnika na próbę i robienie dwójki już nigdy nie będzie takie samo. Marta 25/02/2020 Jestem ogromnym łasuchem więc moje przyjemności zamieniam w porzyteczne nawyki!Przede wszystkim jak na każdego przyzwoitego łasucha przystało desery!Desery to przecież nagroda,a ze może być to również nie lada gift dla mojego brzuszka to ja się na to zgadzam i biorę w ciemno!No i wyrzuty sumienia jakieś mniejsze jak na stole brownie z fasoli, czekoladowy mus z awokado czy kruche ciasteczka z otrębami i babką płesznik. Jak na prawdziwego łasucha przystało od czasu do czasu trzeba rzucić się w ramiona fast foodów,ale z głowa! Tutaj właśnie pieczone polędwiczki kurczaka w otrębach zniwelują wyrzuty sumienia związane ze snami o wyłaniającej się złotej M na horyzoncie podczas pobytu w galerii,a zdrowe pieczone frytki z warzyw choć trochę będą namiastką tych z owej sieciówkiserwowanych przez pana z owym M na czapce!Pizza na spodzie z brokuła też jest przepyszna!Często prawdziwy łasuszek to tez leniuszekzatem chrupiące jabłuszko po obiedzie z lokalnego sadu tez da radę!A ze jabłuszka w kraju dostępne przez cały rok prawie to zawsze zapasik jest!Jak już takie jabłuszko się ma,to starte na surówkę z kiszona kapusta tez nieźle ucieszy brzuszek i przede wszystkim kubki smakowe Ania 25/02/2020 Błonnik świetnie można przemycić w postaci koktajlu. Praktycznie każdy owoc można wpakować do środka, dodać szpinak, jarmuż, awokado zalać wodą, sokiem świeżowyciskanym lub kefirem i dodać trochę orzechów/siemię lniane 🙂 idealna propozycja dla tych co nie mają czasu na ll śniadanie 😉 Również kanapki na ciemnym pieczywie z dodatkiem sporej ilości warzyw dobrze się sprawdzają 🙂 Katarzyna 25/02/2020 Bardzo fajny wpis! Moje sposoby na przemycenie większej ilości błonnika w codziennej diecie to: – jedzenie owoców i warzyw wraz ze skórką – nigdy nie obieram jabłek czy gruszek, nawet do smoothie czy koktajli, – do zup, owsianek, jogurtów , smoothie dodaję sproszkowane nasiona babki jajowatej (stosuję inny suplement, ale po przeczytaniu wpisu chętnie spróbuję Colonu C ;)), – często do płatków owsianych zamiast jogurtu używam kefiru o dobrym składzie, – używam naszego polskiego superfood’u – siemienia lnianego, jako dodatku do owsianek, smoothie, koktajli, chleba czy mojego ostatniego odkrycia – siemianki! – jem suszone śliwki, zwłaszcza w okresie zimowym 😉 – wybieram produkty z pełnego przemiału – kasze, ryż brązowy, pełnoziarniste mąki, makarony i chleby, – staram się, aby w każdym spożywanym posiłku znajdowała się porcja warzyw, – jem kiełki. Katarzyna 26/02/2020 Chciałam dodać mój dzisiejszy pomysł, a nóż komuś się spodoba, może nie do końca wiele w nim błonnika, ale na pewno dobrze robi jelitom i wpisuje się w popularny ostatnio trend „zero waste”. Otóż, polecam serdecznie wykorzystanie liści rzodkiewki! 🙂 bardzo fajnie sprawdzają się jako zamiennik szpinaku czy innej zieleniny do smoothie – u mnie z jablkiem i bananem – pycha <3 Kiedyś przyrzadzilam także pesto z listków, fajna sprawa Pozdrawiam Agata 25/02/2020 Ponieważ sama przwchodziłam problemy jelitowe, muszę powiedzieć, że dość dobrze wyprowadziłam się dietą na prostą 🙂 jak? no więc ustaliłam sobię „Zasadę pięciu kroków”: – placki jabłkowe (w cieście z dodatkiem łyżeczki otrębów mielonych) + na górę kilka kleksów jogurtu naturalnego – zastąpiłam jedzenie płatków z mlekiem na muessli z banem i..kefirem. Przede wszystkim, zauważyłam, że taka wersja jest dla mnie lżejsza w trawieniu niż z mlekiems – ogórki kiszone… yy, ich nie musiałam przemycać 🙂 wszak po prostu uwielbiam je zajadać samodzielnie. Z dodatkiem pomidora, czerwonej cebulki i kropli oliwy, mamy prostą surówkę, którą można zagryźć chlebem. – przemyciłam również coś nie dietetycznego: minimum 20 minut ćwiczeń ogólnych dziennie. Zasiedzenie się, to najgorsze zło dla jelit 🙁 – siemię lniane! to mielone szczególnie, polecam się z nim zaprzyjaźnić. Można je przemycać do bardzo wielu dań, zarówno na zimno jak i ciepło. Nie bójmy się nasion! 1,5 miesiąca tak wzbogacanej diety, o 70% mniej uporczywych wzdęć i uczucia ociężałości. Serdecznie polecam 🙂 Anna 25/02/2020 Mój sposób na przemycanie błonnika: – Chipsy z jabłek ( made by my Mam) – samodzielnie robiony pokorn – w limitowanych ilościach susz: Figi, morele,ananas – siemię lniane,pestki ( dodatek do michy) – Chipsy z jarmużu – Koktajle:szpinak/ananas jarmuż/ granat – uwielbiam jabłka,które dopycham marchewką – Warzywa: ukochane buraki – drobnica: maliny,poprzeczke Jagody…. Czasem aż strach kichnąć Julia 25/02/2020 Moje sposoby na przemycenie więcej błonnika do diety: -do różnych smoothie, jogurtów, sałatek, omletów, jajecznic można dodawać orzechy, migdały, pestki i nasiona (np. lnu, słonecznika) oraz otręby, np. pszenne -starać się jeść dużo owoców (także suszonych) i warzyw (zwłaszcza strączkowych), wg mnie również łatwiej przemycać jedną porcję w postaci smoothie, które łatwo zabrać np. do pracy czy szkoły -wybierać pieczywo pełnoziarniste lub razowe -jeść jak najwięcej kasz, brązowego ryżu i pełnoziarnistego makaronu (dla mnie nie ma różnicy między białym a pełnoziarnistym makaronem/brązowym ryżem, jeśli chodzi o smak 😀 ) Najważniejsze to według mnie dostarczanie dużej ilości wody lub herbat ziołowych/ owocowych do organizmu, bo tylko wtedy błonnik pęcznieje i tak naprawdę działa! 🙂 Katarzyna 25/02/2020 Monika Ciesielska 26/02/2020 Gratuluję zajęcia pierwszego miejsca! 🙂 proszę o wysłanie na maila [email protected] informacji: imię i nazwisko, numer telefonu (potrzebny dla kuriera), dokładny adres, na który ma zostać doręczona nagroda 🙂 Katarzyna 26/02/2020 Ale super! <3 już spieszę z mailem! 😀 Paweł 25/02/2020 Jak jeść więcej błonnika? Żreć więcej warzyw i owoców! Ludzie są mistrzami w komplikowaniu sobie najprostszych spraw. Jeśli ktoś nie ma zwyczaju wsuwać surowych marchewek niczym królik na głodzie karotenowym, to zawsze może zrobić sobie ciasto marchewkowe. Jak ktoś nie lubi kalafiora z bułką tartą z masłem, to może zrobić sobie kalafiorowe lody. Przykłady można mnożyć w nieskończoność, ale tak naprawdę to wystarczy tylko chcieć – poznać trochę to, co – i przede wszystkim DLACZEGO – jemy. Nie mówię, że każdy musi lubić szparagi, kabaczki i granaty, ale na świecie jest tle rodzajów owoców i warzyw, że moim zdaniem każdy znajdzie coś dla siebie – jak nie w takiej, to w innej formie. Nie potrzeba Colonu C ani Colonu D, ani nawet Colonu X. Wystarczy chcieć 🙂 Ania 25/02/2020 – na codzień wybieram pełnoziarniste pieczywo oraz makarony – nie używam masła czy margaryny, w zamian smaruję chleb awokado lub przygotowuję pasty kanapkowe ze strączków lub warzywne – jako przekąskę wybieram najczęściej migdały niełuskane – gdy doskwiera brak apetytu przygotowuję koktajl, w którym przemycam warzywa, czasami płatki owsiane czy otręby – przygotowuje słodycze na bazie płatków owsianych lub na bazie buraków, cukini, batata – dbam o to, aby w każdym posiłku znalazł się owoc lub warzywa – zamiast tradycyjnej panierki przygotowuję alternatywną panierke z otrębów Ania 25/02/2020 Nie jestem osobą która będzie liczyła gramy czy wagi danych posiłków. Staram się jeść warzywa, kasze, owoce. Nie mogę jeść niestety nabiału, glutenu i wielu orzechów i części owoców i warzyw. Ja robię siemieniowe chlebki, aby zwiększyć ilość błonnika- dodaje do nich zmielone siemię jak i świeże w dużych ilościach. Mateusz 25/02/2020 ppawlik92 25/02/2020 Bożena 25/02/2020 Moim codziennym sposobem na przemycanie błonnika do diety jest śniadaniowa pasta z fasoli (najlepiej przygotowuje się ją używając blendera:) ) Jako wegetarianka staram się dbać o (między innymi) odpowiednią ilość białka w diecie, a zjadając na śniadanie przysłowiową puszkę fasoli nie czuję się zapchana, jestem najedzona na długi czas, a także wiem, że i „miarka” błonnika i białka wzrasta:) Moja ulubiona pasta z fasoli: 1 puszka fasoli- „kolor” nie ma znaczenia (pamiętajmy o wypłukaniu przed blendowaniem!) 4 połówki suszonych pomidorów (nie w zalewie z oliwy, ale polecam na kilka minut przed blendowaniem namoczyć je we wrzątku) kilka liści kolendry kurkuma do smaku. Drugim świetnym sposobem na dostarczanie błonnika jest koktajl- alternatywa dla posiłku w pracy, czy też „jedzenia” w miejscu, gdzie na ma warunków do rozkładania wszelkiego rodzaju pełnych posiłków (również do przygotowania w blenderze): 1 banan garść szpinaku 2 łyżki płatków owsianych kilka borówek i malin (zawsze mrożę je na zimę) około 100ml mleka roślinnego. 25/02/2020 Aby przemycić więcej błonnika do diety jemy owoce i warzywa ze skórką. Oczywiście mam na myśli, te których skórka jest jadalna (skórkę banana czy kiwi odpuszczamy :)) Aby była mniej wyczuwalna można ją upiec jak np. w ziemniakach albo zmiksować jak np w gruszce. Katarzyna 25/02/2020 Mój patent: w każdym posiłku znajdują się u mnie warzywa, staram się jeść smacznie i kolorowo, do obiadu obowiązkowo surówka (ulubiona marchewka z płatkami migdałowymi, ogórki kiszone lub kapusta kiszona), w ramach podwieczorku lub kolacji przegryzam marchewki lub paprykę, bo lubię jak mi coś chrupie. Minimum raz dziennie jem jakiś owoc, zazwyczaj łączę z migdałami, nerkowcami lub orzechami brazylijskimi lub pekan. Mój ulubiony patent na extra błonnik to pestki dyni lub słonecznika, po prostu posypuje nimi potrawy (nie tylko zwykła sałatkę, ale też np leczo, spaghetti lub nawet zupę ogorkowa). Jak jem omlet, to w zasadzie zawsze na słodko (a jak!) dołączam wiórki kokosowe, rodzynki i blonnikowego lidera- otręby pszenne. Jak przygotowuje owocowy koktail (np Szpinak, kiwi, awokado) za każdym razem dorzucam albo siemię lniane, albo chia. W smaku różnicy w zasadzie nie ma, ale błonnik daje sytosc 🙂 Kasia 25/02/2020 Ja ostatnio przekonuję się do chleba graham, lubię płatki wielozbożowe z mlekiem na śniadanie w niedzielę. Warto w sezonie letnim jeść porzeczki, maliny, w ogóle zawsze dobrze korzystać z sezonowych warzyw i owoców Można między posiłkami chrupać ziarna i nasiona roślin zamiast słodyczy, np. nasiona słonecznika, pestki dyni, lub suszone owoce, takie jak figi czy morele, to też dobrze jest dodać do płatków czy jogurtu musli ❤️ mniam! Jagoda 26/02/2020 Wystarczy wprowadzić drobne zmiany zamiast szalonej rewolucji, a od razu poczujemy się lepiej. Zamiast soków, lepiej zrobić domowe smothie, a kiwi zamienić na szpinak i liczyć, że nikt się nie zorientuje. Na śniadanie do naszej owsianki wrzućmy kilka suszonych śliwek zamiast tych pięknych fit kulek czekoladowych. Kanapka z szynką? Czemu nie, jeśli pod szynkę wrzucimy trochę sałaty i ogórka. A na deser szarlotka? Znam przepis na taką w 2 minuty. Idziesz do kuchni, myjesz dokładnie jabłuszko albo dwa i wcinasz, aż Ci się uszy trzęsą. Ok. Nie lubisz szarlotki? To może skusi Cię kisiel? Ja robię kisiel z błonnika, nasion chia i szklanki soku pomarańczowego z miąższem. Przecież nikt mi nie rozkaże, że muszę widzieć cały świat przez przezroczystość szklanki. A może gotujesz obiad jak dla wojska? To masz błonnik podany jak ma tacy. Fasola biała jest mistrzem błonnikowym! I baw się w grę,, zamień białe na zielone „… I na ciemne. Bo ciemne pieczywo jest zdrowsze i ma więcej błonnika. A smak i zapach… Nieziemski. U mnie metoda malych kroczków świetnie się sprawdza. Monika 26/02/2020 Aby przemycic troche blonnika w diecie, robie zupy krem, które maskuja mi duża ilość warzyw ( dodatkowo lubię tu zblendowac również kasze peczak- zupa jest bardziej sycaca). Do omletow dodaje zblendowane płatki owsiane zamiast mąki a w ciągu dnia jem nasiona (m. In lnu) i orzechy jako dodatek do sałatki 🙂 itrilien 26/02/2020 Ja na szczęście nie muszę przemycać błonnika do diety, bo wszystkie błonnikowe produkty lubię i jem chętnie 😉 Ale polecam „pankejki” bananowe (jajko zmiksowane z bananem – smażymy małe placuszki i voila! instagramowe śniadanie!), zupy kremy (marchewkowa, mmm…), a łasuchom fasolowe brownie… Kiszoną kapustę i ogóraski u-wiel-biam, tylko gdy się kupuje gotowe, to uwaga na różnicę między „kiszone” a „kwaszone” – te drugie są dokwaszane np. kwaskiem cytrynowym, ble. A gdy przyjdzie pora na młode ziemniaczki z koperkiem (+ jajko sadzone + szpinak), to nie można ich zjeść bez szklanki pysznego kefiru <3 Ewa 26/02/2020 Dla miłośników wypieków ciasteczka owsiane, ciasta (np bananowe) super sprawa, brownie z fasoli np z malinami. Generalnie z płatków owsianych idzie cuda stworzyć 🙂 W celu „sprzątnięcia lodówki” można zrobić warzywny gulasz na kolację, zupę krem, pastę warzywną na kanapki np z chlebkiem żytnim, pasztet warzywny (kiedyś robiłam takowy z cukini mistrzostwo świata się okazało). Siemię lniane oczywiście, można dodać do owsianki, obiadu, sałatki. Zmielone nie wplynie na komfort jedzenia, ani smak. Podobnie z ziarnami. Awocado na kanapki jako smarowidło, do sałatki, do obiadu. Fajnie jest wypracować sobie nawyk żeby do wszystkich posiłków słonych jak np jajecznica, na talerzu również znalazły się warzywa które lubisz, lub kiedy robisz się głodna między posiłkami, zagryzać warzywem 🙂 Iwona 26/02/2020 Mam zbilansowana dietę, więc w sumie nawet nie zastanawiam się na dodatkowym błonnikiem. Jem dużo warzyw, siemię lniane, otręby, owoce, piję regularnie wodę ok 2 litry, jem kiszonki, kefir, moje jelita są zadowolone 🙂 🙂 ja też! Colon C używałam dwa razy w życiu- po porodzie, kiedy miałam totalną blokadę i stres przed pójściem do toalety i po operacji. Małgorzata 26/02/2020 Kiedyś namiętnie stosowałam błonnik kakaowy – dodawałam go do jogurtów, owsianki, koktajli, do twarogu. Ale to był czas diety Dukana i zdecydowanie źle mi się kojarzy Teraz jem produkty pełnoziarniste, do porannej owsianki dodaję świeże owoce (te, które się da, dodaję ze skórką – wiadomo, że banana jednak obieram :P), nawet męża przekonałam, że paella z brązowym ryżem też jest spoko Dodaję też warzywa do dań obiadowych, które teoretycznie ich nie mają zbyt wiele, np. do bolognese dodaję paprykę i cukinię – korzyść jest podwójna: więcej błonnika i większa porcja jedzenia na talerzu przy podobnej ilości kcal apricolita 26/02/2020 Bardzo fajny wpis, który prosto przekazuje podstawy dbania o jelita i rozprawia się z najbardziej popularnymi mitami 🙂 Ja przesyłam odpowiedź w formie graficznej jako, że sama najlepiej zapamiętuje jak coś jest kolorowe 😉 Monika 26/02/2020 Sposobem mojego męża – zjadając po dzieciach ogryzki jabłek Ja kocham kasze i przez większość dni tygodnia je jadam jako składnik obiadu (również w zupach – kocham wariacje na temat krupniku) albo jaki składnik sałatki do pracy w najróżniejszych kombinacjach. Owoce i warzywa to oczywistość. Colonu C używałam lata temu kiedy miałam problemy z perystaltyką jelit i wypróżnianiem i faktycznie działał. Beata 26/02/2020 U mnie jest to mega trudne, bo mało rzeczy z błonnikiem lubię 🙁 Ale… 1. Staram się do wypieków dodawać siemię lniane (to chyba jedno z tych źródeł rozpuszczalnych, a przynajmniej tak mi się wydaje:) ). 2. Ostatnio zamiast czegoś słodkiego przed lub po obiedzie wsuwam jedno jabłko, które czasem jest tak soczyste że zastępuje nawet sok, więc polecam;) mnie, że ziemniaki też mają błonnik, ale to dobrze, bo ostatnio zamiast gotować (mój mąż takich nie lubi, więc rzadko były jedzone) to piekę ich dość sporo. Czasami (w zależności jak wyjdą) smakują prawie jak te z grilla, więc naprawdę propsuje! zaczęłam traktować jak masełko na wszystkie kanapki, więc ten punkt też można dodać do listy, a nie zmienia smaku pysznych kanapeczek 🙂 5. A kasze to zgodnie z jakimiś (ciekawego kogo;)) poleceniami warto kupować jako mieszanki kasz + np zioła, są dużo pyszniejsze niż zwykłe kasze! 6. Kiszone ogórasy, zwłaszcza te od mamy! To mój ulubiony punkt, bo one są tak uniwersalne, że pasuja mi do jajecznicy, kanapki, obiadu a czasem nawet jem je „na dojedzenie” zamiast kolejnej kanapki 🙂 Zimą kiszone zwłaszcza rządzą :))) W sumie to jednak nie wyszło tak źle po analizie:) Polecam Beata M. 🙂 Paula 26/02/2020 Graj nie tylko w zielone, ale w całą tęcze Im bardziej kolorowo od warzyw i owoców w Twojej diecie tym lepiej ❤️ Pamiętaj – za ciemny makaron i chleb dostajesz podwójne punkty. Białe odmiany nie są modne w tym sezonie ⛔ Spraw, aby na Twoim talerzu zagościło lato przez cały rok – nawet jeśli będziesz popierać się mrożonkami, śmiało! Efekty? Gwarantowane, może nawet Twoja sałatka zacznie opowiadać żarty, jak na załączonym obrazku: Emilia 26/02/2020 Wykupić i wdrożyć w życie diety Moniki Drlifestyle plus Colon. Tam wszystko jest świetnie zbilansowane. Taki oto sposób! Ewelina Masztanowicz 18/07/2021

jedzenie zdrowe dla jelit